wtorek, 5 maja 2015

Zamek Lubomirskich w Łańcucie

Jest to wspaniała rezydencja magnacka, którą na pewno warto zobaczyć. Robi wrażenie swoim rozmachem. Żałuję, że nie trafiłam na słoneczną pogodę, bo wtedy zamek i ogród wygląda dużo wspanialej.
A oto, co mówi historia:
Pierwotna rezydencja w postaci wieży obronnej, znajdująca się na terenie istniejącego dziś założenia, zbudowana została prawdopodobnie przez ród Pileckich w II połowie XVI wieku. Zamek około 1610 roku został rozbudowany przez Stadnickich i jego plan przybrał kształt podkowy. Najpoważniejsza rozbudowa według projektu autorstwa Macieja Trapoli nastąpiła w latach 1629-1641, gdy właścicielem obiektu był wojewoda Stanisław Lubomirski. Stąd często stosowana nazwa Zamek Lubomirskich w Łańcucie. Zamek został wtedy otoczony potężnymi fortyfikacjami bastionowymi, które uchroniły go przed zdobyciem przez Szwedów w 1655 i Węgrów w 1657 roku. W roku 1745 właścicielem zamku w Łańcucie został marszałek wielki koronny Stanisław Lubomirski. Po śmierci Stanisława Lubomirskiego pełne władanie nad zamkiem uzyskała jego żona Izabela Lubomirska z Czartoryskich (nazywana również księżną marszałkową), która po 1783 roku tereny fortyfikacji ziemnych zamieniła na ogrody. To właśnie za jej czasów zamek zyskał nowe obiekty, piękne pokoje i ogrody. Po jej śmierci, w roku 1816, Łańcut przeszedł w ręce jej wnuków Alfreda i Artura Potockich. W roku 1830 Łańcut stał się ordynacją z Alfredem Potockim jako pierwszym ordynatem. Artur Potocki otrzymał Krzeszowice.



Ze względu na zmianę nazwiska właścicieli (Izabela Lubomirska miała cztery córki, wszystkie wyszły za mąż za Potockich) zamek jest nazywany również często Zamkiem Lubomirskich i Potockich.


Po wejściu do zamku przechodzi się do Wielkiej Sieni, której układ zachował się z XVII wieku. Jest tu jeden filar i cztery przęsła sklepienia. Na sklepieniu znajdują się trzy herby rodzin spokrewnionych z Lubomirskimi (Czartoryskich, Sanguszków i Radziwiłłów) oraz herb samych Lubomirskich.
Poniżej kilka zdjęć sieni.
Tablica upamiętniająca Jana Potockiego, autora "Rękopisu znalezionego w Saragossie", ufundowana przez potomków.
Herb Lubomirskich wkomponowany w posadzkę.

Najważniejsze sale w zamku to: Sala Balowa, Jadalnia Wielka, Sala Kolumnowa, Teatr Dworski.
Potoccy w czasie II wojny światowej nie byli prześladowani przez Niemców, a w zamku mieścił się sztab Wehrmachtu. Przed wkroczeniem Armii Czerwonej 1 sierpnia 1944 roku - Alfredowi Potockiemu udało się uciec na Zachód i bardzo wiele dóbr zamkowych - za pozwoleniem Niemców - wywieźć. Wywiózł wszystko, co najcenniejsze, łącznie  z porcelaną, tkaninami, meblami. W czasie działań wojennych II wojny światowej zamek nie ucierpiał.
Zamek został przejęty przez władze Polski Ludowej i zamieniony w muzeum.
Wnętrz zamkowych nie można fotografować, dlatego ich nie pokazuję.

