wtorek, 13 września 2016

Kamienica Hipolitów w Krakowie

Kamienica Hipolitów to jeden z oddziałów Muzeum Historycznego. Położony trochę na uboczu, przy placu Mariackim 3, nie zawsze jest zauważany przez turystów.
Znajduje się tu stała wystawa pt. Dom mieszczański, pokazująca, jak mieszkali krakowianie od XVII do XIX wieku. Budynek należał kiedyś do rodziny Hipolitów, stąd jego nazwa. Lubię zaglądać do tego muzeum, by podejrzeć, jak dawniej żyły niektóre rodziny.
Zewnątrz kamienica wygląda raczej niepozornie.
Wystawa znajduje się na I i II piętrze kamienicy. W dużym skrócie pokażę poszczególne pokoje.
(Pokoje w kamienicy są raczej ciemne, nie można używać flesza, dlatego jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia).
Gabinet na I piętrze jest najcenniejszym pomieszczeniem tego domu. Pokój jest ozdobiony stiukami wybitnego artysty Baltazara Fontany, który dekorował w Krakowie m.in. kościół św. Anny, kościół klarysek pw. św. Andrzeja. Wielkie księgi świadczą o naukowych zainteresowaniach właściciela.
Zdobienie pokoju dywanami jest charakterystyczne dla czasów tamtej epoki.
W bawialni, pełniącej funkcję salonu, znajdują się meble z różnych epok, w różnych stylach.
Na ścianach wiszą obrazy - zarówno portrety, jak i obrazy historyczne. Jest też spora ilość porcelanowych figurek, modnych w XVIII wieku.
Również na I piętrze znajduje się pokój kolekcjonera. Jest w nim mnóstwo przedmiotów - mniej lub bardziej cennych. Jest tu m.in.kolekcja zegarów, obrazy modernistyczne, bibeloty, dzieła sztuki. Każdy zakamarek pokoju jest dosłownie zapchany zbiorami.
Pokój babci znajduje się na II piętrze. Elementem wyróżniającym to pomieszczenie jest wielka makatka na ścianie, która nadaje pokojowi charakter staroświecki. Tak jak w innych pokojach wisi tu dużo obrazów. I oczywiście, jak to u babci, dużo pamiątek.
W sypialni małżeńskiej tradycyjnie znajdują się: podwójne łoże małżeńskie, obok szafa, naprzeciwko pięknie zdobione lustro. Meble znajdujące się w pokoju zwykle składały się na wyprawę pani domu. Sypialnia jest królestwem pani domu, dlatego jest tu stolik do robótek ręcznych i maszyna do szycia.
Jadalnia była miejscem, w którym skupiało się życie rodziny.  Znajduje się tu duży stół, krzesła, kredens, szyfoniera i wygodna kanapka. Stół i stoliki pokryte są serwetami i serwetkami. Kotary tworzą lekki półmrok. Wieczorami chętnie czytało się na głos domownikom przy świetle lampy naftowej.
Salon jest pomieszczeniem reprezentacyjnym, w pewnym sensie wizytówką gospodarzy. Jest urządzony zgodnie z tradycją trochę staroświeckimi meblami. W pokoju znajduje się również fortepian, kilimy i dywan. Ściany są ozdobione najcenniejszymi obrazami i portretami rodziny.
Pokój panienki jest raczej skromny. Są tu tylko najbardziej potrzebne meble: łóżko, niewielka szafa i stolik. Jest również ręczna maszyna do szycia i kilka elementów ozdobnych. Na biurku leżą rysunki szkolne z tamtych czasów.
W poszczególnych pokojach można znaleźć wiele wartościowych pamiątek. Jest ich oczywiście o wiele więcej niż pokazałam na zdjęciach.
Warto przyjrzeć się tym pięknym pomieszczeniom z odległych już wieków.
Polecam Kamienicę Hipolitów.

10 komentarzy:

  1. Lubię zwiedzać Kraków Twoim okiem. W końcu muszę się wybrać i zwiedzić kamienicę Hipolitów.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamienicę warto obejrzeć, są tu bardzo ciekawe wnętrza i wyposażenie.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Nie byłem, i choć do bogatego mieszczaństwa mi najdalej, to przecież doceniam urodę tych wnętrz; ich dyskretną funkcjonalność; jednocześnie dla wygody własnej jak i dla unaocznienia gościom pozycji społecznej gospodarzy.
    Ale i tak najfajniejszy jest ten portal bramny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Portal też jest interesujący, ale dla mnie wnętrza są ciekawsze.

      Usuń
  3. To ciekawe zobaczyć, jak dawniej mieszkali ludzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to zaciekawiło. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. O rany, jakie przepiękne wnętrza!!! Nabrałam ochoty na wydzierganie takiej firanki:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam ostatnio w Krakowie po raz chyba setny, szłam tą ulicą i tego nie zauważyłam. Dziękuję za posta, teraz wiem, gdzie powędruję nastepnym razem. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do odwiedzenia tego muzeum, warto je zobaczyć.
      Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń