czwartek, 20 kwietnia 2017

Targi Wielkanocne 2017, Kraków

Wybrałam się na Targi Wielkanocne. Pogoda była sprzyjająca - najpierw słońce, potem pochmurnie.
Nikt z domowników nie wyraził chęci obejrzenia targów. Pewnie gdybym nie miała bloga, też zostałabym w domu, bo było dość zimno. W ilu to imprezach biorę udział, żeby mieć zdjęcia na blogowy post. Jestem z tego bardzo zadowolona, chociaż czasem troszkę narzekam.
 Ludzi było całkiem dużo. Przede wszystkim jedli, były też osoby kupujące pamiątki Krakowa. Fotografujących nie zauważyłam.
 Wóz z lizakami i cukierkami.
 Gdy chciałam zrobić zdjęcia stoiska i jego wyrobów, pytałam o zgodę. Sprzedający raczej nie odmawiali - tylko jedna osoba nie zgodziła się.
Gdy przy stoisku było sporo kupujących lub oglądających, nie pytałam o zgodę. Mam trochę uraz z tym pytaniem o zgodę. W zeszłym roku nie pytałam o zgodę, stoisko było puste i osoby sprzedające same mi zwróciły uwagę - nie było to miłe.
 Takie drewniane łyżki są na targach świątecznych - wielkanocnych i bożonarodzeniowych - zawsze. Na innych jarmarkach też są. Te drewniane przedmioty pasują do każdego rodzaju targów.
 Najbardziej oryginalne i najładniejsze były tak zwane szmaciane lalki, zwierzęta, jajka. Przyjechały prawdopodobnie z Ukrainy.
 Na wielu stoiskach sprzedawano wianki dla dziewcząt. To jakaś nowa moda, gdzieś się z tym już zetknęłam. Jednak nie widziałam, żeby ktoś kupował czy przymierzał.
 Szmaciane pisanki, słoneczka, sowy, kurki, koty bardzo oryginalne i piękne.
 Szmaciane koty.
 Bardzo ładne kwiaty wykonane z metalu i szkła.
 Targi odbywały się oczywiście na Rynku Głównym, który był przyozdobiony palmami, bocianami w gniazdach - te ozdoby pamiętam z poprzednich lat.
 Było też stoisko, w którym sprzedawano kolorowe matrioszki. Miałam takie w dzieciństwie.
 Koszyki różnego rodzaju.
 Zajączki z filcu i z pisanką.
 Takie stoiska z podkówkami szczęścia były dwa. A właściwie są one na wszelkiego rodzaju targach.
 Podobają mi się naczynia w tym kolorze i w takie wzory. Można je spotkać na wszelkiego rodzaju targach.
 Stoisko z obrusami, firankami itp. można spotkać zawsze. Pamiętam je z poprzednich targów.
 Aniołki są bardzo ładne. Co roku inne. Nie pamiętam, żebym je widziała w poprzednich latach.
Jest to temat, który zawsze mi się podoba.
 Stoisko z dinozaurami i innymi przedmiotami. Nie widziałam wcześniej takich zabawek.
 Oczywiście polskich tradycyjnych kiełbas nie mogło zabraknąć.
 I znowu szmaciane zabawki - koniki, misie i inne.
 Pozytywki grające popularne melodie, np. Happy Birthday, Yesterday, Zorba.
Uważam, że to może być bardzo ciekawy prezent lub pamiątka.
 Na pobliskiej scenie występowały zespoły ludowe. Było też trochę dialogów z humorem. Przystanęłam i chwilę posłuchałam.
Sukienka dla dziewczynek stylizowana na ludowo jest bardzo ładna.
 I znowu aniołki; tym razem drewniane.
 Tym razem coś dla chłopców - czapka krakuska.
 Małe baranki świąteczne.
 Mali krakowiacy jako breloczki do kluczy.
 A tu lalki - dziewczynki w strojach przypominających ludowe - jako pamiątki z Krakowa.
Stoisk z jedzeniem było dość dużo i miały powodzenie.
 Strój krakowski.

Wiersz o wiośnie dla dzieci: Wiosenne spory

Wiosenne spory

Uwaga uwaga!
Mlecze i stokrotki
wchodzą na trawniki,
już przeszły przez płotki!

Niestrzyżone główki,
kosmate czuprynki
zajęły już miasto -
niesforne dziewczynki.

A trawnik się skarży,
bo chce być zielony,
a nie w jakieś kropki -
taki poplamiony!

Niech Wiosna rozstrzygnie,
zrobi głosowanie:
albo zieleń gładka
albo kropki na niej.

I niechaj głosują
kwiatki rabatkowe -
co to schludnie rosną,
nie są rozrzucone.

Grzeczne tulipany
i wzorowe bratki
znają swoje miejsce,
nie szpecą rabatki.

Mlecze i stokrotki,
te włóczą się wszędzie!
Niech Wiosna rozstrzygnie,
co to z nimi będzie!








Wiersz o wiośnie dla dzieci: Kwitnące drzewa

Kwitnące drzewa

Białe kwiaty lecą z drzewa

akacjowe, czeremchowe.
Czy to z drzewa? może z nieba?
Któż to biel tak porozsiewał?

Aniołeczki w niebie z góry

oskubują z płatków chmury.

Sypią, sypią płatki skrzydlate,

święcą, święcą dzieci rogate.
Białe płatki rosną, rosną,
w skrzydła zmieniają się wiosną.

