poniedziałek, 3 lipca 2017

Koncert Szalom 2017

Koncert Szalom jest ostatnim dniem Festiwalu Kultury Żydowskiej. W tym roku Festiwal odbył się już 27. raz W ciągu siedmiu godzin na ulicy Szerokiej prezentowana jest muzyka żydowska z całego świata.
W tym roku wybrałam się już po raz kolejny. Lubię taką atmosferę. Koncert staje się prawie spotkaniem towarzyskim. Wiele osób rozmawia w kawiarenkach, na ulicy. Jest tu wiele osób spotykających się z rodziną, znajomymi. A wszystko to w promieniach słońca. Ten gwar  - oczywiście zagłuszany przez muzykę - bardzo mi się podoba. 

 Można było cały czas zauważyć ludzi wchodzących i wychodzących z ulicy Szerokiej. Ciągła rotacja, ciągłe przemieszczanie się. Ja również, robiąc zdjęcia, przechodziłam w różne miejsca.
 Kamienice są oświetlone przez słońce zawsze z lewej strony ulicy. W promieniach słońca przyjemniej się je fotografuje.
 Mówi się, że  koncert Szalom Festiwalu Kultury Żydowskiej jest koncertem kultowym. Jest to największy na świecie koncert prezentujacy współczesną muzykę żydowską z całego świata, a to wszystko w centrum Kazimierza.
 
W czasie koncertu grały następujące zespoły:
18.00 - Dudu Tassa & The Kuwaitis
19.10 - Paul Shapiro's Shofarot Verses
20.10 - Orkiestra Klezmerska Teatru Sejneńskiego
21.15 - Gili Yalo
22.40 - Neta Elkayam נטע אלקיים نيطع القايم Neta Elkayam
23.40 - Junun: שי בן צור - Shye Ben Tzur i The Rajasthan Express

 Raczej niewiele było ludzi wyglądających  przez okno. Pamiętam, że w poprzednich latach można było zrobić ciekawsze zdjęcia osób wyglądających przez okno.
Te dwa okna poniżej to jedne z najciekawszych podczas koncertu.
 Na scenie zespół Shapiro.
Niektórzy ludzie poruszali się w rytmie muzyki - mniej lub bardziej intensywnie.
Inni po prostu rozmawiali. O tej godzinie tańczących jest zazwyczaj niewiele. Wiem jednak na pewno, że z czasem, późniejszym wieczorem, taniec będzie coraz bardziej rytmiczny, wesoły, radosny.
Koncert można było oglądać na dużym telebimie. Kolory w telebimie były bardziej intensywne niż w realu. W sumie wyglądało to bardzo dobrze.
 Wiele osób przybyło z małymi dziećmi. Dzieci tańczyły z rodzicami lub same.
 Już wychodzę z ulicy Szerokiej i po drodze mijam nastrojową kamienicę przerobioną na kawiarnię. Wracam do domu.
 Około godziny 20. zaczęły się gromadzić szare chmury. Mam nadzieję, że deszczu nie było.


21 komentarzy:

  1. Niestety przegapiłam tę fajną imprezę. Bardzo żałuję.
    Myślałam, że zakończenie jest w niedzielę.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w sobotę. Kolejna za rok :)
      Pozdrowienia :)

      Usuń
  2. Wonderful photos of this concert, Hanna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks, Linda. It was fantastic time - very joyful.
      So I spent about two houres with very good music :)

      Usuń
  3. Ciekawa impreza, pozostaje mi oglądanie Twojej relacji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coroczny koncert ma taką samą oprawę, a można zawsze zauważyć coś nowego.
      Pozdrowienia :)

      Usuń
  4. Ach, trochę daleko ode mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, jest to dość duża odległość.
      Może kiedyś będziesz w Krakowie w tych dniach.
      Pozdrowienia :)

      Usuń
  5. Interesująca fotorelacja. Szkoda tylko, że muzyki nie słychać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - w poście na temat koncertu pokazałam tylko ludzi i muzyków.
      Ale właściwie publiczność, tak bardzo różnorodna, również tworzy klimat tego wydarzenia.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Bardzo żałuję, że mnie tam nie było. W sobotę miałam w domu imprezę.
    Hanno, Twoje zdjęcia mnie zaciekawiły. To nowa technika? Są piękne.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że impreza była udana :)
      Jeśli chodzi o zdjęcia, w razie potrzeby używam edytora zdjęć, by poprawić ostrość lub barwę.
      Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Wspaniały klimat- uwielbiam takie. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście klimat był wyjątkowo udany.
      Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Wspaniała impreza i świetna fotorelacja.
    Pozdrawiam Cię Haniu bardzo ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Ewo, za miłe słowa.
      Pozdrawiam wakacyjnie :)

      Usuń
  9. Oj Haniu, jak ja Ci zazdroszczę... Niestety w tym roku nie dane mi było zagościc na krakowskim Kazimierzu w dniach, kiedy odbywał się festiwal. Może w przyszłym roku spróbuje sprawić sobie taką przyjemność... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Oliwio, jest tyle różnych imprez, że zawsze można coś wybrać. Jestem pewma, ze w Twojej okolicy mają miejsce ciekawe wydarzenia :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Oczywiście Haniu, ale sama pewnie wiesz, że wybieramy raczej to, co lubimy, co sprawia nam radość i przyjemność. Dla mnie sam Kazimierz jest magicznym miejscem, urzekającym odmiennością i tajemniczością, a co dopiero koncert żydowskiej muzyki klezmerskiej, czy tej bardziej nowoczesnej...
      Generalnie kultura żydowska ( nie wiem dlaczego) ale zawsze mnie fascynowała, do tego stopnia, że szukałam przyczyn mojej fascynacji w pochodzeniu przodków... Korzeni żydowskich nie znalazłam, ale to i tak nie miałoby znaczenia....
      Być może kiedyś, uda mi się trafić także na festiwal. Pozdrawiam Ciebie Haniu :)

      Usuń
  10. Och te rytmy by mnie poruszyły! Kolejne świetne wydarzenie w pięknym mieście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rytmy poruszały prawie wszystkich :)
      Pozdrowienia :)

      Usuń