Najcenniejsza kolekcja, która pozostała w zamku (trudno wywieźć powozy za granicę), to powozy. 
Ogółem w Stajniach i Wozowni znajduje się obecnie ponad 120 eksponatów z różnych epok i różnych firm -  Wiednia, Londynu czy Paryża. Dyrekcja muzeum zamkowego regularnie wzbogaca kolekcję. 
Budynek, w którym się mieści Wozownia.
I stajnie.
Na terenie parku znajduje się szereg obiektów zabytkowych: Oranżeria (1802), Zameczek Romantyczny (1800), Ujeżdżalnia (1830), Stajnie (1898), Wozownia (1902), szkoła muzyczna (dawniej dom ogrodników), Storczykarnia (1904/2008) oraz kort tenisowy. W obrębie parku znajduje się także niewielkie jezioro.
Oranżeria została wzniesiona w latach 1799-1802 dla księżnej marszałkowej Izabelli (Elżbiety) Lubomirskiej. W XIX wieku na parterze Oranżerii odbywały się koncerty oraz przedstawienia teatralne.
W Oranżerii można oglądać egzotyczne rośliny i kilka zwierząt.
Poniżej neogotycki budynek Zameczku Romantycznego, który został zbudowany dla księżnej marszałkowej Izabelli Lubomirskiej w 1800 roku.
Poniżej neogotycki budynek Zameczku Romantycznego, który został zbudowany dla księżnej marszałkowej Izabelli Lubomirskiej w 1800 roku.

W storczykarni można oglądać kolekcję pięknych kwiatów.
W samym Łańcucie byłam krótko. Poniżej kościół farny Łańcuta.



20 komentarzy:

  1. Bardzo duże obszarowo założenie pałacowe - swoją drogą perełka. Byłem już kilka razy (często przechodem, wędrując czy to szlakiem jakubowym, czy innymi w tych okolicach. Lubię zaglądnąć na chwilę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dwa razy. Jestem bardzo zadowolona, chociaż w czsie gdy byliśmy był remont, więc nie widziałam sali balowej. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Podobno byłam tam jako mała dziewczynka, ale nie pamiętam tego zupełnie! Piękny jest ten zamek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie byłam tu z mamą i siostrami jako około 8-letnia dziewczynka. Niewiele pamiętałam. Utkwiły mi w pamięci powozy; pamiętam też, że moja mama była zamkiem zachwycona. Pamiętam też widokówkę ze zdjęciem zamku - piękne zdjęcie. Tę widokówkę pamiętam do dziś; jeszcze niedawno była w mieszkaniu moich rodziców.

      Usuń
  3. Piękne miejsce. Zamek wspaniały. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamek wspaniały. Żałuję, że park - kwiaty, drzewa - był jeszcze wtedy uśpiony, była to bardzo wczesna wiosna.

      Usuń
  4. Byłam tam całe wieki temu. Dzięki za wycieczkę!

    Pozdrowienia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam :) Na pewno chciałabyś tu jeszcze raz wrócić :)

      Usuń
  5. Byłam tam...Zamek zrobił na mnie ogromne wrażenie...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie wrażenie robi na wszystkich; to piękny zamek :)

      Usuń
  6. Haniu, byłam tam w czasach szkolnych, a więc dawno. Chętnie wróciłabym tam ponownie by odświeżyć wspomnienia, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na to, że wiele osób w tym zamku już było i chętnie odświeżyłoby wspomnienia. To bardzo dobrze świadczy o tej rezydencji.
      Dla mnie dziwną sprawą byłt kapcie, które trzeba było obowiązkowo zakładać - jak za dawnych czasów :)

      Usuń
  7. Zamek w Łańcucie to wspaniała rezydencja magnacka. Byłam dwa lata temu.
    Muszę odświeżyć wspomnienia.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubisz oglądać zamki, więc to dla Ciebie wielka przyjemność.
      Pozdrowienia :)

      Usuń
  8. Witaj, piękne miejsce nam pokazałaś. Ja niestety jeszcze nie byłam w Łańcucie, ani nawet w tych terenach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nice post dear :)
    Enjoy your weekend

    https://www.instagram.com/tijamomcilovic/
    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  10. Wczoraj, gdyby nie Magda, straciłabym całego posta.
    Dlatego nie chcę niczego zmieniać.
    Również Colegium Iuridicum - nie da się poprawić; jak również w innych postach.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniała wycieczka Haniu. Byłam w Łańcucie ale już jakiś czas temu więc z przyjemnością obejrzałam zdjęcia. No i powzdychałam do storczyków!
    Przesyłam serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamek w Łańcucie jest wyjątkowym miejscem, a w storczykarni można się zrelaksować w otoczeniu pięknych kwiatów.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń