piątek, 23 stycznia 2015

Kościół Kapucynów pw. Zwiastowania NMP i Domek Loretański w Krakowie

Klasztor kapucynów został wybudowany w drugiej połowie XVII wieku dla zakonu sprowadzonego do Polski przez króla Jana III Sobieskiego.
Fundatorem przyklasztornego kościoła był Wojciech Dembiński i to on zaproponował, aby nowej świątyni nadać wezwanie Zwiastowania Najświętszej Marii Pannie. W kościele zachowało się jego epitafium z portretem i marmurowy sarkofag.
 Wewnątrz kościoła i w budynkach klasztornych znajdują się rzeźby i obrazy m.in.Piotra Dandiniego, Tadeusza Błotnickiego, Adolfa Hyły.
Kościół wykonano według wzorów baroku toskańskiego, przypomina tradycyjne włoskie świątynie kapucyńskie.
Główną zasadą zakonu jest ubóstwo. Dlatego kościół pozbawiony jest przepychu, skromny, z bielonymi ścianami.

Wnętrze kościoła, jego ściany, krużganki klasztorne, kaplice i kruchta pokryte są tablicami pamiątkowymi ku czci wybitnych wodzów, epitafiami wojskowych. Ta szczególna kolekcja powstała dlatego, że kapucyni od czasów insurekcji kościuszkowskiej po wybuch I wojny światowej pełnili funkcje kapelanów i towarzyszyli kolejnym powstańcom podczas zrywów narodowych.
Domek Loretański znajdujący się obok kościoła kapucynów jest dokładną kopią sanktuarium Świętego Domku w Loreto we Włoszech, który według tradycji został przeniesiony przez anioły w XIII wieku z Nazaretu. Na wzór domku nazaretańskiego budowano nowe świątynie maryjne w różnych krajach.

Krakowski Domek został wybudowany w latach 1712-19 według planów architekta Kacpra Bażanki, jako fundacja rodziny Dembińskich. Jest pod stałą opieką kapucynów.
Poniżej wizerunek Matki Boskiej Loretańskiej na ścianie Domku.
Ołtarz główny z wizerunkiem MB Loretańskiej w tle:
Miało tu miejsce wiele ważnych wydarzeń. Tutaj wczesnym rankiem 24 marca 1794 roku przywódcy powstania: Tadeusz Kościuszko i gen. Józef Wodzicki, wraz z oficerami przybyli na mszę oraz aby poświęcić przed ołtarzem szable i złożyć przysięgę na wierność Ojczyźnie w dniu rozpoczęcia powstania. Przypomina o tym pamiątkowa tablica.

Tutaj także brat Albert Chmielowski przyjął habit zakonny.
W czasie zaborów Loret pełnił rolę patriotycznego sanktuarium, co potwierdzają tablice, epitafia i pamiątki.
Ołtarz zdobi hebanowy sepet z miniaturami, który jest darem króla Jana III Sobieskiego.
Ściany zostały pokryte malowidłami J. Bukowskiego w 1926 roku.

12 komentarzy:

  1. Przy następnej wizycie w Krakowie...muszę do niego zajrzeć...Jest po prostu prześliczny...Uwielbiam delikatny barok...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię do Ciebie zaglądać, ponieważ pokazujesz piękne miejsca:) Chętnie zajrzę kiedyś do tego kościoła podczas wizyty w Krakowie:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kościół nie leży w obrębie Starego Miasta, może dlatego nie jest bardzo popularny.

      Usuń
  3. Znane mi miejsce:) Fajnie zobaczyć go Twoimi oczami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wnętrze skromne; w Domku w środku byłam pierwszy raz.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Byłam w kościele, ale aż tyle wiedzy o nim nie miałam, więc dziękuję za to. W domku nie byłam i muszę to nadrobić koniecznie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domek to bardzo patriotyczne miejsce, warto zobaczyć.

      Usuń
  5. Nie znam, ale przy wizycie w Krakowie dzięki Tobie nadrobię zaległości. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znowu ten barok - ale przyznam szczerze że zawsze pociągały mnie te furteczki i ciasne przejścia wokół budowli - zwyczajnie nadkładałem drogi (choć to bez sensu, bo włóczykij drogi z definicji nadłożyć nie może, gdyż to droga jest celem) aby tylko tamtędy się przecisnąć.
    Dzięki za przypomnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Znowu ten barok" - rzeczywiście trudno go ominąć. Właściwie jest wszędzie.
      No cóż, trzeba się z tym pogodzić ;)

      Usuń