sobota, 27 kwietnia 2013

Wiersz: Dziecka paluszki

dziecka paluszki
hosanna
uśmiech niewinny
hosanna
białe pieluszki
hosanna

hosanna pośród łóżeczka

hosanna dla dzieciąteczka



środa, 17 kwietnia 2013

Kościół Świętej Trójcy (Kościół Bonifratrów) w Krakowie

Kościół ten jest zazwyczaj nazywany kościołem Bonifratrów, choć nie był budowany dla tego zakonu. Ich pierwszym kościołem był kościół św. Urszuli (obecnie jest to budynek PAU W okolicach ul. św. Jana i św. Marka). W 1812 roku kościół zniesiono, a bonifratrzy otrzymali kościół trynitarzy wraz z zespołem klasztornym.                                                                                                   
Zakon bonifratrów został sprowadzony do Polski przez Zygmunta III Wazę. Gdy król zachorował na nieznaną chorobę, nikt nie był w stanie go wyleczyć, choć próbowano wielu sposobów i zwoływano wielu lekarzy. Powiedziano królowi, że przebywa w Krakowie zakonnik bonifratrów. Zajął się królem i wyleczył go z tej nieznanej choroby. Król odwdzięczył się, sprowadzając zakon do Polski, do Krakowa.
Ciekawą informacją jest fakt, że bonifratrzy oprócz typowych trzech ślubów zakonnych - posłuszeństwa, ubóstwa i czystości - składają jeszcze czwarty ślub: szpitalnictwa. Każdy, kto chce należeć do tego zakonu, musi taki ślub złożyć.
Wcześniej kościół należał do zakonu trynitarzy. Ich głównymi ideami były: chwalenie Trójcy Świętej (stąd nazwa zakonu oraz wezwanie kościoła) oraz wykup niewolników, walczących za wiarę, z rąk niewiernych.
Kościół jest skromną świątynią późnobarokową. Zaprojektował go wybitny architekt Franciszek Placidi. Budowla jest jednonawowa, choć sprawia wrażenie trzynawowej. Ten efekt powodują pozorne, iluzjonistyczne kaplice, namalowane na ścianach.
Wiele elementów w tym kościele jest pozornych, co jest typowe dla architektury baroku. Wydaje się, że ściany są wykonane z marmuru, a one są po prostu pomalowane we wzór i kolor, charakterystyczny dla marmuru. Pozorne są również kandelabry, po prostu namalowane na ścianach. Niby ich nie ma, a jednak są.
Wnętrze kościoła jest skromne, jednak jego fasada należy do najpiękniejszych w Krakowie i w Polsce. Składa się z trzech kondygnacji, co należy do rzadkości. W Krakowie tylko dwa kościoły mają tego rodzaju fasadę: kościół bonifratrów oraz kościół pijarów.
Ołtarz główny
Pozorny namalowany kandelabr
Pozorna namalowana kaplica boczna
Pozorna namalowana kaplica boczna
Wnętrze kościoła

niedziela, 7 kwietnia 2013

Nowy cmentarz żydowski w Krakowie - część druga

Prawie na wszystkich nagrobkach na krakowskim cmentarzu można spotkać symbole, wskazujące na pochodzenie danej osoby, jej wykształcenie, rangę w społeczności żydowskiej lub nawet płeć.
Świecznik trójramienny lub świeca oznacza, że w tym miejscu jest pochowana kobieta.
Korona oznacza rabina, kapłana lub osobę biegłą w znajomości Tory.
Dłonie to symbol kapłanów potomków arcykapłana Aarona.
Dzban symbolizuje potomków rodu Lewiego (Lewitów), do których należał obowiązek obmywania rąk kapłanom.
Lew jest symbolem osoby pochodzącej z rodu Judy.
Orzeł to symbol wieloznaczny, tłumaczony licznymi fragmentami Tory.
Czasem można też spotkać 9-ramienny świecznik chanukowy.
Najstarszymi rodzajami nagrobków są macewy - płyty zakończone półkoliście lub prostokątnie. Powyższe zdjęcia ukazują właśnie macewy. Według tradycji nie odnawia się napisów na nagrobkach, jedynie można odnawiać kamień, płytę. Poniżej zdjęcie nagrobków ze zniszczonymi, nieodnawianymi napisami.
Drugim rodzajem starych nagrobków są nagrobki tumbowe.
Na krakowskim cmentarzu jest pochowanych około pięciu rabinów i jeden cadyk Epstein, na którego nagrobku zawsze można spotkać prośby spisane na kartkach przez współczesnych Żydów.
Często można tu spotkać żydów przybyłych z zagranicy, modlących się przy jego grobie.
Ponieważ cmentarz nie był bardzo duży, a nagrobków przybywało, zmarłych chowano na alejkach cmentarnych.
Zamiast zniczy kładzie się na nagrobkach kamyki, choć coraz częściej można spotkać wiązanki i znicze na współczesnych nagrobkach.
Żydzi nie chodzą na cmentarz bez potrzeby; nie ma tradycji częstego odwiedzania grobów swoich bliskich. Po wyjściu z cmentarza należy umyć ręce, jest do tego przeznaczony specjalny kran na krakowskim cmentarzu; można to też zrobić w domu.