Na ulicach już nie dzieci,

ale jacyś mali święci.
Aniołeczki ze skrzydłami,
z jasnymi, grzecznymi buziami.





poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Waszyngton, USA

Zdjęcia Waszyngtonu udostępnił mi mój syn, który przebywał w tym mieście wiosną 2016 roku - w okresie Festiwalu Kwiatów Wiśni, kiedy miasto wygląda przepięknie. Dzięki temu, że zdjęcia opisywałam sama, za pomocą Internetu, lepiej poznałam Waszyngton i poczułam się trochę jakbym w nim była.
A teraz podam kilka istotnych faktów związanych z Waszyngtonem.
Miasto Waszyngton zostało założone decyzją Kongresu w 1790 roku, a od 1800 jest stolicą Stanów Zjednoczonych. Zamieszkuje je ponad 600 tysięcy ludzi. Znajduje się tutaj siedziba Prezydenta, Kongresu, ministerstw, departamentów i urzędów federalnych. Mają tu swoją siedzibę Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Organizacja Państw Amerykańskich, Międzyamerykański Bank Rozwoju czy Panamerykańska Organizacja Zdrowia.

Chyba najbardziej rozpoznawanym budynkiem Waszyngtonu jest Biały Dom. Jest oficjalną rezydencją i miejscem pracy prezydentów USA, Nazwa ta została nadana budynkowi 14 września 1901 roku przez prezydenta Roosevelta. Wcześniej nazywany był Pałacem Prezydenckim, Domem Prezydenckim i Siedzibą Władz Wykonawczych.
Uroczyste oddanie budynku do użytku nastąpiło w roku 1800. Pierwszym prezydentem, który w nim zamieszkał, był John Adams.
Poniżej widok Białego Domu od strony północnej.
W mieście jest wiele miejsc wartych obejrzenia i uwagi. Najczęściej odwiedzanym miejscem  jest National Mall – park  znajdujący się w pobliżu rezydencji wielkich polityków. Znajdują się w nim pomniki i budowle upamiętniające najważniejsze wydarzenia z dziejów Stanów Zjednoczonych.
Jednym z nich jest Pomnik Waszyngtona (Washington Monument). Jest to biały obelisk znajdujący się w parku National Mall; upamiętnia on prezydenturę George’a Washingtona. Jest zbudowany z marmuru, piaskowca i granitu. Należy do najwyższych tego typu obiektów, jego wysokość wynosi 169,3 metra. Waży około 80 tysięcy ton.
Budynki w mieście Waszyngton nie mogą być wyższe od tego pomnika.
Staw przed Pomnikiem Lincolna powstał w latach 1922-1923, tuż po wzniesieniu Pomnika Abrahama Lincolna. Ze wszystkich stron otaczają go alejki spacerowe.  W lustrze wody  odbija się zarówno Pomnik Lincolna jak i Pomnik Waszyngtona.
A to Pomnik II Wojny Światowej.
Poniżej Lincoln Memorial (Pomnik Lincolna), który został zbudowany na wzór świątyni doryckiej.
Jest tu 38 kolumn symbolizujących poszczególne stany w chwili śmierci Lincolna.
Poniżej Jefferson Memorial, waszyngtoński pomnik poświęcony trzeciemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych, Thomasowi Jeffersonowi, Budynek w stylu neoklasycystycznym  ukończono w 1943 roku. Brązową statuę prezydenta wstawiono w 1947.
Wychodzimy z parku National Mall.
 Washington National Cathedral (Katedra Narodowa w Waszyngtonie), Katedra Świętych Piotra i Pawła - jej budowa trwała 83 lata. Budowę rozpoczęto 29 września 1907 roku położeniem kamienia węgielnego w obecności prezydenta Theodora Roosevelta i 20 000 widzów. Ostatni element położono w obecności prezydenta George’a  Busha w dniu 29 września 1990 roku. Zbudowana została w stylu neogotyckim.
Oto kilka zdjęć.

Tuż przy katedrze znajduje się Bishop's Garden (Ogród Biskupa). Jest to ogród niewielki, ale bardzo malowniczy, pełen uroczych zaułków.
A teraz spacer po innym ogrodzie.
 Kahlil Gibran Memorial Garden (Ogród pamięci Kahlila Gibrana) nazywany jest czasami ogrodem medytacyjnym. Khalil Gibran (1883-1931) był libańskim pisarzem, poetą i malarzem,  autorem powieści poetyckiej Prorok, przetłumaczonej na ponad 100 języków.
W parku znajdują się kamienne ławki z cytatami z jego twórczości. Oto dwa z nich: We live only to discover beauty. All else is a form of waiting. (Żyjemy tylko po to by odkryć piękno. Wszystko inne jest rodzajem czekania).
Do not the spirits who dwell in the ether envy man his pain? (Czyż duchy zamieszkujące eter nie zazdroszczą człowiekowi jego bólu?)
A to budynek Uniwersytetu Georgetown.
W 1912 roku Japonia podarowała Stanom Zjednoczonym 3000 drzew wiśniowych jako dowód przyjaźni pomiędzy obu krajami. Drzewa te, wraz z kolejnymi 3800, sprezentowanymi w 1956 roku, posadzone zostały w Waszyngtonie, gdzie co roku odbywa się Narodowy Festiwal Kwiatów Wiśni (National Cherry Blossom Festival). Zdjęcia Waszyngtonu były robione podczas tego festiwalu, który trwa dwa tygodnie - tyle co czas kwitnienia wiśni.
Już na początku XX wieku postanowiono, że w Waszyngtonie będzie obowiązywać niska zabudowa, dlatego w odróżnieniu od innych wielkich miast USA, w Waszyngtonie nie ma drapaczy chmur.