niedziela, 26 kwietnia 2026

Malarstwo Mariana Ruzamskiego

 Marian Ruzamski. Sztuka pamięci

Sto lat po swojej ostatniej dużej wystawie indywidualnej polski artysta malarz i rysownik Marian Ruzamski (1889–1945) ponownie pojawia się w przestrzeni publicznej. Studiował w Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie – tam też odbyły się jego ostatnie duże wystawy, zanim prześladowania, wojna i przemoc wyparły jego życie i sztukę ze zbiorowej pamięci. Ruzamski, urodzony w Lipniku koło Bielska-Białej, musiał w 1914 roku przerwać stypendium w Paryżu i w czasie I wojny światowej został wywieziony przez wojska rosyjskie do Charkowa. W 1943 roku został zadenuncjowany jako Żyd i homoseksualista, naziści deportowali go do obozu Auschwitz, a później do Bergen- Belsen, gdzie zmarł 8 marca 1945 roku.

Wystawa „Marian Ruzamski. Sztuka pamięci”, która po raz pierwszy ma miejsce w Polsce, prezentuje ponad 130 dzieł ze wszystkich etapów twórczości artysty – od wczesnych studiów, przez prace z okresu niewoli i międzywojnia, aż po wstrząsające portrety z więziennej izby chorych w Auschwitz, nazwane przez Ruzamskiego „mapą Auschwitz”. Właśnie te prace stanowią przejmujące świadectwo sztuki przeciwko barbarzyństwu. Wystawa powstała z inicjatywy Mariana Turskiego, ocalałego z Auschwitz, i jest mu poświęcona. Projekt wystawy w Solingen i Tarnobrzegu powstał we współpracy z Muzeum–Zamek Tarnowskich w Tarnobrzegu i Bunkrem Sztuki.
































Portrety współwięźniów z obozów koncentracyjnych:













8 komentarzy:

  1. Wow, co za wystawa, co za życiorys!
    Przepiękne portrety!
    Ile jeszcze ciekawych prac mogłoby powstać, gdyby nie śmierć w obozie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, ta śmierć w obozie przekreśliła jego twórczość.

      Usuń
  2. Portrety to najpiękniejsze, najgłębsze obrazy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muito bonitas!
    aproveito para desejar um bom domingo!

    Bjxxx,
    Pinterest | Instagram | Blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Artysta potrafił oddać emocje w ludzkiej twarzy. Każdy portret jest przesiaknięty emocjami. Dziękuję za bardzo ciekawy post. Pozdrawiam Cie serdecznie, pięknego dnia. :)

    OdpowiedzUsuń