wtorek, 12 grudnia 2017

Luwr: Sztuka starożytna

Odwiedzenie Luwru jest obowiązkowym punktem zwiedzania Paryża. Zwiedziliśmy Luwr w ciągu jednego dnia. Tak wiele dzieł sztuki, nie sposób wszystko zapamiętać. Na szczęście można robić zdjęcia i wspominać.

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Wiersz ortograficzny (wyjątki w pisowni): Pszczółka i jaskółka

Na wstępie napiszę parę słów o zasadach ortografii.
Po spółgłoskach jak np. w, k, b, p, t, m itp. pisze się zawsze rz. Występuje to w takich słowach jak np. przysłowie, krzywo, wrzątek, przygoda, trzepak, krzak, trzcina, brzask, grzałka, przyjść.
Od tej zasady są jednak wyjątki.
W niektórych słowach po tych spółgłoskach zamiast rz pisze się sz, np.: pszczoła, pszczelarz, kształt, kszyk (ptak), bukszpan, pszenica, wykształcenie, w nazwach miejscowości: Pszczyna, Oksza. Również w formach przymiotnika stopnia wyższego i najwyższego: lepszy, większy, krótszy, najprostszy itp.
Oto krótki wiersz z niektórymi wyjątkami.

Zagubiona pszczółka


Chowa się w pszenicy 

wystraszona pszczółka,
spostrzegła ją wieczorem
szlachetna jaskółka.

Zgubiłaś się na łąkach?

pyta ją jaskółka,
znajdźmy razem ul twój
jam twa przyjaciółka.

Popatrz, tam za Pszczyną,

za łanem pszenicy,
widać domek! - ul twój,
tuż obok ulicy!


I teraz szczęśliwa

jest malutka pszczółka,
ma ul i przyjaciółkę,
a jest nią jaskółka.

Pszczyna to nazwa miejscowości.







piątek, 8 grudnia 2017

Wiersz o zimie i Bożym Narodzeniu dla dzieci: Świąteczne ciasteczka

Świąteczne ciasteczka

Dzisiaj razem z babcią
pieczemy ciasteczka
z cynamonem i z imbirem,
chwali się Aneczka.

Będą miały różne kształty,
kształty choinkowe,
część zawiśnie na choince,
jak pierniczki imbirowe.

Właśnie teraz wykrawam
małego bałwanka,
symbol zimy na choince,
to konieczne! woła Anka.

No i Gwiazda Betlejemska
na choince jest konieczna,
lśniąca, wielka złota gwiazda
największa, świąteczna!

Na choince są też ważne
pierniczkowe gwiazdki małe,
one dom nasz rozświetlają
i w ogrodzie świerki białe.

Ciastka już gotowe,
już są upieczone.
Gwiazdki i bałwanki
są ciemnobrązowe.

Zamiast śniegu będzie lukier
słodki i bielutki,
z babcią malujemy ciastka
pomaga anioł malutki.


Zdjęcie z internetu














Przedkonkursowa wystawa szopek krakowskich

W czwartek 7 grudnia odbyła się przdkonkursowa wystawa szopek krakowskich. 
Odbywa się ona zawsze w pierwszy czwartek grudnia. Szopki zgodzie z tradycją wystawiane są wokół pomnika Adama Mickiewicza na Rynku w godzinach 10-12. Pogoda była słoneczna, więc osób oglądających szopki było bardzo dużo. Konkurs odbywa się w czterech kategoriach wiekowych.
Wystawianych szopek już od lat jest 120-160.
Bardzo dużo było szopek robionych przez dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym.
Najpiękniejsze są dla mnie detale - głównie figurki znanych świętych, ale również postaci współczesne, np. Papież Franciszek.

wtorek, 5 grudnia 2017

Świąteczne Targi Rzeczy Wyjątkowych w krakowskiej dzielnicy Podgórze

Dla mnie stuletnia wiktoriańska karuzela była najważniejszą atrakcją. Nie wiem, czy wybrałabym się na te targi, gdyby nie było tej uroczej karuzeli z kolorowymi zwierzętami. Oczywiście też się przejechałam; jednak stwierdziłam, że bardziej lubię fotografować kolorowe zwierzęta, niż jeździć na karuzeli. Oglądanie tych przemieszczających się figur było dla mnie dużą radością.

Haiku o zimie i jesieni: Niedawno szelest liści

niedawno szelest liści
dziś mroźnie skrzypiący
śnieg pod nogami


sobota, 2 grudnia 2017

Katedra Notre-Dame w Paryżu

Być w Paryżu  i nie zobaczyć tej katedry... Najbardziej zachwyciła mnie niezliczona ilość postaci na fasadzie kościoła. Wspaniałe są również zdobienia portali.
Przed wejściem do katedry ustawia się kolejka turystów, czekająca na wejście. Jedna ze znajomych osób opowiadała, że musiała, będąc tu kilka tygodni wcześniej, czekać godzinę w kolejce; nam na szczęście zajęło to około 20 minut.
Notre-Dame de Paris to gotycka katedra w Paryżu. Jest to jedna z najbardziej znanych katedr na świecie, między innymi dzięki powieści Dzwonnik z Notre Dame francuskiego pisarza Victora Hugo.

czwartek, 30 listopada 2017

Wiersz ortograficzny z ó i u: Spór wśród pól

Spór wśród pól
                       
Dnia pewnego pośród pól
wół i muł toczyli spór:
co smaczniejsze, miód czy sól?
może spór rozstrzygnie król.
Król pokazał ręką ul –
miód smaczniejszy niźli sól,
solą jam się kiedyś struł,
wolę miodek, ten od pszczół.

Aż tu nagle z dzikich gór,
hen, z daleka, aż zza chmur
biegnie truchtem dziki muł:
o co spór ten? miód czy sól?
sól wyborna – rzecze muł –
miodem jam się kiedyś struł.

I ogłasza tedy król:
więc jest remis: pół na pół,
pół ma miód i pół ma sól!
miód nie wygrał ani sól.


Ten wiersz można oczywiście potraktować jako dyktando ortograficzne 💛💛💛
Zapraszam do przeczytania innych wierszy ortograficznych z ż i rz, z ó i u oraz h i ch we wcześniejszych postach.



Wiersz o zimie dla dzieci: Pierwszy śnieg

Pierwszy śnieg

Cicho, w nocy, na palcach

przyszła do nas zima,
pobieliła, poprószyła,
wystarczyła chwila.

Wybieliła cały świat,

calutki jest w bieli,
aż mnie się wydaje,
że przyszli anieli.

Dzwoneczkami dzwoni,

okna posrebrzyła,
w świecie srebrnobiałym
się zadomowiła.

Łąki teraz białe,

lasy i miasteczka,
jest srebrzystobiała
nasza mała rzeczka.

I wszystko jest białe,

zanurzone w bieli.
Może to naprawdę
sfrunęli anieli?









wtorek, 28 listopada 2017

Wiersz o żołędziach dla dzieci: Żołędzie

Żołędzie             

Jesienne poematy,

w nich zawsze kasztany,
może to dlatego,
że jest rym do: kochany?

A owoce dębów?

więc co z żołędziami?
drobnymi, szczupłymi,
z rudymi czapkami.

Te smukłe żołędzie

są w górach i lasach,
spotykasz je często
na parkowych trasach.

I też się rymują:

narzędzie, łabędzie,
przybłędzie, na grzędzie
krawędzie, orędzie.

Rzecze Pani Jesień:

piszcie o żołędziach,
o ślicznych czapeczkach,
jesiennych książętach.

Piszcie o żołędziach,

bo przecież kasztany
są w wielu poematach,
nie trzeba im reklamy.






sobota, 25 listopada 2017

Kamień - Chełm (301m)

Wycieczkę z przewodnikiem rozpoczęliśmy w miejscowości Kamień, która może się pochwalić zabytkowym kościołem. 
Cały czas towarzyszyło nam słońce, a więc przyjemnie robiło się zdjęcia. Zwłaszcza urzekająca jest góra Chełm, którą przedstawię trochę później.
Kościół w Kamieniu jest murowany, neogotycki, wybudowany w latach 1924–1928 w miejscu kaplicy z XVIII w. 

Wiersz o deszczu i jesieni dla dzieci: Jesień odchodzi

Jesień odchodzi

Deszcz pada, pada i pada,

jakże ta jesień jest mokra,
w deszczu ulice i drzewa
oglądam z mojego okna.

I mokrych liści jest mnóstwo,

a wczoraj były suche,
straciły swój wdzięk i powab
przez burą zawieruchę.

To, co było złociste,

teraz staje się szare,
jesień traci kolory,
czy koniec jesiennych marzeń?

Nie, to nie koniec marzeń,

niedługo przyjdzie zima,
jej srebrnobiały kolor
marzenia rozpoczyna.



poniedziałek, 20 listopada 2017

Osadzanie Chochoła w Rydlówce, Kraków, ul. Tetmajera 28

Wybrałam się na to wydarzenie w tym roku po raz pierwszy. Słyszałam o nim dawniej, ale nie znalazłam w internecie podstawowych informacji - kiedy. W tym roku udało mi się wszystko zebrać - godzinę, dzień itp. Ślub Lucjana Rydla i Jadwigi Mikołajczykówny odbył się 20 listopada 1900 roku o godzinie 15. I dlatego osadzanie Chochoła zawsze odbywa się w dniu 20 listopada w sobotę o godzinie 15. Jeśli sobota wypada trochę wcześniej lub później - wybiera się sobotę najbardziej zbliżoną do daty 20 listopada. 
Przyszłam tu jako jedna z pierwszych, więc mogłam obejść dwór i zrobić zdjęcia.
20 listopada 1900 r. w dworku Włodzimierza Tetmajera odbyło się wesele Lucjana Rydla z Jadwigą Mikołajczykówną – córką bronowickiego chłopa, które stało się osnową „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego.



Wiersz o zimie i jesieni: Czasem słońce, czasem deszcz

Czasem słońce, czasem deszcz

Czasem słońce, czasem deszcz,

uśmiecha się kwiecień,
czasem uśmiech, czasem łzy,
tak śmieje się plecień.

Wszystko się przeplata,

wraz z jesienią zima,
gdy jesień jest jeszcze,
zima się zaczyna.

Jak te dni nazywać,

przecież nie jesienią,
ale zimą też nie!
i wszyscy się śmieją.

Trzeba zrobić naradę

miłą i radosną
dla wszystkich pór roku,
razem z latem, z wiosną.

Czy wymyślać nowe nazwy?

czy zostać przy starych?
niech już będzie, tak jak było!
rzekł bałwanek mały.





sobota, 18 listopada 2017

Dolina Będkowska

Niewiele w tym roku było dni złotej polskiej jesieni. Jednak nie zniechęcałam się pogodą i brałam udział w wycieczkach Koła Grodzkiego PTTK. Polubiłam te podkrakowskie wycieczki po Dolinkach Krakowskich.

piątek, 17 listopada 2017

Wiersz o zimie i Bożym Narodzeniu: Oczekiwanie

Czekamy na zimę,
na srebrzyste dzwonki
u sanek dźwięczące
jak polne skowronki.

Czekamy na śniegu

mięciutkie poduszki,
pod śnieżną kołderką
zawsze drzemią duszki.

Duszki czy aniołki?

Szkoda, nie wiem tego,
lecz wiem, że czekają
na Pana małego.




czwartek, 16 listopada 2017

Wiersz dla dzieci o Bożym Narodzeniu: Śnieżne anioły

Sfruwają z nieba śnieżne anioły
ziemia się tuli
Ludzie kolędy ślą dla Jezusa
i dla Matuli



Wiersz: Jesienne impresje

Jesienne impresje

w świetle słońca
złociście pożółkły klony
przyszła jesień

czerwone winorośla

oplatają domy
widzę słońce
w twoich kasztanowych włosach 
uśmiechy jesieni


wraz z bukietem

zwiędłych słoneczników
odeszła








wtorek, 14 listopada 2017

Moje Drzewko Obfitości i inne drzewka - układanki

Zrobiłam kilka jesiennych układanek. Poniższe Drzewko Obfitości nie kojarzy się z jesienią, ale zamieściłam je tutaj, żeby przyniosło mi szczęście. Drzewko Obfitości nie kojarzy się z żadną porą roku.


sobota, 11 listopada 2017

Wiersz: Patriotą być - dla dzieci

Patriotą być

Patriotą być

to nie jest bardzo trudne,
nie myśl, że nie potrafisz,
nie myśl, że to jest nudne.

Gdy zwiedzasz polskie zamki,

pomyśl o ich świetności,
o Piastach czy Jagiellonach,
a duma w tobie zagości.

Gdy w lesie jesteś, nie hałasuj,

nie strasz jeleni czy dzików,
zachowaj ciszę, gdy jesteś
blisko żołnierskich pomników.

Odwiedź w Krakowie Rynek,

odwiedź Wawelski Zamek,
pomyśl o tamtych władcach
w Niepodległości poranek.

