wtorek, 30 maja 2017

Wiosna na Łąkach Nowohuckich

Jeszcze trwa wiosna, kwitną również wiosenne kwiaty. Niedługo nadejdzie lato i niektóre wiosenne kwiaty przekwitną. Dlatego wybrałam się na spacer na Nowohuckie Łąki, aby utrwalić na zdjęciach przemijającą wiosnę.
Bywam tu niezbyt często; ale gdy jestem, zawsze zauważam interesujące rośliny - kwiaty, drzewa. Nie trzeba wyjeżdżać daleko, aby fotografować; w pobliżu własnego domu również można znaleźć interesujące obiekty, godne utrwalenia.

 Na Łąkach kwitną krzewy i drzewa, których nazwy nie znam.
 Ślicznie wygląda rozkwitający czarny bez; kwiaty jeszcze nie do końca zakwitły.


Podobają mi się dmuchawce. Na zdjęciu wyglądają lepiej niż w naturze. 
 Kwiaty kasztanowca kwitną, gdy zaczynają się matury; sprawdziło się to także w tym roku.
 Pierwsze kwiaty koniczyny. Lubię ten kolor.
 Świeża, młoda trawa ma piękny kolor.
 Kwiaty czarnego bzu jeszcze nie zakwitły.
 A to jest dzika róża. Zawsze mi się kojarzy z dzieciństwem, z wakacjami nad morzem. Piękny jest jej zapach.
 I znowu kwiat dzikiej róży.
 Nie znam nazwy tych niebieskich kwiatów, ale są urocze.
Jakże świeże i kolorowe są młode liście tego drzewa.

Wiersz ortograficzny z ch i h: Zuch i druh

Zuch i druh

Harcerz mały, Henio zuch
Przestraszył się wielkich much.

Drogi zuchu, rzecze druh,
Porzuć strach, jest nas dwóch!

Zrobimy tu wielki ruch,
Rozbijemy muchy w puch!

Jam jest chwat, jam jest Stach!
Nie toń już we łzach,

Precz muchy na dach!
Pac, bach, mach!



Te żartobliwe wiersze ortograficzne mogą służyć jako dyktando dla dzieci. Zapraszam do korzystania 💛💛💛
Na tym blogu jest bardzo dużo takich wierszy.



sobota, 27 maja 2017

Kościół i klasztor dominikanek; Kraków

Kościół Najświetszej Maryi Panny jest kościołem dominikanek; znajduje się przy ul. Mikołajskiej 21 w Krakowie. Zwany jest też na Gródku.
Fundatorką kościoła i klasztoru dominikanek była Anna z Branickich Lubomirska. Fundacja miała stanowić jej wotum za zwycięstwo pod Chocimiem. W latach 1627-32 wybudowano klasztor, a w 1632 położono kamień węgielny pod budowę kościoła. Konsekracja świątyni odbyła się dwa lata później.
Patronką kościoła jest Najświętsza Panna Maria Śnieżna. Oto historia powstania przydomku Śnieżna: W Rzymie żyła para mieszczan, która nie mogła doczekać się potomstwa. W tej sytuacji postanowili uczynić Maryję swoją spadkobierczynią. Modlili się, aby Matka Boska zgodziła się przyjąć tę ofiarę i w jakiś sposób swoją wolę im objawiła. Pewnej nocy Jan ujrzał we śnie ujrzał Świętą Panienkę, która poprosiła o wybudowanie kościoła tam, gdzie spadnie śnieg. Latem, 5 sierpnia nocą, część wzgórza Eskwilińskiego pokryła się śniegiem. O widzeniu rzymscy mieszczanie powiadomili papieża, który, jak się okazało, miał taki sam sen. Ruszyła więc procesja, na czele z papieżem, który na śniegu wyznaczył miejsce pod budowę nowej świątyni. W taki sposób powstała jedna z najsłynniejszych bazylik na świecie: Santa Maria Maggiore. Oczywiście jest tu wizerunek Matki Boskiej Śnieżnej.
 Barokowy kościół jest bardzo skromną budowlą. Najbardziej ozdobnym elementem jest barokowy portal.
 Kult NMP Śnieżnej rozwinął się w Polsce szczególnie mocno po zwycięstwie wojsk polskich pod Chocimiem w 1621 roku. Współtwórcą tego militarnego sukcesu był syn fundatorki Stanisław Lubomirski; portret fundatorki Anny Lubomirskiej wisi do dziś nad wejściem do zakrystii. Kościół spłonął w czasie potopu szwedzkiego, zniszczenia jednak szybko naprawiono. Raz jeszcze niebezpieczeństwo zawisło nad kościołem w roku 1768 podczas walk o Kraków konfederatów barskich z wojskami rosyjskimi.
 Aby wejść do świątyni, trzeba przejść przez barokową bramkę prowadzącą od ulicy Mikołajskiej. Na niewielkim dziedzińcu znajduje się figura Najświętszej Maryi Panny.
 Kościół jest budowlą wczesnobarokową. Ołtarz główny pochodzi z 1931 i widnieje w nim obraz Matki Boskiej Śnieżnej z pierwszej połowy XVII wieku. Według tradycji został sprowadzony z Rzymu i poświęcony przez papieża Urbana VIII. Wokół ołtarza zgromadzono srebrne wota, pochodzące głównie z XIX wieku. Ołtarze boczne i ambona pochodzą z XVII wieku.
 Ambona z XVII wieku.
 Ołtarz główny z wizerunkiem NMP Śnieżnej. Po obu bokach umieszczone są posągi świętych: Róży i Katarzyny Aleksandryjskiej.
A oto chór muzyczny wsparty na toskańskich kolumnach, połączonych arkadami.
 Słynący łaskami krucyfiks pochodzi, jak większość kościelnego wyposażenia, z XVII wieku. Zgodnie z legendą odnotowaną przez klasztorne kroniki, Chrystus miał przemówić do jednej z zakonnic i odtąd ma otwarte usta.
 Z obrazem Matki Boskiej Śnieżnej związana jest legenda mówiąca, że w czasie pożaru w 1638 roku widziano Madonnę podobną do tej z obrazu, która swoim płaszczem okrywała budynki klasztorne i kościół, chroniąc je przed zniszczeniem. Podobno widziano ją raz jeszcze podczas potopu szwedzkiego także chroniącą Gródek przed zagładą.
Do miasta prowadziła dawniej również Brama Rzeźnicza, której pozostałości można zobaczyć w murach klasztoru dominikanek. Powszechnie uważa się, że Brama Floriańska jest jedyną zachowaną bramą, wchodzącą w skład murów obronnych. Ta opinia jest nieprawdziwa. Zachowała się również druga brama - Brama Rzeźnicza. Jest to najstarsza brama, wzniesiona w 1228 roku. Nie pełniła swojej funkcji zbyt długo, ponieważ została zamurowana w 14 wieku po buncie wójta Alberta. Władysław Łokietek rozwścieczony buntem wójta krakowskiego, skierowanym przeciwko niemu, rozkazał część miasta, w której urzędował wójt, zburzyć, a bramę zamurować. Jej historia nie trwała długo. Jednak miała szczęście, bo tylko jako jedna z dwóch dotrwała do naszych czasów.
Poniżej zachowana Brama Rzeźnicza.
 Do dzisiaj, od strony Plant, na klasztornym murze przy zachowanym fragmencie Bramy Rzeźniczej, dziś stanowiącej część zabudowań klasztornych, widnieje wizerunek Matki Boskiej adorowanej przez św. Katarzynę i św. Dominika, którą w Krakowie zwykło się nazywać Madonną Szwedzką.
Siostry dominikanki na Gródku zajmują się również rozprowadzaniem pasków św. Dominika, które są pomocne dla kobiet pragnących mieć dziecko.
Św. Dominik jest patronem kobiet niepłodnych, brzemiennych i rodzących. Aby zapewnić sobie potomstwo lub szczęśliwe rozwiązanie, używa się paska i  nim się przepasuje kobieta polecająca się św. Dominikowi. Pasek jest zrobiony z białej wstążki lub tasiemki, na których wypisane są po łacinie początkowe słowa modlitwy "O spem miram …" (O nadziejo przedziwna) i są poświęcone przez ojców dominikanów.