sobota, 18 października 2014

Cerkwie prawosławna i grekokatolicka i kościół rzymskokatolicki w Komańczy

Dzisiaj pokażę cerkwie i kościół w Komańczy. Jest to niewielka miejscowość, a skupia aż trzy świątynie - parafie, trzech różnych wyznań.
Najpiękniejsza (może dlatego, że najstarsza) jest cerkiew prawosławna. Pierwsze wzmianki o cerkwi pochodzą z 16 wieku.
Jednak ta najstarsza cerkiew spłonęła w 1800 roku. Na jej miejsce zbudowano już w 1803 roku drugą, większą cerkiew drewnianą. Niestety  ta również spaliła się w 2006 roku. Ocalała jedynie dzwonnica, na której widać ciemne smugi - ślady po pożarze.
Trzeba przyznać, że burzliwe były dzieje tej świątyni.
Postanowiono ją odbudować. Obecna cerkiew jest jej wierną kopią, zrekonstruowaną w 2010 roku. Piękna architektura i wspaniałe wnętrze zachwycają.
Wszystko jest bardzo nowe i trochę brakuje patyny czasu.
Parafia prawosławna skupia 24 rodziny w Komańczy i Turzańsku. Niewiele w porównaniu z cerkwią grekokatolicką. Jest pod wezwaniem Opieki Matki Bożej.
Druga cerkiew w Komańczy to cerkiew grekokatolicka. Jest to budynek drewniano-murowany. Ta cerkiew jest również pod wezwaniem Opieki Matki Bożej. Skupia około 80 rodzin. Została zbudowana w latach 1985-88, a więc w czasach współczesnych.  Ciekawostką jest to, że jest to  pierwsza cerkiew konsekrowana w powojennej Polsce.
Niestety nie miałam okazji zobaczyć jej wnętrza.
Kościół rzymskokatolicki pod wezwaniem św. Józefa również powstał jako budowla drewniana w 1927 roku. Z tego powodu, bardziej narażony, spłonął w 1944 roku.
Został odbudowany w latach 1949-50.
Piękna stylowa architektura.
Ciekawe, a raczej przykre jest to, że w Komańczy było tyle pożarów. Czasem jest napisane, że pożar powstał z powodu nieuwagi księdza, podkreśla się na tablicach informacyjnych dla turystów, że było to nieumyślne.
A jak było w rzeczywistości - nie wiadomo.
Klasztor Nazaretanek, o którym napiszę później, chciano spalić w czasie II wojny. Jednak ówczesna przełożona klasztoru przemówiła do serc i rozsądku miejscowych podpalaczy przybyłych z pochodniami, których przecież znała, i odeszli. Można o tym poczytać na oficjalnej stronie internetowej Komańczy.
Bolesne były dzieje tych ziem.

22 komentarze:

  1. Takie obiekty, to prawdziwe cacka, perełki... Dziękuję,że je prezentujesz. Nie miałam zielonego pojęcia o ich istnieniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tych stronach można spotkać wiele pięknych cerkwi. Mam nadzieję, że w przyszłości je zwiedzę :)

      Usuń
  2. Beskid Niski to prawdziwa skarbnica cerkiewek i kościółków drewnianych.
    Miałam nadzieję, że w tym roku zobaczę Komańczę. Niestety, nie udało się.
    Miłego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością dla tych cerkwi raz jeszcze odwiedzę Beskid Niski :)

      Usuń
  3. Masz rację - zazwyczaj zresztą "z ogniem" nie przychodził sąsiad ale ktoś obcy, ktoś z zewnątrz, jakąś chorą ideologią trawiony, kto nakłaniał, czasami zmuszał tego człowieka by ogień pod dom czy świątynię swoich bliźnich podłożył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w tych stronach często to byli sąsiedzi.

      Usuń
    2. Wiele domów i cerkwi spłonęło podczas akcji "Wisła", owszem z ręki sąsiadów, ale szczutych przez zupełnie obce siły.

      Usuń
  4. W Bieszczadach byłam 20 lat temu. Mam nadzieję, że wrócę tam jeszcze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam tu po wieloletniej przerwie :)

      Usuń
  5. Miałam okazję te cerkwie widzieć tylko z daleka, teraz żałuję, że się nie zatrzymałam na dłużej. Okrutne losy były tych ziem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w tych stronach dużo pięknych cerkwi. Mam nadzieję, że je wszystkie kiedyś zobaczę :)

      Usuń
  6. Byłam tam dawno temu i prawdę mówiąc niewiele pamiętam. Miło było wrócić wspomnieniami. Świetne zdjęcia Haniu. Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Odwiedziłam te miejsca na wakacjach dwa lata temu, cerkwie pięknie i bardzo klimatycznie...Bieszczady ogólnie mnie oczarowały, mam nadzieję, że tam wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również planuję powrót w Bieszczady, chciałabym jak najszybciej.

      Usuń
  8. Chętnie obejrzałam relację bo mam dość daleko:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki Tobie mogę poznać prawdziwą perełkę. W tym roku miałam ją zobaczyć.
    Niestety, życie pokrzyżowało moje plany.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak bywa. Zwiedziłaś jednak wiele pięknych miejsc :)

      Usuń
  10. Przepiekne! prwdziwe cudeńka kultury nam pokazujesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim sama poznaję; byłam tu drugi raz w zyciu :)

      Usuń
  11. Bardzo ładne drewniane budownictwo sakralne, troszkę inne niż na moich terenach, ale równie urokliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się bardzo podoba. Ciekawa jestem, jakie jest w Twoich stronach budownictwo :)

      Usuń