piątek, 28 października 2011

Dwór w Branicach (siedziba Muzeum Archeologicznego)

Dwór klasycystyczny z początku 19 wieku, znajdujący się w Branicach, został wystawiony przez rodzinę Badenich, która odziedziczyła stary dworek po Branickich. Ostatni z rodu Branickich Klemens Branicki (mieszkał w Białymstoku) zmarł w końcu 18 wieku.
Stary dwór (zbudowany przez Branickich), niechciany przez nowych właścicieli Badenich, stał się składem niepotrzebnych rzeczy – stąd jego nazwa: Lamus. Jest to trójkondygnacyjny budynek, kwadratowy, w stylu późnorenesansowym, zbudowany na przełomie 16 i 17 wieku.
Na pierwszym piętrze zachował się piękny kominek oraz portal z herbem Gryf, które zostały wykonane według projektu Santi Gucciego w stylu manierystycznym; są ozdobione bogatą dekoracją roślinną i figuralną. 
Obecnie mieści się w nim wystawa Muzeum Archeologicznego, na którą składa się ekspozycja ceramiki oraz dwa groby z okresu neolitu.
Magazyn Muzeum Archeologicznego jest jednym z najnowocześniejszych w Polsce i Europie. Znajdujące się w nim materiały pochodzą tylko z terenów Nowej Huty. Podstawowym materiałem jest ceramika – naczynia sklejane z wielu skorup. W magazynie znajduje się około 2 tysiące zrekonstruowanych naczyń. Pojedyncze skorupy są przechowywane w kartonowych pudłach; jest ich 1 lub 2 miliony.
Tereny Nowej Huty to były ziemie bardzo dobrego urodzaju; ilość dni wegetatywnych była tu bardzo duża, co również miało wpływ na plony. Wszystkie ważne wydarzenia zachodzące na świecie miały miejsce również na terenach Nowej Huty. Przykładem może być rytuał pogrzebowy – całopalenie, oraz rozprzestrzenianie się na świecie plemion celtyckich, które osiadły również na tych terenach.

piątek, 21 października 2011

Wiersz ortograficzny z ż i rz - Żartobliwe rady

Żartobliwe rady

Nie lekceważ chrząszczy i dżdżownic,
bądź grzeczny, lecz nie przemądrzały,
zażywaj łażenia po drzewach,
świat przemierzaj własnymi ścieżkami.

Mężnie znoś sprzeciwy rodziców,
nie płosz w borze leśnej zwierzyny,
trzymaj się z dala od nudziarzy,
nie wrzeszcz i nie bądź uciążliwy.

Żartuj o każdej porze roku,
spożywaj świeże, pożywne jarzyny,
sprzątaj rzetelnie, ścieraj kurze,
nie trzaskaj drzwiami bez przyczyny.

Nie przedrzeźniaj swoich koleżanek,
lecz podróżuj i podziwiaj pejzaże,
zaprzyjaźnij się z odkurzaczem,
uwierz w to, że jesteś szczęściarzem.

Te rady są żartobliwe,
pozostań więc w dobrym humorze,
nie traktuj ich bardzo poważnie,
choć któraś przyda się może.




piątek, 14 października 2011

Pałac Wodzickich w Kościelnikach i grobowiec na Cmentarzu Rakowickim

Pierwsze zapiski o Kościelnikach pochodzą z 14 wieku. Już Jan Długosz  pisał w kronikach o dużym i bogatym folwarku rycerskim należącym do rodziny Odrowążów. Od początku 17 wieku Kościelniki znalazły się w posiadaniu Stanisława Lubomirskiego, który ze skromnego szlachcica stał się właścicielem około 900 wsi. Wzniósł on obwodowe mury obronne w oparciu o istniejący budynek zameczku, wraz z kazamatami, budynkiem bramnym i kaplicą.

Pałac w Kościelnikach to przykład klasycznego pałacu na fortecy (palazo in fortece). Jest to nowy typ fortyfikacji oparty o nasypy ziemne. Skarpa otaczająca pałac jest wzmocniona murem.

W 1697 roku Stefan Morstin został właścicielem Kościelnik i to on rozpoczął budowę pałacu pośrodku zastanej fortalicji na przełomie 17 i 18 wieku. W parku został założony tarasowy ogród włoski, zbudowano wschodnią oficynę. Projektantem pałacu i oficyny wschodniej był słynny architekt dworu saskiego, Włoch Józef Piola. Prace wykończeniowe trwały do 1726 roku.
Rezydencja stanowi unikatowe w Małopolsce założenie entre cour et jardin, oparte na osiowej, symetrycznej kompozycji z pałacem pośrodku, z budynkiem bramnym i dwiema oficynami od północy oraz kaplicą i oranżerią od południa.

Od 1773 roku do końca II wojny światowej Kościelniki, z krótką przerwą, należały do rodziny Wodzickich, dawniej jednej z najzamożniejszych na ziemi krakowskiej, która rozbudowywała i upiększała pałac, otoczony tarasowymi ogrodami z kanałami wodnymi i sadzawkami, altanami, oranżerią, kaplicą, oficynami.

Znajdujący się tu niegdyś regularny barokowy ogród został zgodnie z modą przekształcony w ogród w stylu angielskim.

W 19 wieku bardzo modny był w architekturze styl klasycystyczny i właśnie elementy tego stylu Eliasz Wodzicki wprowadził do pałacu.

W 1787 roku Wodzicki przyjmował tu króla Stanisława Poniatowskiego; odbyła się uroczysta uczta; król spotkał się z mieszkającą tu siostrą Izabelą Branicką. Kilka lat później Wodzicki postanowił uczcić to wydarzenie pomnikiem króla z fontanną. Jednak, jak głosiła legenda, właśnie w tym miejscu miało się znajdować złoto; jakiś poszukiwacz złota zniszczył pomnik, aby odnaleźć ten skarb. A szkoda, ponieważ był to jedyny pomnik w Polsce poświęcony królowi Stanisławowi Poniatowskiemu.

Wodziccy byli bardzo liczącą się rodziną; bez ich zgody Tadeusz Kościuszko nie mógł rozpocząć powstania.

Franciszek Matejko – ojciec Jana Matejki, pracował tu jako guwerner, nauczyciel muzyki. Do swojej babci przyjeżdżał tu przyszły twórca teatru narodowego Wojciech Bogusławski.

Po upadku Powstania Warszawskiego w 1944 roku Wodziccy udostępnili pałac uchodźcom. Zorganizowano tu szpital dla rannych i chorych powstańców przywiezionych z Warszawy.

Pałac został zniszczony przez Armię Czerwoną w czasie wyzwolenia. Zostały rozebrane i zniszczone stare zabudowania dworskie.
W 1945 roku majątek został odebrany Wodzickim i zaczął niszczeć. Pod koniec lat 90. XX wieku, całkowicie zrujnowany, powrócił w ręce spadkobierców.
Obecnie właścicielami pałacu są państwo Weiss-Nowina Konopkowie (spowinowaceni z ostatnimi właścicielami), których zamiarem jest ożywienie i odnowienie tego miejsca. Obecni właściciele przywrócili dawne stawy dworskie.
Wrzesień 2014
Byłam tu z wycieczką organizowaną przez Muzeum Historyczne Krakowa w ramach corocznej imprezy "Zajrzyj do Huty". Kościelniki są częścią dzielnicy Krakowa - Nowej Huty. Oglądaliśmy pałac, a właściwie tylko jego dach, spoza ogrodzenia, ponieważ nie jest on udostępniony do zwiedzania. Powodem jest bezpieczeństwo renowacji, remontu. Podobno można się umówić indywidualnie z właścicielami na zwiedzanie.

Jeszcze trzy lata temu można było wejść (w ramach takiej samej wycieczki - Pałace i dworki Nowej Huty) na teren pałacu i z tego czasu pochodzą powyższe zdjęcia. Być może nie będzie można oglądać tego miejsca przez kilka lat.
Oto kilka zdjęć zrobionych "zza płotu":
Rodzinny grobowiec Wodzickich
Rodzinny grobowiec Wodzickich znajduje się na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Jako pierwszy w tym miejscu spoczął Józef, syn Eliasza. Grobowiec ufundowała żona Petronela Jabłonowska oraz dzieci: Aleksander, Henryk i Kazimierz.
Został zaprojektowany  przez Jana Nepomucena Galti, syna Leonarda Galti, rzeźbiarza włoskiego, sprowadzonego do Polski przez Stanisława Augusta Poniatowskiego do fabryki marmuru w Dębniku koło Krakowa. Pomnik Wodzickich powstał w 1847 roku. Jest to rodzaj neogotyckiej nastawy, która przypomina kapliczkę zwieńczoną krzyżem.
Na grobowcu widnieje herb Wodzickich Leliwa oraz herb Pobóg.
Ten kunsztownie zdobiony pomnik jest bez wątpienia prawdziwym dziełem sztuki.
Na tym zdjęciu dokładnie widać w centrum obydwa herby: z lewej strony - Leliwa, z prawej - Pobóg.
Bardzo łatwo tu trafić. Należy, idąc od głównego wejścia na Cmentarz Rakowicki, skręcić w pierwszą alejkę na lewo. Pomnik znajduje się przy ogrodzeniu, w niewielkiej odległości od głównego wejścia.
(Zdjęcia były robione w kwietniu 2015).





piątek, 7 października 2011

Dwór Pawła Popiela w Ruszczy

Na początku 19 wieku Ruszczę odziedziczyła po swoim ojcu Marcinie Badenim Zofia Popiel. Następnie około 1830 roku dobra rusieckie przejął od matki Paweł Popiel, który na miejscu dawnego wybudował w 1863 nowy dwór w stylu neorenesansowym.
Paweł Popiel był ultrakonserwatystą, zwolennikiem współpracy z Rosją. Uważał np., że szkoły na wsi są całkowicie niepotrzebne. Był również przeciwnikiem powstań narodowowyzwoleńczych. Mimo tego jego synowie wzięli udział w powstaniu. Tłumaczyli to potem mniej więcej słowami, że skoro ich naród skakał przez okna, to oni też będą skakać (takich słów użył przewodnik wycieczki z Muzeum Historycznego, który opowiadał o tym dworze).

Paweł Popiel finansował konserwację wielu zabytków Krakowa; był głównym konserwatorem zabytków w II połowie XIX wieku. Przeprowadził inwentaryzację zabytków po wielkim pożarze w 1850 roku i restaurację wielu krakowskich kościołów. Współdziałał również przy zakładaniu Muzeum Narodowego.

Liczył się w polityce międzynarodowej. Zgromadził w tym dworze wspaniałe zbiory sztuki, np. wiele obrazów Piotra Michałowskiego, który mieszkał niedaleko Ruszczy i był przyjacielem Popiela.

W 1918 roku rodzina Popielów gościła w swoim dworku na obiedzie Achillesa Ratti, późniejszego papieża Piusa XI. To wydarzenie upamiętnia tablica wmurowana w ścianę pobliskiego kościoła św. Grzegorza.

Po wojnie była tu poczta i inne instytucje, które z czasem usunięto. Dwór stał pusty, niszczony przez okolicznych meneli. Ostatnio został odzyskany przez rodzinę Popielów, która ma również dwór w Kurozwękach. Opieka nad dworem w Kurozwękach zajmuje im sporo czasu, dlatego nie mają możliwości zająć się posiadłością w Ruszczy.