Kolejna wycieczka z przewodnikiem. Tym razem głównym tematem będą Jaskinie Wierzchowskie. Nie pamiętam, żebym w nich była; podobno byłam, ale nie pamiętam. Jaskinie górna jest unikatem na skalę Europy.
Było upalnie, ale nie odczuliśmy tego tak bardzo, ponieważ chodziliśmy głównie po leśnych ścieżkach i wąwozach. Było mnóstwo pięknych kwiatów; w związku z tym czasem zostawałam w tyle, bo przecież robienie zdjęć macro zabiera trochę czasu.
Ach, lubię te wycieczki - świeżą zieleń drzew, przydrożne kwiaty w różnych kolorach tęczy; stare drewniane chaty i wszystkie inne atrakcje.
Na moim blogu można znaleźć wiersze dla dzieci - o czterech porach roku, ortograficzne, o zwierzętach, o dzieciach. Są tu również wiersze dla dorosłych, próbki haiku - tak zwane wiersze krótkie. Jest mnóstwo zdjęć i opisów miejsc Krakowa i innych miast Polski, a także zdjęcia innych krajów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rezerwat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rezerwat. Pokaż wszystkie posty
sobota, 23 czerwca 2018
poniedziałek, 28 maja 2018
Wycieczka: Będkowice - żółtym szlakiem do Doliny Będkówki - Wąwóz Przecówki - Dolina Szklarki - Szklary - Brandysówka
Dzisiaj zapraszam do uroczej Doliny Będkówki oraz Doliny Szklarki - jednych z wielu Dolinek Podkrakowskich. Było upalnie, jednak my szliśmy głównie przez lasy, dlatego nie odczuliśmy tego gorąca. Przewodnik, bardzo sympatyczny, zaangażowany w to, co mówi, i z dużą wiedzą - był miłym dodatkiem do dolinek. Nie wiedziałam, że tak wiele jest w okolicach Krakowa dolinek. Chciałam namówić córkę i resztę rodziny na ten spacer, ale nie udało mi się, bo zaliczenia, kolokwia, praca.
Na te wycieczki jest sporo chętnych; każdy chce pooddychać świeżym, czystym powietrzem - w dali od krakowskiego smogu.
Na te wycieczki jest sporo chętnych; każdy chce pooddychać świeżym, czystym powietrzem - w dali od krakowskiego smogu.
czwartek, 3 maja 2018
Wycieczka: Wąwóz Zelkowski - Zelków - Dolina Bolechowicka
Lubię spacery po okolicach Krakowa; lubię odwiedzać dolinki podkrakowskie i znajdujące się w nich kościoły, zamki, pałace, dwory.
czwartek, 19 kwietnia 2018
Dubie - Dębnik - Dolina za Żbikiem - Źródełko Dzwoneczek
Przedstawiam moją kolejną wycieczkę. Te wycieczki są dla mnie przyjemnością i ukojeniem.
Naszą wycieczkę PTTK rozpoczęliśmy we wsi Dubie.
Wieś leży w kotlinie rzek: Szklarki, Racławki i Rudawki. Otoczona jest nieomal ze wszystkich stron zalesionymi wzgórzami o wysokości względnej przekraczającej 100 metrów: od południa Wielka Skała, od północy i wschodu Widoma nazywana też Lubartowską Górą, od zachodu Łysa Góra (419 m). Z Dubia wychodzą dolinki: Dolina Racławki i Dolina Szklarki.
Naszą wycieczkę PTTK rozpoczęliśmy we wsi Dubie.
Wieś leży w kotlinie rzek: Szklarki, Racławki i Rudawki. Otoczona jest nieomal ze wszystkich stron zalesionymi wzgórzami o wysokości względnej przekraczającej 100 metrów: od południa Wielka Skała, od północy i wschodu Widoma nazywana też Lubartowską Górą, od zachodu Łysa Góra (419 m). Z Dubia wychodzą dolinki: Dolina Racławki i Dolina Szklarki.
sobota, 18 listopada 2017
Dolina Będkowska
Niewiele w tym roku było dni złotej polskiej jesieni. Jednak nie zniechęcałam się pogodą i brałam udział w wycieczkach Koła Grodzkiego PTTK. Polubiłam te podkrakowskie wycieczki po Dolinkach Krakowskich.
wtorek, 31 października 2017
Wycieczka: Jaskinia Maszycka - Dolina Prądnika - Korzkiew - Przybysławice
W połowie października wybrałam się na wycieczkę organizowaną prze Koło Grodzkie PTTK. Nie znałam tej trasy, dlatego chętnie przysłuchiwałam sie opowieściom Przewodnika. A oprócz tego robiłam zdjęcia. Nie jest łatwo fotografować i jednocześnie słuchać. Trudno też jest robić zdjęcia, gdy około 30 osób przemieszcza się wokół mnie. Ciekawa jestem, czy Wy też macie podobne doświadczenia.
niedziela, 8 października 2017
Wycieczka: Czernichów - Chełm - Kamień
W słoneczną, upalną pogodę wybrałam się na wycieczkę PTTK. Miejsce zbiórki na Salwatorze; odjazd autobusem aglomeracyjnym 249. Przewodnik miał dużą wiedzę na temat historii, przyrody.
Zaczęliśmy od zwiedzania Czernichowa, a właściwie szkoły rolniczej.
Zaczęliśmy od zwiedzania Czernichowa, a właściwie szkoły rolniczej.
poniedziałek, 2 października 2017
Dolina Prądnika
Wchodzimy na teren Ojcowskiego Parku Narodowego.
piątek, 22 września 2017
Puszcza Niepołomicka - szlaki, żubry, hodowla strusi
Spacerując po Puszczy Niepołomickiej, można dotlenić się, zrelaksować się, zwłaszcza gdy mieszka się w Krakowie. Spacery wśród drzew - to naturalna terapia dla wszystkich istot, zwierząt i ludzi.
Pójdziemy teraz szlakiem, Drogą Królewską. I będziemy poznawać spotykane po drodze osobliwości.
środa, 23 sierpnia 2017
Ujazd - Bolechowice - Dolina Bolechowicka - Zelków - Wąwóz Zelkowski
czwartek, 20 lipca 2017
Ojcowski Park Narodowy: Jaskinia Ciemna, Brama Krakowska
Wybrałam się na wycieczkę organizowaną przez PTTK; głównym celem wyprawy była Jaskinia Ciemna. Naszym przewodnikiem była pani Agnieszka - bardzo dobrze zorganizowana, z dużą wiedzą.
Nie trzeba się było zapisywać; ludzi przyszło około 30 na miejsce zbiórki. Jednak szczęśliwie ta duża grupa mi nie przeszkadzała. Lubię słuchać, co mówią ludzie. Czasem są to bardzo fajne opowieści o czyichś losach. Często myślę sobie wtedy, jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji. Byli tu ludzie w średnim wieku i starsi. Młodych nie było.
Wchodzimy do parku w Murowni. Pierwsze krajobrazy (jak widać poniżej) są miłe i łagodne, sielskie :)
Wkrótce przechodzimy starą drogą przez serpentyny do Bramy Krakowskiej.
Dawniej tą starą drogą przez serpentyny (poniżej) jeździł autobus; jazda była bardzo urozmaicona; zakręt za zakrętem! Może na zdjęciu nie wygląda to tak groźnie.
Po drodze mijamy piękne skały wapienne, czasem zasłonięte przez drzewa.
I dochodzimy do Bramy Krakowskiej.
Brama Krakowska to jedna z kilku skalnych bram w Ojcowskim Parku Narodowym. Znajduje się w Dolinie Prądnika i zamyka wylot Wąwozu za Krakowską Bramą do tej doliny. Jest klasycznym przykładem bram skalnych. Nazwa wywodzi się od tego, że dawniej prowadził tędy szlak handlowy z Krakowa na Śląsk.
Ludzie, turyści fotografują się na jej tle. Jednak to nie Brama Krakowska była naszym celem, dlatego wyruszamy dalej do Jaskini Ciemnej - do głównego celu wycieczki.
A po drodze podziwiamy piękne skały wapienne; niektórzy je fotografują.
Droga do jaskini - czasami po skalistych schodach. Podejście nie zawsze było łagodne, większość szlaków w parku ma charakter górski.
Jest uważana za największą jaskinię pod względem wielkości komory na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej. Należy do najważniejszych stanowisk archeologicznych w Polsce. Pierwsze ślady człowieka (kultura prądnicka), obozującego u wejścia obecnie nazywanego Oborzyskiem, pochodzą sprzed około 125 tys. lat. Łącznie z nim jaskinia ma 230 m długości.
Jaskinia znajduje się na wysokości około 65 m nad dnem Doliny Prądnika.
Przed wejściem usytuowano zrekonstruowane obozowisko neandertalczyków (widać na poniższym zdjęciu). Jaskinia składa się z jednej olbrzymiej komory: 80 m długości, 20 m szerokości i 10 m wysokości, która u końca zwęża się i przechodzi w tzw. tunel.
Jaskinia jest ciemna - stąd jej nazwa, bez żadnego elektrycznego oświetlenia. Dlatego turyści dostają świeczki, by można było coś zobaczyć. Pani przewodniczka ciekawie opowiada o jaskini.
W jaskini jest stała temperatura, niezależna od pory roku: 7-8 stopni Celsjusza.
W jaskini nie można fotografować. Bilety wstępu: 5 zł ulgowe, 7 zł normalne.
A teraz świeczki do ręki i można już iść.
Przewodniczka ciekawie opowiada; pokazuje nadłamane stalaktyty i stalagmity - jest to wielka strata dla jaskini. Jeden centymetr takiej formy przyrasta w ciągu 200 lat. To z czasów, gdy jaskinia była dostępna dla wszystkich, niezabezpieczona. Ludzie zrywali na pamiątkę stalaktyty i stalagmity; niewiele zostało.
W jaskini mieszkają nietoperze, pająki i inne.
Poniżej platforma z widokiem na Dolinę Prądnika i wznoszącą się tuż obok charakterystyczną skałą wapienną zwaną Rękawicą lub Pięciopalcówką. Wyraźnie widać pięć palców. Dla mnie jest to jeden z piękniejszych widoków w Ojcowskim PN.
Można oglądać również inne ciekawe widoki: łagodne, kojące, z niewielkimi wzgórzami.
Spotykam piękne dzwonki, które pamiętam z dzieciństwa, z wakacji z siostrami i rodzicami. Nie widziałam ich już od dawna.
Jesteśmy na Wzgórzu Okopy, które jest jednym z najwyższych wapiennych wzgórz w Ojcowskim Parku Narodowym.
Przypuszcza się, że na terenie parku znajduje się 600-700 jaskiń. Najdłuższe z nich to: Jaskinia Łokietka, Ciemna, Zbójecka, Okopy, Wielka Dolna, Sąspowska, Krakowska, Biała i Koziarnia. Tylko dwie pierwsze są udostępnione do turystycznego zwiedzania.
Powoli schodzimy do Murowni. Niektórzy zatrzymują się, by zrobić zdjęcie, panie tworzą przepiękne bukiety (bukiet na zdjęciu poniżej został utworzony przez jedną z pań); niektórzy zrywają maliny - bardzo marnie wyglądające. Ja zrywałam maliny; czasem z kimś porozmawiałam.
Robiłam też zdjęcia kwiatów.
To jest bób. Pierwszy raz oglądam jego strąki; wcześniej ich nie widziałam.
Piękne żółte kwiaty; nie pamiętam ich, nie widziałam wcześniej.
Wspomniany bukiet z polnych kwiatów na zdjęciu poniżej.
W drodze powrotnej panie opowiadały sobie o ziołach, ich działaniu. Jedna powiedziała o mocy pokrzywy. Ja również jestem zwolenniczką jedzenia pokrzywy. Powiedziała, że ma dziś na obiad zupę z pokrzywy i "szpinak" z pokrzywy. Gdy miałam w domu ładną, świeżą pokrzywę, jadłam ją sama. Moi domownicy nie chcieli jej jeść.
Dowiedziałam się, że wrotycz ma działanie antymolowe; ma taki specyficzny zapach. Zerwałam kilka gałązek i włożyłam do szafy.
Nie trzeba się było zapisywać; ludzi przyszło około 30 na miejsce zbiórki. Jednak szczęśliwie ta duża grupa mi nie przeszkadzała. Lubię słuchać, co mówią ludzie. Czasem są to bardzo fajne opowieści o czyichś losach. Często myślę sobie wtedy, jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji. Byli tu ludzie w średnim wieku i starsi. Młodych nie było.
Wchodzimy do parku w Murowni. Pierwsze krajobrazy (jak widać poniżej) są miłe i łagodne, sielskie :)
Wkrótce przechodzimy starą drogą przez serpentyny do Bramy Krakowskiej.
Dawniej tą starą drogą przez serpentyny (poniżej) jeździł autobus; jazda była bardzo urozmaicona; zakręt za zakrętem! Może na zdjęciu nie wygląda to tak groźnie.
Po drodze mijamy piękne skały wapienne, czasem zasłonięte przez drzewa.
I dochodzimy do Bramy Krakowskiej.
