środa, 27 października 2010

Wiersze ortograficzne dla dzieci z rz, ż: Gdy perz się zaperza, Żona Błażeja, Księżniczka

Pisanie ich to wielka zabawa i satysfakcja. Zakładam np., że w danym wierszyku użyję jak najwięcej wyrazów z RZ. Staram się sobie przypomnieć jak najwięcej skomplikowanych pod względem ortograficznym słów - i często to właśnie one decydują o treści wiersza. Tak było w większości moich wierszy. Oto kilka z nich.




Gdy perz się zaperza

Gdy perz się zaperza,
na  grządkach się płoży,
aż cały warzywnik
wzburzony się trwoży.

Gdy perz się zaperza,
to w złości się mnoży.
Pierzchają warzywa:
ależ perz nerwowy!

Wygraża perz w złości,
szczerzy korzoneczki –
i nie ma już miejsca
dla krzaczków porzeczki.

Gdy perz wrzask podnosi,
to łotrzysko perze,
pierzchają warzywa
na grządek obrzeże.


 Żona Błażeja

Żona Błażeja żwawo się krząta
i ważna myśl jej głowę zaprząta:
jak go wyżywić, jak go odżywić - 
mężusia mego, jak go pożywić?
Mój przystojniaczek, mój obżartuszek,
cóż za tężyzna i krzepki brzuszek!

Duże brzuszysko już u Błażeja,
olbrzymie brzucho – brzucho do nieba.

Ach, mój mężusiu, smażę pierożki,
ryż, dżem i żurek, świeżutkie rożki,
prażynki z pieprzem, grzybki z zasmażką
i drożdżóweczkę, rzepę z zaprażką.

Duże brzuszysko już u Błażeja,
i się rozszerza, i rozprzestrzenia.

Pokrzep się jeszcze, schrup obwarzanka,
a na przekąskę  świeżutka grzanka!
Już przerażony Błażej nie może:
Cóż to za żona! Oj, ja niebożę.


Księżniczka

Ażurowe krużganki,
strzeliste wieżyczki –
srebrzy się na wzgórzu
zameczek księżniczki.

Właśnie się przechadza
wśród krzaków różanych,
pośród macierzanki
i książęcych jarzyn.

Czas na oranżadę –
księżniczkę orzeźwi,
sączy ją znużona
w złotej oranżerii.

Srebrzystą łyżeczką
zajada porzeczki.
Leżą na podnóżku
znużone nóżeczki.

Cytrzysta przygrywa
na cytrze muzyczkę.
Śmieje się księżniczka,
odwraca twarzyczkę.

Wdziękiem ją urzeka
nieduży rycerzyk.
Tańczyć chce księżniczka –
z rycerza – tancerzyk.

Pejzaż z rycerzykiem,
z księżniczką, z walczykiem,
z cytrzystą, porzeczką,
srebrzystą łyżeczką.



sobota, 23 października 2010

Wiersze o jesieni dla dzieci - o deszczu

Witam na moim blogu.
Mam nadzieję, że te wierszyki Wam się spodobają. Pisałam je dla moich dzieci, gdy były małe. 

Kap chlap

Szary deszczyk
chlapie kapie
a ja leżę
na kanapie

Oczy moje
kłapią kłapią
gdy za oknem
krople kapią

Kot i pies
się w uszko drapią
Tak ziewają
że aż sapią

W mojej głowie
coś się ciapie
To kałuża
chyba chlapie

Kałuże

Zimno, deszcz, ulewa,

Mokro, zawierucha,
kałuża się śmieje
od ucha do ucha.

Parasol ma katar!

kalosze kichają!
kałuże się chlapią,
aż się naśmiewają.

I cały świat kicha!

wszyscy mokrzuteńcy,
tylko nie kałuże!
cóż to za odmieńcy...