poniedziałek, 4 marca 2019

Wiersz: Codzienność

Jak cicho, 
za oknem wieczór,
splątane myśli

Jak cicho,
słowa między nami
zatopiły się w powszedniości
wygładzamy codzienność
codziennie powoli

Nie ma ciebie ani mnie,

zniknęliśmy 
jak uschnięte liście,
jak przekwitłe dmuchawce,
utknęliśmy w kurzu
powszedniego dnia

Codzienna zwyczajność
wchłonęła ciebie i mnie

Nie ma słów wzniosłych,
są tylko zwyczajne

Nie ma zachwytów

nie ma marzeń
nie ma uniesień
pozostał tylko chleb powszedni



7 komentarzy:

  1. Wzruszyłam się...
    Piękny utwór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że jest wzruszający.
      Tak często odczuwam życie :)

      Usuń
  2. Żeby pisać wiersze trzeba mieć ten zmysł. Pani ma, gratuluję 😀

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem coś Google pochrzaniły. Widzę twój profil teraz całkiem inaczej, niż widziałem dotychczas, mój profil tez się pozmieniał. Masakra

    OdpowiedzUsuń