Brama Krakowska to jedna z kilku skalnych bram w Ojcowskim Parku Narodowym. Znajduje się w Dolinie Prądnika i zamyka wylot Wąwozu za Krakowską Bramą do tej doliny. Jest klasycznym przykładem bram skalnych. Nazwa wywodzi się od tego, że dawniej prowadził tędy szlak handlowy z Krakowa na Śląsk.
Ludzie, turyści fotografują się na jej tle. Jednak to nie Brama Krakowska była naszym celem, dlatego wyruszamy dalej do Jaskini Ciemnej - do głównego celu wycieczki.
A po drodze podziwiamy piękne skały wapienne; niektórzy je fotografują.
Droga do jaskini - czasami po skalistych schodach. Podejście nie zawsze było łagodne, większość szlaków w parku ma charakter górski.
Jest uważana za największą jaskinię pod względem wielkości komory na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej. Należy do najważniejszych stanowisk archeologicznych w Polsce. Pierwsze ślady człowieka (kultura prądnicka), obozującego u wejścia obecnie nazywanego Oborzyskiem, pochodzą sprzed około 125 tys. lat. Łącznie z nim jaskinia ma 230 m długości.
Jaskinia znajduje się na wysokości około 65 m nad dnem Doliny Prądnika.
Przed wejściem usytuowano zrekonstruowane obozowisko neandertalczyków (widać na poniższym zdjęciu). Jaskinia składa się z jednej olbrzymiej komory: 80 m długości, 20 m szerokości i 10 m wysokości, która u końca zwęża się i przechodzi w tzw. tunel.
Jaskinia jest ciemna - stąd jej nazwa, bez żadnego elektrycznego oświetlenia. Dlatego turyści dostają świeczki, by można było coś zobaczyć. Pani przewodniczka ciekawie opowiada o jaskini.
W jaskini jest stała temperatura, niezależna od pory roku: 7-8 stopni Celsjusza.
W jaskini nie można fotografować. Bilety wstępu: 5 zł ulgowe, 7 zł normalne.
A teraz świeczki do ręki i można już iść.
Przewodniczka ciekawie opowiada; pokazuje nadłamane stalaktyty i stalagmity - jest to wielka strata dla jaskini. Jeden centymetr takiej formy przyrasta w ciągu 200 lat. To z czasów, gdy jaskinia była dostępna dla wszystkich, niezabezpieczona. Ludzie zrywali na pamiątkę stalaktyty i stalagmity; niewiele zostało.
W jaskini mieszkają nietoperze, pająki i inne.
Poniżej platforma z widokiem na Dolinę Prądnika i wznoszącą się tuż obok charakterystyczną skałą wapienną zwaną Rękawicą lub Pięciopalcówką. Wyraźnie widać pięć palców. Dla mnie jest to jeden z piękniejszych widoków w Ojcowskim PN.
Można oglądać również inne ciekawe widoki: łagodne, kojące, z niewielkimi wzgórzami.
Spotykam piękne dzwonki, które pamiętam z dzieciństwa, z wakacji z siostrami i rodzicami. Nie widziałam ich już od dawna.
Przypuszcza się, że na terenie parku znajduje się 600-700 jaskiń. Najdłuższe z nich to: Jaskinia Łokietka, Ciemna, Zbójecka, Okopy, Wielka Dolna, Sąspowska, Krakowska, Biała i Koziarnia. Tylko dwie pierwsze są udostępnione do turystycznego zwiedzania.
Powoli schodzimy do Murowni. Niektórzy zatrzymują się, by zrobić zdjęcie, panie tworzą przepiękne bukiety (bukiet na zdjęciu poniżej został utworzony przez jedną z pań); niektórzy zrywają maliny - bardzo marnie wyglądające. Ja zrywałam maliny; czasem z kimś porozmawiałam.
Robiłam też zdjęcia kwiatów.
Piękne żółte kwiaty; nie pamiętam ich, nie widziałam wcześniej.
Wspomniany bukiet z polnych kwiatów na zdjęciu poniżej.
W drodze powrotnej panie opowiadały sobie o ziołach, ich działaniu. Jedna powiedziała o mocy pokrzywy. Ja również jestem zwolenniczką jedzenia pokrzywy. Powiedziała, że ma dziś na obiad zupę z pokrzywy i "szpinak" z pokrzywy. Gdy miałam w domu ładną, świeżą pokrzywę, jadłam ją sama. Moi domownicy nie chcieli jej jeść.
Dowiedziałam się, że wrotycz ma działanie antymolowe; ma taki specyficzny zapach. Zerwałam kilka gałązek i włożyłam do szafy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)