niedziela, 25 września 2016

wtorek, 13 września 2016

Kamienica Hipolitów w Krakowie

Kamienica Hipolitów to jeden z oddziałów Muzeum Historycznego. Położony trochę na uboczu, przy placu Mariackim 3, nie zawsze jest zauważany przez turystów.
Znajduje się tu stała wystawa pt. Dom mieszczański, pokazująca, jak mieszkali krakowianie od XVII do XIX wieku. Budynek należał kiedyś do rodziny Hipolitów, stąd jego nazwa. Lubię zaglądać do tego muzeum, by podejrzeć, jak dawniej żyły niektóre rodziny.
Zewnątrz kamienica wygląda raczej niepozornie.
Wystawa znajduje się na I i II piętrze kamienicy. W dużym skrócie pokażę poszczególne pokoje.
(Pokoje w kamienicy są raczej ciemne, nie można używać flesza, dlatego jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia).
Gabinet na I piętrze jest najcenniejszym pomieszczeniem tego domu. Pokój jest ozdobiony stiukami wybitnego artysty Baltazara Fontany, który dekorował w Krakowie m.in. kościół św. Anny, kościół klarysek pw. św. Andrzeja. Wielkie księgi świadczą o naukowych zainteresowaniach właściciela.
Zdobienie pokoju dywanami jest charakterystyczne dla czasów tamtej epoki.
W bawialni, pełniącej funkcję salonu, znajdują się meble z różnych epok, w różnych stylach.
Na ścianach wiszą obrazy - zarówno portrety, jak i obrazy historyczne. Jest też spora ilość porcelanowych figurek, modnych w XVIII wieku.
Również na I piętrze znajduje się pokój kolekcjonera. Jest w nim mnóstwo przedmiotów - mniej lub bardziej cennych. Jest tu m.in.kolekcja zegarów, obrazy modernistyczne, bibeloty, dzieła sztuki. Każdy zakamarek pokoju jest dosłownie zapchany zbiorami.
Pokój babci znajduje się na II piętrze. Elementem wyróżniającym to pomieszczenie jest wielka makatka na ścianie, która nadaje pokojowi charakter staroświecki. Tak jak w innych pokojach wisi tu dużo obrazów. I oczywiście, jak to u babci, dużo pamiątek.
W sypialni małżeńskiej tradycyjnie znajdują się: podwójne łoże małżeńskie, obok szafa, naprzeciwko pięknie zdobione lustro. Meble znajdujące się w pokoju zwykle składały się na wyprawę pani domu. Sypialnia jest królestwem pani domu, dlatego jest tu stolik do robótek ręcznych i maszyna do szycia.
Jadalnia była miejscem, w którym skupiało się życie rodziny.  Znajduje się tu duży stół, krzesła, kredens, szyfoniera i wygodna kanapka. Stół i stoliki pokryte są serwetami i serwetkami. Kotary tworzą lekki półmrok. Wieczorami chętnie czytało się na głos domownikom przy świetle lampy naftowej.
Salon jest pomieszczeniem reprezentacyjnym, w pewnym sensie wizytówką gospodarzy. Jest urządzony zgodnie z tradycją trochę staroświeckimi meblami. W pokoju znajduje się również fortepian, kilimy i dywan. Ściany są ozdobione najcenniejszymi obrazami i portretami rodziny.
Pokój panienki jest raczej skromny. Są tu tylko najbardziej potrzebne meble: łóżko, niewielka szafa i stolik. Jest również ręczna maszyna do szycia i kilka elementów ozdobnych. Na biurku leżą rysunki szkolne z tamtych czasów.
W poszczególnych pokojach można znaleźć wiele wartościowych pamiątek. Jest ich oczywiście o wiele więcej niż pokazałam na zdjęciach.
Warto przyjrzeć się tym pięknym pomieszczeniom z odległych już wieków.
Polecam Kamienicę Hipolitów.

wtorek, 30 sierpnia 2016

Wiersz ortograficzny z ó i u: Sówka i kukułka

Sówka i kukułka

Dziś w bacówce o piętnastej
potańcówka
- do kukułki żwawo rzecze
młoda sówka.

Chcę być modna i dlatego
moja główka
od trzech godzin jest w lokówkach
- mówi sówka.

Chcę być piękna! o lokówkach
tę wskazówkę
ja zawdzięczam przyjaciółce
- leśnej mrówce.

