piątek, 5 października 2018

Dzień otwarty w Krakowskim Magistracie, w dawnym Pałacu Wielopolskich

Do tej pory nie byłam w urzędzie miasta, dawnym Pałacu Wielopolskich.
Dzieci i młodzież mają takie wycieczki, aby zobaczyć, jak przebiegają obrady.
Są tu piękne wnętrza, posadzki, rzeźby, meble, portrety.
Z przyjemnością oglądałam te wspaniałe pokoje.



 Pałac wzniesiono w latach 1535-1560 dla hetmana wielkiego koronnego Jana Tarnowskiego. Po śmierci hetmana od 1561 pałac przeszedł w ręce Ostrogskich i Zamoyskich. Od połowy XVII wieku do połowy XIX wieku budynek pozostawał w rękach rodziny Wielopolskich. Już wtedy część sal została udostępniona przez właścicieli na różne cele. Tutaj odbywały się przedstawienia teatralne oraz mieściła się pracownia malarska Piotra Michałowskiego. W czasie wielkiego pożaru miasta Krakowa w 1850 pałac spłonął, Wielopolscy postanowili sprzedać spaloną i zrujnowaną siedzibę.
 Nowy właściciel chirurg Wojciech Kowalski dokonał koniecznego remontu oraz w 1857 wydzierżawił pałac wiedeńczykowi Ferdynandowi Winterowi. Wtedy to działała tutaj kawiarnia Wintera. We wnętrzach organizowano bale, wieczory muzyczne, odczyty, czynna była elegancka kawiarnia, jedna z pierwszych w mieście. Następnie w pałacu funkcjonował zakład fotograficzny Ignacego Mażka i Napoleona Grossa.
 Wchodzę do Sali Portretowej. Można tu obejrzeć wspaniałe portrety znanych Polaków.
 W 1864 pałac zakupiła Gmina Miasta Krakowa. Uchwałą Rady Miejskiej postanowiono przystąpić do restauracji gmachu i przeznaczyć go na siedzibę magistratu. Odbudowa według projektu Pawła Barańskiego została przeprowadzona w latach 1865-1868. W trakcie remontu na II piętrze powstała okazała Sala Posiedzeń Rady Miejskiej. Wyposażenie do niej projektował architekt Filip Pokutyński. Górne partie ścian sali ozdobiono rzeźbionymi popiersiami królów polskich. Zapoczątkowano też galerię portretów prezydentów miasta sukcesywnie umieszczając je na ścianach sali. Na pierwszym piętrze zlokalizowano biura magistratu i gabinety prezydenckie.
 Wspaniale ozdobione balustrady i schody.
 Pięknie wykonane godło Polski.
 Sala z dużym stołem; zapewne w tym miejscu odbywają się ważne spotkania.
 Zachwyciły mnie wspaniałe sklepienia oraz posadzki i żyrandole.
 A to jest sala obrad. Miał tu miejsce jakiś (moim zdaniem nudny) wykład.
 Krzesła zamieszczone za barierką; być może jest to miejsce dla osób z zewnątrz, chcących posłuchać obrad w tej sali.
 Za oknem widać Pawilon Wyspiańskiego.
 W sali obrad urocze malowidła prezentujące ważne cechy umysłu i charakteru.
 W innej sali mogły się zaprezentować wszystkie dzielnice Krakowa. Pokazywano historyczne zdjęcia związane z tym dawnymi wioskami.
 Herb Krakowa.
 Piękne jest godło Krakowa.
 Popiersie Józefa Piłsudskiego.
 Był to dzień otwarty, dlatego przed wejściem do dawnego pałacu odbywały się występy w rytmie lat dwudziestych i trzydziestych.
Taki dzień odbywa się zawsze w pierwszą niedzielę czerwca.
Byłam pierwszy raz; w przyszłym roku też się tu wybiorę.

6 komentarzy:

  1. Fajne miejsce, nie byłem przyznam się bez bicia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne miejsce, bywam tylko na zewnątrz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko można zwiedzać wnętrza, które są naprawdę piękne.

      Usuń
  3. Faktycznie, warto zobaczyć tak ciekawe wnętrza. :)

    OdpowiedzUsuń