wtorek, 20 marca 2012

Kossakówka – gniazdo rodzinne Kossaków

Rodzina Kossaków pochodzi z Nowego Wiśnicza. Juliusz Kossak wraz z żoną mieszkał w Warszawie, jednak ze względów politycznych postanowił się przenieść do Krakowa. W zakupie dworku dla Juliusza Kossaka i jego rodziny pośredniczył Wincenty Pol. Ostatecznie w 1869 roku wprowadzili się do Krakowa do neogotyckiego dworku przy placu Latarnia na Zwierzyńcu (nazwę plac Kossaka wprowadzono po śmierci Juliusza). Dworek ten wcześniej należał do Wincentego Pola i nazywany był: Wygoda.

Mieszkały tu trzy pokolenia malarzy: Juliusz, jego syn Wojciech i syn Wojciecha – Jerzy. Z tej rodziny wywodzą się dwie sławne kobiety, córki Wojciecha: eteryczna Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i pełna energii Magdalena Samozwaniec (siostry, a zupełnie do siebie niepodobne, jeśli chodzi o temperament).

Kossakówka przez wiele lat pełniła funkcję salonu artystycznego. Bywały tu takie znakomitości jak: Adam Asnyk, Henryk Sienkiewicz, Stanisław Witkiewicz, Józef Chełmoński, Julian Fałat, Julian Tuwim, Boy, Józef Conrad czy Ignacy Paderewski i wiele jeszcze innych, znanych artystów malarzy, muzyków, pisarzy oraz aktorów.
Czas drugiej wojny światowej przerwał sielankę. W 1942 umarł Wojciech, a w 1953 Jerzy. I w tym momencie, można powiedzieć, był to już koniec Kossakówki. Druga żona Jerzego nie była w stanie utrzymać gniazda rodzinnego; musiała pracować, by utrzymać siebie i córki; zajmowała się impregnacją fartuchów robotniczych. Jednak to nie wystarczało na utrzymanie dworku. Ciągle pojawiający się komornicy i zła sytuacja finansowa spowodowały, że stopniowo wyprzedała pamiątki rodzinne, by zapewnić byt swoim dzieciom.
W 1950 roku rada miasta chciała zburzyć dworek i w tym miejscu zbudować ogródek jordanowski. Jednak żonie Jerzego Elżbiecie lub Magdalenie Samozwaniec (nie wiadomo, która z nich to uczyniła) udało się wywalczyć u ówczesnego ministra kultury cofnięcie decyzji o zburzeniu i uznanie Kossakówki za pamiątkę narodową.
W latach 70. córka Jerzego Gloria prowadziła tu kawiarnię z dość dużym powodzeniem, jednak w 1975 roku nałożono jej tzw. domiar i musiała ze względów finansowych zlikwidować kawiarnię.
Obecnie nie ma żadnych szans, by uratować Kossakówkę, która niszczeje od kilkudziesięciu lat. Spadkobierców jest wielu; rozjechali się po całym świecie i z tego względu trudno jest uregulować sytuację prawną dworku.

6 komentarzy:

  1. http://www.youtube.com/watch?v=x1KwzOY6_ag

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy widzę, że niszczeją takie zabytki, krwawi moje serce...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce pełne wspomnień wspaniałych, pełnych chwały dla Polaków, pięknych, patriotycznych. Miejmy nadzieję, że zdarzy się coś, co spowoduje, że dworek zostanie uratowany.

      Usuń
  3. Niedawno pomyślałam o Kossakówce, gdy przyszedł mi do głowy pomysł utworzenia postów o zniszczonych pałacach, dworach itp.
    Pałac Wodzickich w KOścielnikach i w Krakowie. Kossakówkę już mam. Mam również dwory w Nowej Hucie. Można utworzyć osobną kategorię: Zniszczone zamki/pałace/dwory. Co o tym myślicie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście jeszcze pałac Tarnowskich. Od niego się wszystko zaczęło. Napiszę krótki post; zdjęć mam niewiele.

      Usuń