Wykorzystaj, kukułeczko,
tę wskazówkę
i lokami jak najszybciej
ozdób główkę!


poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Wiersz dla dzieci: Dobre duszki

Dobre duszki

Co dzień wieczór nocne duszki
wybiegają spod poduszki.
Każdy inne ma zajęcie:
jeden głaszcze cię po pięcie,
inny drapie cię za uszkiem
lub łaskocze w nos paluszkiem.
Gdy cię boli trochę brzuszek,
to po brzuszku głaszcze duszek.

Miłe duszki, dobre duszki,
dobre tak jak dobre wróżki.

Jeden gruby jak wydmuszka,
ma wielgachne drugi uszka,
a na głowie żółte różki,
żeby straszyć karaluszki.
Trzeci wciąż się tylko śmieje,
aż ze śmiechu różowieje.
Jak się śmieje śmieszny duszek,
to aż tańczy mu pępuszek.

Śmieszne duszki, psotne duszki,
wciąż chichoczą duszków buźki.

Zawsze w nocy dobre duszki
urządzają pogaduszki:
co tu zrobić dla maluszka,
gdy się przyśni mu ropuszka?
kiedy bzyczy w łóżku muszka,
 jak wygonić ją znad łóżka?
 o co prosić dla maluszka,
 gdy czarować zechce wróżka?

Miłe duszki, dobre duszki,
dobre tak jak dobre wróżki.

Wszystkie jaśki i poduszki
mają swoje nocne duszki.
Więc pamiętaj, mój maluszku,
o swym dobrym, miłym duszku.



czwartek, 7 lipca 2016

Bazylika Matki Boskiej Nieustającej Pomocy i św. Marii Magdaleny w Poznaniu

Poznańska fara zaliczana jest do najbardziej okazałych barokowych budowli sakralnych w Polsce.
Znajduje się przy uliczce sąsiadującej z rynkiem. Zwiedzałam ją w czasie koncertu organowego, który odbywa się latem zaraz po pokazie poznańskich koziołków. Swoim rozmachem, a zwłaszcza ciemnoczerwoną kolorystyką zrobiła na mnie duże wrażenie.
Poniżej, na fasadzie kościoła znajduje się figura św. Ignacego Loyoli, założyciela zakonu, trzymającego w ręce gorejące serce. U jego stóp widnieje orzeł - symbol Chrystusa - walczący z wężem, symbolem szatana.
A to historia kościoła w wielkim skrócie.
Poznańska fara zbudowana została w latach 1651-1701. Przy budowie pracowali najlepsi architekci: Tomasz Poncino, Jan Catenazzi oraz ojciec Bartłomiej Nataniel Wąsowski oraz malarze i sztukatorzy, m.in. Karol Dankwart, Szymon Czechowicz, Alberto Bianco, Jan Weydlich.
Formalnie od 1798 r. jest świątynią parafii św. Marii Magdaleny i zarazem kolegiatą farną.
Świątynia jest budowlą barokową - z okazałą fasadą frontową, z późnobarokowym portalem z około 1750 roku; jest trójnawowa z transeptem i emporami nad nawami bocznymi, nakryta sklepieniem kolebkowym z lunetami, z niezwykle bogatym wystrojem. Nawa główna otwarta jest do naw bocznych półkolistymi arkadami, pomiędzy którymi ustawiono potężne kolumny wykonane ze sztucznego marmuru. Warto zwrócić uwagę, że te kolumny nie pełnią żadnej funkcji podporowej, stanowią jedynie ozdobę kościoła.
Kościół jest bardzo bogato zdobiony zgodnie z ideologią jezuitów, którzy byli mocno zaangażowani w działalność kontrreformacyjną. Jest wielką apoteozą Kościoła oraz zakonu jezuitów. Przykładowo sklepienie jest pokryte bogatymi malowidłami, przedstawiającymi sceny z życia św. Stanisława, oraz gloryfikację świętych jezuickich, zwłaszcza: Ignacego Loyoli i Stanisława Kostki – pierwszego polskiego świętego w zakonie jezuitów.
Pod kościołem znajdują się rozległe podziemia, w których niegdyś chowano zakonników i dobroczyńców kolegiaty, a w latach 1798-1810 także parafian.
Określenia: fara - używa się tu na co dzień, w zwykłych rozmowach. Piszę o tym jako o ciekawostce, ponieważ dla mnie to określenie ma charakter oficjalny, historyczny.
http://amzn.to/2aku8mR