umęczona upadła
w pyle dróg szarości
bukiet białych róż
Na moim blogu można znaleźć wiersze dla dzieci - o czterech porach roku, ortograficzne, o zwierzętach, o dzieciach. Są tu również wiersze dla dorosłych, próbki haiku - tak zwane wiersze krótkie. Jest mnóstwo zdjęć i opisów miejsc Krakowa i innych miast Polski, a także zdjęcia innych krajów.
Wesolutka górka
Pada śnieżek, pada,
i na górkę spadł.
Każdy mały dzieciak
bardzo z tego rad.
Kolorowe dzieci
spływają po śniegu
na sankach i listkach.
Dużo z tego śmiechu!
Bałwan się zadziwił
tym radosnym śmiechem,
co na górce się niesie
wesolutkim echem!
Patrzą na swe dzieci
mamy i tatkowie.
Zjeżdżajcie na sankach!
tak berbeć im powie.
Wesolutka górka
- zwą ją przedszkolaki.
Nie tylko maluszki,
zwą ją tak szkolniaki!
Tworzenie ich sprawia mi dużą radość. Podobne układanki (moim zdaniem bardziej intersujące) stworzyłam trzy lata temu. Układałam je wtedy z polnych kwiatów, warzyw i owoców. Poniższe układanki powstały jesienią ubiegłego roku. Do ich ułożenia wykorzystałam tylko warzywa, pestki i liście bazylii. Użyłam dyni, pomidora, zielonej soczewicy, pestki śliwek i dyni, marchewki, czerwonej papryki, listki i łodygi bazylii.
Poniżej przedstawiam moje najnowsze układanki:
Marzenia
Mama mucha ma już z dość.
Nie chcę wciąż przy garnkach tkwić,
ja też swoje mam marzenia,
ja chcę tańczyć, śpiewać, śnić!
Porzucając swa rodzinę
uleciała musza mama.
Popłakała się więc Musia,
Muszka bardzo, bardzo mała.
Bo to była jej córeczka,
bardzo dzielna, mała Musia,
a obiadki dobre smaczne
przecież ktoś gotować musiał.
Tatko nie miał w tym talentu,
więc się Musia wzięła za to,
i obiadki gotowała
jako tako jako tako.
Powróciła musza mama:
trudno śnić i trudno marzyć,
ja chcę tatkę i córeczkę
kochać, swym uczuciem darzyć!
Teraz Musia ma marzenia.
Mama ją popiera w tym,
chce rysować, kwiaty wąchać,
aż z radości tańczy, drży!
Staw bieńczycki to częsty cel moich spacerów. Znajduje się przy ulicy Kaczeńcowej w dzielnicy Krakowa - w Bieńczycach. Jest to miejsce, do którego lubię wracać, jedno z moich małych miejsc na Ziemi. Można tu spotkać spacerowiczów z dziećmi, z psami. Fotografowałam ten staw wiosną, gdy kwitły piękne, stare kasztanowce, a także jesienią, gdy złotobrązowe liście odbijały się w tafli wody. Fotografowałam też latem, gdy kaczki wesoło pluskały się w wodzie. Teraz czas na zimę.
Chichocik
Mały rudy chrabąszcz
słyszy gdzieś chichocik.
Może to krasnale?
Może chichot koci?
Więc zdenerwowany
tym, że nie wie co to,
rusza na wędrówkę,
by przyjrzeć się kotom.
Minęło Boże Narodzenie, minął Nowy Rok, ale Kraków wciąż wygląda świątecznie. Miasto lśni kolorowymi światełkami układającymi się w piękne ornamenty i figury.
Plac Jana Nowaka-Jeziorańskiego urzeka mnie swoimi ciepłymi kolorami. Ażurowe lampiony sprawiają, że chce się tu zostać na dłużej: