niedziela, 28 grudnia 2014

Haiku o zimie: Obładowane śniegiem jodły, Z brzękiem dzwonków, Sypka biel śniegu

obładowane śniegiem
jodły
biały zimowy urodzaj

***
z brzękiem dzwonków
sunące sanki
cisza śniegu

***
sypka biel śniegu
morski piasek
na gorącej plaży





Wiersz o zimie dla dzieci: Ośnieżony las

Ośnieżony las

Białe czapy śniegu
otuliły drzewa
Ptaki... czyż zasnęły?
Cisza, nikt nie śpiewa.

Po horyzont wszystko

śniegiem zasypane.
Widać tylko białych
płatków wirowanie.

Skrzą się w całym lesie

diamentowe ściany.
Blaskiem srebrzystości
las cały usłany.






sobota, 27 grudnia 2014

Pomnik Psa Dżoka w Krakowie

Historia Dżoka jest przez niektórych uważana wręcz za jedną z legend Krakowa. 

Pies był zwykłym kundelkiem i nawet nie było wiadomo, jakie jest jego imię.
Jego właściciel zmarł na serce w samochodzie na Rondzie Grunwaldzkim. Gdy go stąd zabrano, pies nie chciał opuścić tego miejsca, oczekując na powrót pana. Trwało to długo, ponad rok. Przynoszono mu jedzenie. Okoliczni mieszkańcy chcieli go przygarnąć, jednak on na to nie pozwalał, ciągle czekając. Zima była wtedy dość mroźna i dlatego zbudowano mu w zakamarkach ronda budę.
Jedna z mieszkanek Kazimierza, Maria Muller, odwiedzała Dżoka codziennie, przynosiła mu jedzenie. Zdobyła jego zaufanie i w końcu pozwolił się jej przygarnąć.
Kobieta zmarła w 1998, zaś zwierzę uciekło i wałęsając się po terenach kolejowych zginęło pod kołami jadącego pociągu. 
Inna wersja tej opowieści mówi, że pies rzucił się pod pociąg, bo nie był w stanie drugi raz przeżywać bolesnego rozstania.
Twórcą rzeźby pomnikowej jest Bronisław Chromy. Odsłonięty 26 maja 2001 roku, którego dokonał pies – owczarek niemiecki o imieniu Kety. W tym momencie był to trzeci pomnik psa na świecie. Obecnie pomników takich jest więcej, także w Polsce.
Niewielki pomnik przedstawia psa, wyciągającego w kierunku widza lewą łapę. Pies znajduje się wewnątrz rozłożonych ludzkich dłoni. W założeniu symbolizuje psią wierność i ogólniej – więź zwierzęcia z człowiekiem. 
Znajduje się nad Wisłą, niedaleko Smoka Wawelskiego.
Napis na pomniku głosi:
Najwierniejszy z wiernych, symbol psiej wierności. Przez rok /1990-1991/ oczekiwał na Rondzie Grunwaldzkim na swojego Pana, który w tym miejscu zmarł.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Życzenia świąteczne 2014

Życzę wszystkim radosnych, pełnych spokoju i szczęśliwości Świąt Bożego Narodzenia!
A w Nowym Roku 2015 niech się wszystkim darzy: zdrowie, obfitość i błogostan!


piątek, 19 grudnia 2014

Kościół św. Grzegorza Wielkiego w Ruszczy

Wieś Ruszcza, po raz pierwszy wzmiankowana w dokumentach w 1222 roku, była przez wiele lat siedzibą potężnego małopolskiego rodu Gryfitów, który od nazwy pobliskiej wsi przyjął nazwisko Branickich.
Fundatorem pierwszego romańskiego kościoła z 12 wieku był najprawdopodobniej Jaksa Gryfita - uczestnik wyprawy krzyżowej oraz fundator klasztoru Bożogrobców w Miechowie.
Obecny gotycki kościół, wybudowany w 1420 roku, został ufundowany przez stolnika krakowskiego Wierzbiętę z Branic. Jego podwójne epitafium przetrwało we wnętrzu kościoła.
W ołtarzu głównym znajduje się 17-wieczna kopia rzymskiego obrazu św. Grzegorza Wielkiego autorstwa Annibale Carracciego, tym cenniejsza, że oryginał został zniszczony.
Na cmentarzu przykościelnym zachowały się grobowce kolejnych właścicieli Ruszczy: rodziny Badenich:
i Popielów:
Ciekawa jest dobudowa do kościoła – w zupełnie innym stylu (na drugim zdjęciu). Zaprojektowana została w stylu cerkiewnym przez Adolfa Szyszko-Bohusza, tego który kierował restauracją Wawelu; zbudowana w 1925 roku. Pierwotnie miała być grobowcem rodziny Popielów, ostatnich właścicieli Ruszczy, ale z czasem przerobiono ją na zakrystię.

Tuż za kościołem znajduje się neorenesansowy dworek Pawła Popiela, w którym w 1918 roku gościł kardynał Achille Rati, późniejszy papież Pius XI. Tę wizytę upamiętnia tablica w prezbiterium kościoła.

Niestety nie miałam okazji zwiedzić wnętrza kościoła. Byłam tu już trzeci raz, ale zawsze coś stało na przeszkodzie. Obecnie Ruszcza należy do dzielnicy Krakowa, Nowej Huty.

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Wystawa twórczości Juliana Opie w Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w Krakowie

Ciekawe są prace tego współczesnego brytyjskiego artysty. Stworzył on własny sposób rysowania - jest to redukcja i prostota. Stara się uchwycić sedno - esencję postaci, i na tym się koncentruje.

Poniżej cykl postaci z parasolami.
Pomija detale. Bardzo łatwo to zauważyć, oglądając jego obrazy.
Można zauważyć, że ubrania przedstawianych postaci zawierają więcej szczegółów niż człowiek, którego prezentuje.
Do swoich obrazów wprowadza animację i techniki komputerowe, co daje bardzo ciekawe efekty.
Poniżej obrazy-neony. Postaci wzorowane na formie neonów poruszają się, ludzie idą szybkim krokiem. Do tego jest dodany dźwięk, dzięki czemu ma się wrażenie, jakby się było na ruchliwej ulicy. To były dla mnie najciekawsze prace. Zdjęcia tego efektu nie oddadzą.
Poniżej animowany portret. Ciągle zmieniające się oświetlenie powoduje, że wyraz twarzy cały czas się zmienia.
Tworzy również rzeźby. Oto kilka z nich.
Bardzo wartościowe i piękne są mozaiki - portrety osób z rodziny.
Przedstawiając przyrodę, również koncentruje się na najistotniejszych jej cechach.
Cytuję poniżej fragment z katalogu wystawy:

"Pierwotną inspirację do tworzenia portretów stanowią dla Juliana Opiego umieszczane na drzwiach publicznych toalet schematyczne sylwetki kobiety i mężczyzny. Artysta za pomocą programu komputerowego zestawia je z fotografią cyfrową "konkretnych ludzi. Skupia się na charakterystycznych dla danej osoby elementach, które zostają wyeksponowane dzięki pominięciu innych. Oddaje złożoność ludzkiej postaci za pomocą najbardziej zasadniczych linii oraz płaszczyzn barwnych. (…) Bez względu na to, w jakiej technice powstaje praca, jest to obraz o mocy charakterystycznego znaku, stanowiącego esencję danej osoby: »Chcę uzyskać taki efekt, jakby osoba, którą rysuję, była międzynarodową firmą z własnym logo«".
Delfina Jałowik, "Gramatyka obrazów codzienności Juliana Opiego", w: "Julian Opie. Rzeźby, obrazy, filmy" [katalog wystawy].

wtorek, 9 grudnia 2014

Kraków Miastem Literatury: literackie ławki na Plantach

21 października 2013 roku Kraków jako pierwsze miasto słowiańskie został uhonorowany tytułem Miasta Literatury.
 Aby ten fakt podkreślić, powstał projekt Kody Miasta.
W ramach projektu 100 ławek na krakowskich Plantach ma swoich literackich patronów. Literackie ławki powstawały sukcesywnie od kwietnia 2014 roku. Początkowo pojawiły się ławki m.in. Czesława Miłosza, Wisławy Szymborskiej, Ziemowita Szczerka, Grahama Mastertona, Jacka Dukaja, Jerzego Pilcha, Josepha Conrada, Sławomira Mrożka, Stanisława Lema i Witolda Gombrowicza.
W październiku 2014 roku do tego grona dołączyli m.in. Herta Müller, Juan Gelman, Neil Gaiman, Szczepan Twardoch, Zośka Papużanka, Gaja Grzegorzewska, Wit Szostak, Bronisław Malinowski czy Maria Pawlikowska-Jasnorzewska.
Obok nazwiska na każdej tabliczce zamontowanej na ławce umieszczony został specjalny kod QR. Po zeskanowaniu go przy pomocy tabletu czy smartfona można trafić na stronę internetową projektu, a tam przeczytać fragment tekstu danego autora i posłuchać jego nagrania w polskiej i angielskiej wersji językowej oraz zapoznać się z jego biogramem. Dodatkowo na stronie znajduje się interaktywna mapa, dzięki której można łatwo odnaleźć wszystkie literackie ławki – a także wybrane, najważniejsze literackie adresy Krakowa.
Uważam, że to bardzo ciekawy pomysł. Odkryłam ten projekt niedawno i uważam, że jest wart upowszechniania.

niedziela, 7 grudnia 2014

Wiersz o zimie: Czekamy na śnieg

Czekamy na śnieg

Nieruchome wrony

na drutach i pustych topolach,
na ciemnym tle nieba.

Czekamy na jasność,

na wirowanie śnieżnych płatków,
na cud pierwszego śniegu.



poniedziałek, 1 grudnia 2014

Wiersz o zimie i Bożym Narodzeniu dla dzieci: Wigilijne aniołki

Wigilijne aniołki

Latają aniołki pomiędzy oknami
i wnoszą po cichu paczki z prezentami.
Cicho, bezszelestnie, zawsze po kryjomu
fruwają po świecie - od domu do domu.

Gdy śpiewasz z rodzinką w Wigilię kolędy,
wtedy się pojawia w domu anioł święty.
Nuci razem z wami, w pieśni zasłuchany,
śpiewa cichuteńko - chce być niewidzialny.

Tajemnym sposobem pracę swą wypełnia.
Po chwili się śmiejesz - choinka w prezentach!
Nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak,
aniołek odfrunął, śladów także brak.


sobota, 29 listopada 2014

Kościół św. Wincentego i Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Pleszowie

Kościół w Pleszowie jest niezwykłym miejscem. Jest to obecnie jedyny klasycystyczny kościół w Krakowie. Był budowany w latach 1800-1806.
Historia tego kościoła jest powiązana z nieistniejącym już kościołem Wszystkich Świętych mieszczącym się niegdyś na placu Wszystkich Świętych w Krakowie. Całe wyposażenie tego kościoła, gdy władze miasta zdecydowały o jego rozbiórce, łącznie z posadzką (na którą ze względu na jej urok warto zwrócić uwagę), przeniesiono do Pleszowa – oczywiście po wcześniejszym zakupie na drodze licytacji.
Barokowy ołtarz główny jest wykonany z marmuru dębnickiego;  został zakupiony na licytacji po rozbiórce kościoła Wszystkich Świętych w Krakowie. Umieszczono w nim obraz św. Wincentego, który został namalowany ok. 1810.
Część elementów wystroju pochodzi również z Mogiły. Kościół został wybudowany przez Czartoryskich, potem opiekowali się nim Kirchmayerowie, których krypta znajduje się pod podłogą.
Dawniej obok obecnego kościoła znajdował się stary drewniany kościół. Parafię w Pleszowie erygowano w XIII wieku.
Kościół w Pleszowie był parafialnym kościołem Jana Matejki, który podarował kościołowi zaprojektowany przez siebie ornat.
Obecnie Pleszów należy do dzielnicy Krakowa - do Nowej Huty.