Zrób to, co możesz, co umiesz,

nie śmieć na swojej ulicy,
to taki drobiazg, a przecież
jak patriotyzm się liczy.

Odwiedzaj Tatry, Mazury

i piękny Bałtyk, Pieniny,
piękna jest nasza Polska,
piękne są jej krainy.

Patriotą być

to nie jest bardzo trudne,
nie myśl, że nie potrafisz,
nie myśl, że to jest nudne.


Zamek na Wawelu w Krakowie


Połonina Caryńska w Bieszczadach





czwartek, 9 listopada 2017

Kalwaria Zebrzydowska

Nie byłam w Kalwarii Zebrzydowskiej kilkanaście lat, dlatego zdecydowałam się na odwiedzenie tego sanktuarium. 
Powstanie najstarszej i jednej z największych na ziemiach polskich kalwarii wiąże się z osobą wojewody krakowskiego, starosty lanckorońskiego, Mikołaja Zebrzydowskiego (+ 1620 r.). Zbudował on, dla prywatnego użytku, na górze Żarek kaplicę pw. Ukrzyżowania Pana Jezusa, wg wzoru  górnej kondygnacji kościoła Grobu Chrystusa w Jerozolimie. 

Wiersz ortograficzny z u i ó: Sójka

Odlatuje hen za góry
nasza przyjaciółka,
pożegnanie jest w ogródku,
jutro leci sójka.

Obiecała, że nam przyśle

z podróży pocztówki,
a w nich opis i szczegóły
dalekiej wędrówki.
















Ten wiersz można oczywiście potraktować jako dyktando ortograficzne 💜 💜 💜

Zapraszam do przeczytania innych wierszy ortograficznych z ż i rz, z ó i u oraz h i ch we wcześniejszych postach.

niedziela, 5 listopada 2017

Wiersz o jesieni dla dzieci: Złocista aleja

Prowadzi mnie piękna
aleja złocista,
z kobiercem liściastym,
lśniąca i kwiecista.

I złociste liście
lecą, złote są platany,
i zielone kuleczki,
a w środku kasztany.

Spadają żołędzie
w czapeczkach brązowych,
pod dębem ich mnóstwo,
rudych i zielonych.

Dokąd mnie prowadzi
ta lśniąca aleja?
Może do pałacu?
A może do nieba?

Złocistą aleją
chcę iść jak najdłużej,
złote mijać drzewa
i jesienne róże.




czwartek, 2 listopada 2017

Paryż: Spacer nad Sekwaną

Dzisiaj kolejne wspomnienie z Paryża.
Był to już koniec dnia, gdy wybraliśmy się na spacer wzdłuż rzeki Sekwany. Dzień był słoneczny, słońce świeciło nam w oczy. Robiliśmy sobie zdjęcia na tle rzeki. Potraktowaliśmy ten spacer jako relaksacyjną przechadzkę na koniec dnia po zwiedzaniu Paryża.

Wiersz ortograficzny z ż i rz (wyjątek w pisowni): Wyżeł i przepiórka

Na wstępie napiszę parę słów o zasadach ortografii.
Po spółgłoskach jak np. w, k, b, p, t, m itp. pisze się zawsze rz. Występuje to w takich słowach jak np. przysłowie, krzywo, wrzątek, przygoda, trzepak, krzak, trzcina, brzask, grzałka, przyjść.
Od tej zasady są jednak wyjątki.
W niektórych słowach po tych spółgłoskach zamiast rz pisze się sz, np.: pszczoła, pszczelarz, kształt, kszyk (ptak), bukszpan, pszenica, wykształcenie, w nazwach miejscowości: Pszczyna, Oksza. Również w formach przymiotnika stopnia wyższego i najwyższego: lepszy, większy, krótszy, najprostszy itp.
Oto krótki wiersz z niektórymi wyjątkami.

Wyżeł i przepiórka

Wyżeł lubi biegać
sprintem po wyżynie,
lecz dzisiaj z przepiórką
po rzeczułce płynie.

Podziwiają pejzaże 
różnokolorowe,
żółte pola pszenicy
i wierzby zielone.

Wyżeł już od dawna
przyjaźni się z przepiórką,
ona jest najlepszą
jego przyjaciółką.






wtorek, 31 października 2017

Wycieczka: Jaskinia Maszycka - Dolina Prądnika - Korzkiew - Przybysławice

W połowie października wybrałam się na wycieczkę organizowaną prze Koło Grodzkie PTTK. Nie znałam tej trasy, dlatego chętnie przysłuchiwałam sie opowieściom Przewodnika. A oprócz tego robiłam zdjęcia. Nie jest łatwo fotografować i jednocześnie słuchać. Trudno też jest robić zdjęcia, gdy około 30 osób przemieszcza się wokół mnie. Ciekawa jestem, czy Wy też macie podobne doświadczenia.

poniedziałek, 30 października 2017

Wiersz o deszczu dla dzieci: Kolorowe parasolki

Kolorowe parasolki
chodzą po ulicach,
wywołują uśmiech
na dziecięcych licach.

Barwne parasolki
jak kwitnące kwiatki,
zazdroszczą im koloru
przekwitłe rabatki.

Chociaż to już jesień,
wszędzie kolorowo,
żółto i czerwono,
i pomarańczowo.

Chociaż to już jesień,
chociaż deszczyk pada,
dzieci na ulicach
jest cała gromada.

Parasolki w kwiatki,
a Kasia ma w kropki,
a ta z motylkami 
jest małej Dorotki.


niedziela, 29 października 2017

Wiersz o jarzębinie dla dzieci: Jarzębinowe korale

Z czerwonej jarzębiny
zrobię sznur korali,
najpierw dla siebie,
a potem dla Ali.

Będę wyglądała

jak jesienna pani,
zrobię też korale 
dla kochanej mamy.

I dom nasz się stanie 

jak jesień czerwony,
a gdy przyjdzie wiosna
zrobię go zielonym.

Haiku: Łódeczką z kory

łódeczką z kory
odpłynął daleko
wspomnienie ojca





czwartek, 26 października 2017

Jesienne bukiety na krakowskim Rynku

Jesienne bukiety - ten temat stanie się chyba moim tradycyjnym corocznym postem. Publikowałam zdjęcia jesiennych bukietów dwa lata temu. Jest co podziwiać. Te piękne kolory, fantazyjne wianki, bukiety i bukieciki warto oglądać co roku. Fotografowanie ich to wielka przyjemność. Kwiaciarki nie miały nic przeciwko robieniu zdjęć. Nawet nie musiałam pytać o zgodę. Myślałam, że bukiety będą podobne do tych sprzed dwóch lat. Jednak większość była całkiem inna.

Wiele bukietów miało tradycyjne jesienne elementy: kasztany, żołędzie, suszone kwiaty, czerwone jabłuszka.

piątek, 20 października 2017

Znane miejsca Paryża

Po wyjściu z Luwru kierujemy się do parku, do Ogrodów Tuileries (Ogrodów Tuleryjskich). Jesteśmy zmęczeni zwiedzaniem Luwru, choć usatysfakcjonowani. Wspaniałe dzieła sztuki dostarczyły nam wielu doznań. Ale teraz chcemy odpocząć. Dobrze, że po wyjściu z Luwru można posiedzieć w ogrodach.
Wybaczcie, jeśli coś pominęłam, niepoprawnie nazwałam; po prostu wybaczcie mi błędy.
Budynek Luwru na poniższym zdjęciu.

środa, 18 października 2017

Jesień na Wawelu

I znowu przyszła - niechciana. Jej przyjście to koniec wakacji, krótkie dni, długie wieczory.
Najbardziej lubię złotą polską jesień i jej kolory, jej ciepło, promienie słoneczne delikatnie muskające twarz.
Dawniej lubiłam tylko kolory czerwieni, żółci. Teraz lubię również kolory brązowe - takie jakie mają liście dębu.
Jesień to także owoce dyni, jabłek, śliwek i kwiaty - piękne astry, marcinki, czerwone liście winorośli, złote drzewa. 
Jesień to także złote kobierce, szelest liści pod nogami (czytałam kiedyś, że ten szeleszczący dźwięk działa relaksacyjnie). Przyjemnie jest tak sobie poszeleścić. A więc jesień jest chciana czy niechciana?

wtorek, 17 października 2017

Wiersz ortograficzny z u i ó: Wskazówki sówek

Inteligentne cztery sówki
mieszkańcom lasu dają wskazówki:

Nasza najdroższa ruda wiewiórko

nie zajmuj ciągle się fryzurką!

Dzięciole, nie bądź uciążliwy,

nie stukaj w drzewo bez przyczyny!

I ty, kukułko, nie hałasuj,
zadbaj o ciszę naszego lasu!

Dziś jeszcze pranie zrób, drogi jeżu,
plamy od jeżyn masz na kołnierzu!

Wy zmieńcie dietę, kochane mrówki,
od dzisiaj jedzcie tylko borówki!

Odwagą dużą się wykaż, zajączku,
w nagrodę dostaniesz dziesięć pączków!

Rzekły zwierzęta: Drogie sówki,
my uwzględnimy wasze wskazówki.
Zawsze pamiętać o nich będziemy,
za mądre rady wam dziękujemy.

niedziela, 15 października 2017

Wiersz: Rodzina Wodzickich w Kościelnikach 1945

Wiele osób nie wie i nie pamięta rodziny Wodzickich. A pozostały po niej pałace w całej Małopolsce: W Krakowie, Tyczynie, Kościelnikach, Igołomi, Kierzkwi, Niedźwiedziu. Znana była ich wielka gospodarność i szlachetność.

Bóg podarował Wodzickim
park oraz ogród duży.
Ród to jest znakomity
o szczerej, szlachetnej duszy.

Bóg podarował Wodzickim
Piękny pałac do życia.     
Ród jest to wielce łaskawy
o pięknych umysłach i licach. 

Tutaj będziecie szczęśliwi,     
To wasza Arka Noego 
tutaj jesteście bezpieczni - 
pod godłem Orła Białego.      

Dodaję wam jeszcze 
sześć kamiennych lwów,    
będą strzegły was 
od pełni aż po nów.
Kościelnickie pola, łąki
były bardzo żyzne,
rok w rok urodzaj wielki
na chwałę Polsce - Ojczyźnie.

Słychać śmiech i śpiew dzieci
w kościelnickim ogrodzie.                 
Starsi, choć opuścili gniazdo,                
nie zapomnieli o rodzie.
Parku strzegły dęby                            
I nagle...!    
O, wy, mocarne dęby,
gdzie wasza potęga
gdzie podziała się moc wasza?
Życie bez was to udręka!
Wasze mocne, silne pnie
spalone przez Rosjan?! 
Nie!!!

O, mężne, kamienne lwy, 
gdzie wtedy byłyście?! 
Sześć kamiennych lwów  
 - pałacu i parku strzegły - 
dał nam przecież Bóg!  
Gdzie byłyście, kiedy...   
Gdzie byłeś, Boże, wtedy?!

Wszystkie kamienne lwy
zostały rozgromione
mieszkańcy nie wiedzą jeszcze,
tylko niebo wie - zachmurzone.

Gdy za obcą granicę 
Wodziccy odjeżdżali,
służba, kmiecie, sąsiedzi
nad losem ich płakali.

Trudno Wodzickim było
opuszczać Polskę - Ojczyznę,
trudno bez Polski im było,
tęsknili na obczyźnie.

Nie ma już parkowych alej 
i kamiennych lwów,
słychać świergotanie ptaków
a na niebie piękny nów.

Czyżby to była nadzieja?

*W 1944 roku Wodziccy udostępnili pałac uchodźcom z powstania warszawskiego. W końcu stycznia 1945 roku Wodziccy, pakując najcenniejsze ruchomości na dwie ciężarówki, opuścili posiadłość w obawie przed nadciągającą Armią Czerwoną. Przez kilka miesięcy stacjonowały tu wojska radzieckie, dewastując doszczętnie pałac i otoczenie. Wyposażenie rozgrabiono oraz użyto na opał, podobny los spotkał wiekowe drzewa z parku. Najstarszą część majątku (zameczek przerobiony na oficynę zachodnią) spalono. Rozgrabiono kamienne lwy ozdabiające ogród. Nie przetrwały również piece i kominki, boazerie, sufity i dekoracje kamieniarskie oraz polichromie.


O rodzinie Wodzickich nie słyszałam, zanim się wprowadziłam do Krakowa. Na jednej z wycieczek: Dwory i pałace Nowej Huty, usłyszałam po raz pierwszy o tej rodzinie. Usłyszałam, że dawniej to była znana w Małopolsce, zamożna rodzina.

Dowiedziałam się, że Józef Wodzicki był wraz z Tadeuszem Kościuszką przywódcą powstania. W bitwie pod Szczekocinami ochronił go przed kulą własnym ciałem. Tadeusz Kościuszko przeżył, Józef Wodzicki zginął.

Postanowiłam trochę pomóc w przypominaniu o tej rodzinie. Napisałam o niej cztery posty. Ten jest piąty.