piątek, 5 maja 2017

Wiersz ortograficzny z ż i rz: Ostróżka i warzywnik

Ostróżka i warzywnik
                        
Rośnie ostróżka wśród krzepkich warzyw,
o towarzystwie żonkila marzy.

Jakże przyziemny pejzaż z pietruszką
i z grubą dynią, tą obżartuszką.
Myślą żarłoczki wciąż o swych brzuszkach –
żali się szczerze panna ostróżka.
Żadnej poezji nie ma w jarzynie,
chciałabym pierzchnąć tam, gdzie żonkile,
w łodyżki wrzosu, skrzypu, zarzyczki,
marzanki, róży, białej śnieżyczki.

To może być raczej trudny wiersz jako dyktando. Ale warto próbować; może ktoś z uczniów poradzi sobie z tymi słowami.

6 komentarzy:

  1. Wierszyk wręcz naszpikowany ortogramami, aż trudno się czyta... Polska ortografia, uff...Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem tylko w ostatniej części można mieć takie wrażenie.
      Nie różni się wiele od wiersza nieortograficznego. Tylko dwa ostatnie wersy są naszpikowane. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Żonkile wiosną kwitną przez chwilę
    Dynie puchną jesienią
    ostróżka może uśmiechać się mile
    ale uśmiechy biologii nie zmienią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawny i zgodnie z prawam natury.
      Pozdrawiam :

      Usuń
  3. Haha, super. "Żadnej poezji nie ma w jarzynie":D Piękna ta rymowanka jest w bardzo swojski i bezpretensjonalny sposób!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie za miłe słowa :)

      Usuń