poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Wiersz dla dzieci: Dobre duszki

Dobre duszki

Co dzień wieczór nocne duszki
wybiegają spod poduszki.
Każdy inne ma zajęcie:
jeden głaszcze cię po pięcie,
inny drapie cię za uszkiem
lub łaskocze w nos paluszkiem.
Gdy cię boli trochę brzuszek,
to po brzuszku głaszcze duszek.

Miłe duszki, dobre duszki,
dobre tak jak dobre wróżki.

Jeden gruby jak wydmuszka,
ma wielgachne drugi uszka,
a na głowie żółte różki,
żeby straszyć karaluszki.
Trzeci wciąż się tylko śmieje,
aż ze śmiechu różowieje.
Jak się śmieje śmieszny duszek,
to aż tańczy mu pępuszek.

Śmieszne duszki, psotne duszki,
wciąż chichoczą duszków buźki.

Zawsze w nocy dobre duszki
urządzają pogaduszki:
co tu zrobić dla maluszka,
gdy się przyśni mu ropuszka?
kiedy bzyczy w łóżku muszka,
 jak wygonić ją znad łóżka?
 o co prosić dla maluszka,
 gdy czarować zechce wróżka?

Miłe duszki, dobre duszki,
dobre tak jak dobre wróżki.

Wszystkie jaśki i poduszki
mają swoje nocne duszki.
Więc pamiętaj, mój maluszku,
o swym dobrym, miłym duszku.



czwartek, 7 lipca 2016

Bazylika Matki Boskiej Nieustającej Pomocy i św. Marii Magdaleny w Poznaniu

Poznańska fara zaliczana jest do najbardziej okazałych barokowych budowli sakralnych w Polsce.
Znajduje się przy uliczce sąsiadującej z rynkiem. Zwiedzałam ją w czasie koncertu organowego, który odbywa się latem zaraz po pokazie poznańskich koziołków. Swoim rozmachem, a zwłaszcza ciemnoczerwoną kolorystyką zrobiła na mnie duże wrażenie.
Poniżej, na fasadzie kościoła znajduje się figura św. Ignacego Loyoli, założyciela zakonu, trzymającego w ręce gorejące serce. U jego stóp widnieje orzeł - symbol Chrystusa - walczący z wężem, symbolem szatana.
A to historia kościoła w wielkim skrócie.
Poznańska fara zbudowana została w latach 1651-1701. Przy budowie pracowali najlepsi architekci: Tomasz Poncino, Jan Catenazzi oraz ojciec Bartłomiej Nataniel Wąsowski oraz malarze i sztukatorzy, m.in. Karol Dankwart, Szymon Czechowicz, Alberto Bianco, Jan Weydlich.
Formalnie od 1798 r. jest świątynią parafii św. Marii Magdaleny i zarazem kolegiatą farną.
Świątynia jest budowlą barokową - z okazałą fasadą frontową, z późnobarokowym portalem z około 1750 roku; jest trójnawowa z transeptem i emporami nad nawami bocznymi, nakryta sklepieniem kolebkowym z lunetami, z niezwykle bogatym wystrojem. Nawa główna otwarta jest do naw bocznych półkolistymi arkadami, pomiędzy którymi ustawiono potężne kolumny wykonane ze sztucznego marmuru. Warto zwrócić uwagę, że te kolumny nie pełnią żadnej funkcji podporowej, stanowią jedynie ozdobę kościoła.
Kościół jest bardzo bogato zdobiony zgodnie z ideologią jezuitów, którzy byli mocno zaangażowani w działalność kontrreformacyjną. Jest wielką apoteozą Kościoła oraz zakonu jezuitów. Przykładowo sklepienie jest pokryte bogatymi malowidłami, przedstawiającymi sceny z życia św. Stanisława, oraz gloryfikację świętych jezuickich, zwłaszcza: Ignacego Loyoli i Stanisława Kostki – pierwszego polskiego świętego w zakonie jezuitów.
Pod kościołem znajdują się rozległe podziemia, w których niegdyś chowano zakonników i dobroczyńców kolegiaty, a w latach 1798-1810 także parafian.
Określenia: fara - używa się tu na co dzień, w zwykłych rozmowach. Piszę o tym jako o ciekawostce, ponieważ dla mnie to określenie ma charakter oficjalny, historyczny.
http://amzn.to/2aku8mR

środa, 22 czerwca 2016

Kosi kosi - rymowanki dla małych dzieci

Rymowanki Kosi kosi bardzo dobrze pamiętam z dzieciństwa. Były bardzo popularne, uczyły dzieci zarówno mówienia, jak i koordynacji ruchowej, ponieważ w czasie wypowiadania słów tych prostych rymowanek klaskało się. Poznałam dwie formy tych wierszyków: kosi kosi łapci oraz kosi kosi kosiany. Różniły się one treścią. Oto jedna z zapamiętanych przeze mnie rymowanek:
Kosi kosi łapci
pojedziem do babci
babcia da nam mleczka
a dziadek ciasteczka

Kiedy moje dzieci były małe układałam własne rymowanki o treści zupełnie innej. Opublikowałam je kilka lat temu na blogu. Zachęcam do ich przeczytania.
Dzisiaj publikuję niedawno napisane rymowanki.

Kosi kosi kosiany
chłopaczek zaspany
wstawaj bo dziś piękny dzień
niech ucieka nocny sen

***
Kosi kosi kosiany
domek malowany
kto w ten wierszyk zerka
zatańczy oberka


środa, 1 czerwca 2016

Polonez na krakowskim rynku

Już czwarty raz miało miejsce na krakowskim rynku wydarzenie salsa i polonez. Uczestniczyłam tylko w polonezie. To bardzo przyjemnie brać udział w tak miłym i zarazem uroczystym tańcu. Było bardzo dużo osób - studentów, turystów i krakowian. Polonez był organizowany przez studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego w ramach juwenaliów. Tańczono przy dźwiękach poloneza z filmu "Pan Tadeusz" skomponowanego przez Wojciecha Kilara. To naprawdę piękny utwór.
Oto fragmenty zaproszenia skierowanego do studentów i krakowian:
"Rozruszamy Kraków i tanecznym krokiem uwieńczymy tegoroczne Juwenalia z Klasą All In UJ. Jak co roku do poloneza poprowadzą nas niezawodni tancerze Zespół Pieśni i Tańca UJ Słowianki wraz z zaprzyjaźnionymi formacjami m.in: Zespół Pieśni i Tańca "Małe Słowianki" i ZPiT AGH "Krakus" im. Wiesława Białowąsa. (...)
Nie bez powodu spotkamy się na Rynku Głównym - w tym ważnym dla każdego miejscu chcemy upamiętnić 652. rocznicę założenia Uniwersytet Jagielloński. 22 maja o 11 rozbudzimy wszystkich energetyczną salsą, a punktualnie o 12, na znak hejnału, ruszymy w rytm poloneza. To jednak nie koniec atrakcji – w Jagiellońskiej Strefie Folkloru pod czujnym okiem tancerzy, będzie można zagłębić się w tajniki innych tańców ludowych, przymierzyć elementy stroju ludowego czy zrobić pamiątkowe zdjęcie. :)".

środa, 4 maja 2016

Gotyckie kościoły Torunia: kościół pw. Wniebowzięcia NMP oraz pw. św. Jakuba i św. Filipa

W Toruniu znajdują się trzy znakomite kościoły w stylu gotyckim. Wszystkie są zabytkami klasy zerowej. Dzisiaj przedstawię dwa z nich. Katedrę Świętych Janów opiszę innym razem.

Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny został wzniesiony w drugiej połowie XIV wieku przez franciszkanów, którzy przybyli do Torunia zaledwie kilka lat po lokacji miasta, czyli w 1239 roku. Zachowana do dziś monumentalna gotycka świątynia jest trzecim bądź nawet czwartym kościołem zbudowanym w tym miejscu. Zgodnie z surową franciszkańską regułą budowla od początku nie posiadała wieży, a jedynie zakończony trzema sygnaturkami szczyt od strony rynku.
Sygnaturki widać na poniższym zdjęciu.
 Wnętrze kościoła zawiera  wiele cennych dzieł sztuki, między innymi malowidła ścienne, stalle.
 Ciekawostką jest, że w tym kościele odbył się pogrzeb szwedzkiej królewny Anny Wazówny, siostry króla Polski Zygmunta III Wazy. Jej pochówkowi w Krakowie sprzeciwili się katoliccy duchowni, ponieważ królewna Anna była protestantką i nawet za życia przebywała z dala od królewskiego dworu; zamieszkiwała zamki w Golubiu i Brodnicy. Znana jako gorliwa obrończyni luteranizmu, mecenas nauki i opiekunka ubogich, królewna interesowała się botaniką i była podobno pierwszą w Polsce osobą, która hodowała i paliła tytoń.
Barokowy nagrobek Anny Wazówny, ufundowany przez króla Władysława IV Wazę w 1636 roku, znajduje się w mauzoleum dostawionym od północy do prezbiterium kościoła. Świątynia była również miejscem pochówku wielu wybitnych mieszczan toruńskich i przedstawicieli szlachty.
 W połowie XVI wieku kościół został przejęty przez protestantów i był najważniejszą świątynią toruńskich ewangelików.
Kościół NMP przywrócono katolikom w 1724 roku, po religijnych zamieszkach znanych jako tumult toruński. Do świątyni i klasztoru na blisko 100 lat wprowadzili się ojcowie bernardyni.
Jednak w 1821 roku zakon uległ kasacji, podobnie jak inne zakony toruńskie. Budynek klasztoru, sąsiadujący z kościołem, a po kasacji popadający w ruinę, po jakimś czasie został rozebrany.
 W kościele znajduje się sanktuarium bł. Stefana Wincentego Frelichowskiego, kapłana i męczennika - patrona harcerstwa. To w tym kościele bł. Stefan Wincenty pełnił posługę duszpasterską jako wikariusz.
 Witraże w kościele pochodzą z XIX wieku.
Drugi kościół, który chcę przedstawić, był w ostatnich latach odnawiany. Wnętrze było zamykane i nie byłam w nim od wielu lat. A szkoda, bo z tym kościołem wiąże się najwięcej moich wspomnień.
Fundatorem kościoła pw. św. Jakuba i św. Filipa byli Krzyżacy, których celem było - poprzez wyjątkową formę, wysokie walory artystyczne i ozdobność świątyni - zaznaczyć swój prestiż, a jednocześnie kształtować w mieszkańcach miasta ich tożsamość i wspólną więź.
  Na teren kościelny z Rynku prowadzi gotycka brama z filarem i barokową figurą patrona - św. Jakuba.
 Kamień węgielny pod budowę kościoła położył w 1309 roku biskup chełmiński Herman.To wydarzenie zostało upamiętnione wyjątkowym napisem na dekoracyjnym fryzie z gotyckich glazurowanych płytek żółtych i zielonych, który obiega prezbiterium z zewnątrz, jak i wewnątrz.
 Od 1408 roku w tym kościele działał wikariat Towarzystwa Jaszczurczego, na wpół tajnej antykrzyżackiej organizacji rycerstwa Ziemi Chełmińskiej. Tutaj odbywały się tajne narady przeciw Krzyżakom.
 Wyjście z kościoła na Nowy Rynek.
Kościół ten zaliczany jest do najcenniejszych i najciekawszych osiągnięć architektonicznych średniowiecza na terenie Polski. Jest to kościół bazylikowy (z niższymi w stosunku do nawy głównej nawami bocznymi) - pierwszy taki powstał w państwie krzyżackim. Od pozostałych toruńskich kościołów gotyckich różni się także rzadko stosowanym na ziemiach polskich systemem konstrukcyjnym, polegającym na przeniesieniu ciężaru sklepień nawy głównej za pomocą łuków odporowych na szkarpy naw bocznych.Obecnie, po podwyższeniu naw bocznych w XV wieku, widoczny jest tylko jeden łuk odporowy nad dachem zakrystii.
 W latach 1557-1667 była to parafia protestancka.