sobota, 31 października 2015

Wiersze ortograficzne z ż i rz: Żabka, Brzana

Żabka

W rzeczce "żabką"
tuż przy brzeżku 
pływa żabka.

Po mistrzowsku
grzbiet swój pręży.
Co za babka!

Brzana

Ma postulat
zwłaszcza zimą
rzeczna brzana:
żeby rzeka 
była grzałką
podgrzewana!

* Brzana to ryba z rodziny karpiowatych

Ten wiersz można oczywiście potraktować jako dyktando ortograficzne 💛💛💛

Zapraszam do przeczytania innych wierszy ortograficznych z ż i rz, z ó i u oraz h i ch we wcześniejszych postach.



piątek, 23 października 2015

Jesienne bukiety na Rynku w Krakowie

Będąc na Rynku w sobotnie słoneczne popołudnie, nie mogłam się oprzeć sfotografowaniu jesiennych bukietów, stroików i wianków sprzedawanych przez krakowskie kwiaciarki.
Dzisiaj żadnych dat czy informacji. Po prostu cieszę się jesienią, jej kolorami, darami.
Jesienne bukiety z jesiennych składników. Głównie są to kasztany, jarzębina, żołędzie, szyszki i inne które znam z widzenia, ale nie znam poprawnej nazwy, więc nie ryzykuję ich nazywania :)
Wszystko widać na zdjęciach.
Prawie przy każdym straganie było dużo wieńców w różnych zestawach kolorów. Na pewno każdy znalazłby dla siebie swoje ulubione barwy.
Poniższe wieńce w brązowej tonacji uważam za jedne z najładniejszych spośród tych, które widziałam.
Lubię bukiety i stroiki w niebieskich kolorach.
Oczywiście przy każdym straganie kosze słoneczników.
Można też kupić pojedyncze rośliny czy gałązki i skomponować sobie własny bukiet.
Zamieszczam jeszcze kilka zdjęć samego Rynku.
Poniżej Fontanna Żaka przy Placu Mariackim, tuż obok Kościoła Mariackiego. To moja ulubiona fontanna. Niedawno przypadkowo dowiedziałam się, że taka jest jej nazwa.
A to postój dorożek na Rynku. Oczywiście dorożkarze, a raczej dorożkarki, aktywnie zachęcają do przejażdżek.

piątek, 16 października 2015

Korowód Marka Grechuty (Grechuta Festival 2015)

To był pierwszy Korowód  w dziejach Grechuta Festival. Miałam przyjemność w nim uczestniczyć. W sobotnie popołudnie, 10 października o godzinie 14, z Piwnicy pod Baranami wyruszył Korowód, który dwukrotnie przeszedł wokół Rynku Głównego w Krakowie.
W Korowodzie udział wzięli m.in. Orkiestra Reprezentacyjna Akademii Górniczo-Hutniczej, która zagrała niecodzienne aranżacje utworów patrona festiwalu, Krakowski Szwadron Ułanów im. Józefa Piłsudskiego i Podolski Regiment Odprzodowy, artyści i przyjaciele Piwnicy pod Baranami.
Poniżej kilka zdjęć zrobionych przed wyruszeniem Korowodu - czas oczekiwania przed Pałacem pod Baranami.
Najbarwniej prezentowały się osoby przebrane w stroje szlacheckie.
Transparenty "Przychodzimy", "Odchodzimy" nawiązywały do słynnej piosenki wykonanej przez artystów Piwnicy pod Baranami podczas uroczystości pogrzebowych Marka Grechuty 17 października 2006 roku.
 Całe wydarzenie rozpoczęło się od przemów z balkonu Pałacu pod Baranami. Zgromadzonych pozdrowiła żona zmarłego przed dziewięciu laty artysty Danuta Grechuta. Wspominał go również przyjaciel rodziny major Włodzimierz Wowa Brodecki, słynny krakowski ułan, który przed laty konno dotarł aż na Monte Cassino. Były to przemowy krótkie, bez zanudzania, odrobina wspomnień, raczej pogodne.
I wreszcie Korowód ruszył! Ludzie uśmiechnięci, radośni. Było bardzo przyjemnie i wesoło. A do tego piękna pogoda.
Marek Grechuta w 2015 roku skończyłby 70 lat
Obeszliśmy Rynek dwukrotnie. Ludzi było dużo. Do Korowodu dołączali turyści polscy i obcokrajowcy.
Danuta Grechuta pozdrawiała uczestników Korowodu.
Korowód zorganizowano po raz pierwszy w historii Grechuta Festival. Jak przeczytałam w internecie, za rok, w dziesiątą rocznicę śmierci Marka Grechuty, organizatorzy planują kolejny pochód.