sobota, 29 kwietnia 2017

Wiersz o wiośnie dla dzieci: Powitanie wiosny

Powitanie wiosny

Ptaki śpiewają jak szalone,
krokus wychyla z ziemi głowę.

Żółte warkocze leszczynowe
już uczesane, już gotowe.

Przebiśnieg w bieli uroczyście
chce witać wiosnę osobiście.

Zawilec pyta: czy to już?
przychodzi Wiosna? jest tuż tuż?

Świat cały czeka już zielony
w odświętną szatę przystrojony.






niedziela, 23 kwietnia 2017

Magnolie na Wawelu 2017

Kraków ma swoje własne unikalne hanami, festiwal podziwiania kwitnących kwiatów drzew. Taki festiwal istnieje w Japonii oraz w Waszyngtonie, gdzie nazwany jest Festiwalem Kwitnących Wiśni i trwa dwa tygodnie - tyle czasu, ile kwitną drzewa wiśni.
Co roku wiele osób zbiera się na Wawelu przy kwitnących drzewach magnolii.
Bliskość zamku wawelskiego nadaje temu miejscu uroczysty, wzniosły oraz królewski charakter; w związku z tym magnolie również wydają się bardziej wzniosłe.
Zwiedzający chętnie się fotografują przy tych pięknych drzewach.
Jest tu też dużo innych kwiatów np. tulipany, hiacynty, żonkile, szafirki, bratki, ale magnolie robią największe wrażenie.
Właściwie o magnoliach na Wawelu dowiedziałam się niedawno, bo około trzy lata temu. 
Mam wrażenie, że wieść o magnoliach wawelskich rozszerza się. Ludzie prywatnie o tym mówią i wzajemnie zachęcają się do odwiedzenia Wawelu ze względu na kwitnienie drzew.






Wiersz ortograficzny z ó i u: Krasnoludki

Krasnoludki

W ślicznym ogródku, tuż obok budki
rosną niebieskie cud niezabudki.
W żółtej tej budce, gdzie niezabudki,
mają mieszkanko malutkie ludki.

W krasnych kubraczkach to krasnoludki,
z miłej bajeczki – nie ufoludki.
Przychodzą do nich rude kogutki
oraz z długimi dzióbkami dudki.

Zjadają pyszny obiad malutki,
potem w ogródku rzucają rzutki.
Płyną minutki, dzień taki krótki,
bawić się jeszcze chcą krasnoludki.

Więc zamykają budkę na kłódkę,
idą nad strumyk, wsiadają w łódkę.
Na łódce nucą urocze nutki
i wypłakują malutkie smutki.

Smutki, że wieczór jest taki krótki
i wkrótce wracać trzeba do budki.



czwartek, 20 kwietnia 2017

Targi Wielkanocne 2017, Kraków

Wybrałam się na Targi Wielkanocne. Pogoda była sprzyjająca - najpierw słońce, potem pochmurnie.
Nikt z domowników nie wyraził chęci obejrzenia targów. Pewnie gdybym nie miała bloga, też zostałabym w domu, bo było dość zimno. W ilu to imprezach biorę udział, żeby mieć zdjęcia na blogowy post. Jestem z tego bardzo zadowolona, chociaż czasem troszkę narzekam.
 Ludzi było całkiem dużo. Przede wszystkim jedli, były też osoby kupujące pamiątki Krakowa. Fotografujących nie zauważyłam.
 Wóz z lizakami i cukierkami.
 Gdy chciałam zrobić zdjęcia stoiska i jego wyrobów, pytałam o zgodę. Sprzedający raczej nie odmawiali - tylko jedna osoba nie zgodziła się.
Gdy przy stoisku było sporo kupujących lub oglądających, nie pytałam o zgodę. Mam trochę uraz z tym pytaniem o zgodę. W zeszłym roku nie pytałam o zgodę, stoisko było puste i osoby sprzedające same mi zwróciły uwagę - nie było to miłe.
 Takie drewniane łyżki są na targach świątecznych - wielkanocnych i bożonarodzeniowych - zawsze. Na innych jarmarkach też są. Te drewniane przedmioty pasują do każdego rodzaju targów.
 Najbardziej oryginalne i najładniejsze były tak zwane szmaciane lalki, zwierzęta, jajka. Przyjechały prawdopodobnie z Ukrainy.
 Na wielu stoiskach sprzedawano wianki dla dziewcząt. To jakaś nowa moda, gdzieś się z tym już zetknęłam. Jednak nie widziałam, żeby ktoś kupował czy przymierzał.
 Szmaciane pisanki, słoneczka, sowy, kurki, koty bardzo oryginalne i piękne.
 Szmaciane koty.
 Bardzo ładne kwiaty wykonane z metalu i szkła.
 Targi odbywały się oczywiście na Rynku Głównym, który był przyozdobiony palmami, bocianami w gniazdach - te ozdoby pamiętam z poprzednich lat.
 Było też stoisko, w którym sprzedawano kolorowe matrioszki. Miałam takie w dzieciństwie.
 Koszyki różnego rodzaju.
 Zajączki z filcu i z pisanką.
 Takie stoiska z podkówkami szczęścia były dwa. A właściwie są one na wszelkiego rodzaju targach.
 Podobają mi się naczynia w tym kolorze i w takie wzory. Można je spotkać na wszelkiego rodzaju targach.
 Stoisko z obrusami, firankami itp. można spotkać zawsze. Pamiętam je z poprzednich targów.
 Aniołki są bardzo ładne. Co roku inne. Nie pamiętam, żebym je widziała w poprzednich latach.
Jest to temat, który zawsze mi się podoba.
 Stoisko z dinozaurami i innymi przedmiotami. Nie widziałam wcześniej takich zabawek.
 Oczywiście polskich tradycyjnych kiełbas nie mogło zabraknąć.
 I znowu szmaciane zabawki - koniki, misie i inne.
 Pozytywki grające popularne melodie, np. Happy Birthday, Yesterday, Zorba.
Uważam, że to może być bardzo ciekawy prezent lub pamiątka.
 Na pobliskiej scenie występowały zespoły ludowe. Było też trochę dialogów z humorem. Przystanęłam i chwilę posłuchałam.
Sukienka dla dziewczynek stylizowana na ludowo jest bardzo ładna.
 I znowu aniołki; tym razem drewniane.
 Tym razem coś dla chłopców - czapka krakuska.
 Małe baranki świąteczne.
 Mali krakowiacy jako breloczki do kluczy.
 A tu lalki - dziewczynki w strojach przypominających ludowe - jako pamiątki z Krakowa.
Stoisk z jedzeniem było dość dużo i miały powodzenie.
 Strój krakowski.