Od głównej drogi do klasztoru idzie się 600 metrów.
Na moim blogu można znaleźć wiersze dla dzieci - o czterech porach roku, ortograficzne, o zwierzętach, o dzieciach. Są tu również wiersze dla dorosłych, próbki haiku - tak zwane wiersze krótkie. Jest mnóstwo zdjęć i opisów miejsc Krakowa i innych miast Polski, a także zdjęcia innych krajów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskid Niski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskid Niski. Pokaż wszystkie posty
sobota, 15 listopada 2014
Klasztor Sióstr Nazaretanek w Komańczy
Warto się wybrać do tego klasztoru, bo jest pięknym budynkiem. Tu był internowany Prymas Stefan Wyszyński.
Od głównej drogi do klasztoru idzie się 600 metrów.
Od głównej drogi do klasztoru idzie się 600 metrów.
sobota, 25 października 2014
Czystogarb - dawna wieś łemkowska w Beskidzie Niskim
Wieś Czystogarb (Czystohorb) powstała w 1524 roku. Jest położona na zachód od Komańczy i obecnie z nią sąsiaduje.
Obok Łemków żyli tu Cyganie zajmujący się handlem koni.
Mieszkało tu również kilkunastu Polaków i trzy rodziny żydowskie. Według danych z 1931 roku w 124 domostwach mieszkało 775 osób.
29 września 1945 doszło do krwawych walk Wojska Polskiego z oddziałami UPA, a w 1946 roku ludność została wysiedlona do ZSRR.
W latach pięćdziesiątych powstał tu PGR, znacznie rozbudowany w latach osiemdziesiątych.
Obok Łemków żyli tu Cyganie zajmujący się handlem koni.
Mieszkało tu również kilkunastu Polaków i trzy rodziny żydowskie. Według danych z 1931 roku w 124 domostwach mieszkało 775 osób.
29 września 1945 doszło do krwawych walk Wojska Polskiego z oddziałami UPA, a w 1946 roku ludność została wysiedlona do ZSRR.
W latach pięćdziesiątych powstał tu PGR, znacznie rozbudowany w latach osiemdziesiątych.
sobota, 18 października 2014
Cerkwie prawosławna i grekokatolicka oraz kościół rzymskokatolicki w Komańczy
Dzisiaj pokażę cerkwie i kościół w Komańczy. Jest to niewielka miejscowość, a skupia aż trzy świątynie - parafie, trzech różnych wyznań.
Najpiękniejsza (może dlatego, że najstarsza) jest cerkiew prawosławna. Pierwsze wzmianki o cerkwi pochodzą z XVI wieku.
Najpiękniejsza (może dlatego, że najstarsza) jest cerkiew prawosławna. Pierwsze wzmianki o cerkwi pochodzą z XVI wieku.
niedziela, 7 września 2014
Beskid Niski: Komańcza - Kamień (717 m n.p.m.) - Karlików
Drogę na Kamień w Beskidzie Niskim rozpoczęliśmy przy schronisku PTTK w Komańczy, znajdującym się przy drodze prowadzącej do Klasztoru Sióstr Nazaretanek.
Zgodnie z informacją droga miała trwać 2 godziny 15 minut i prowadziła czerwonym szlakiem. Jak się potem okazało, przejście tego odcinka zajęło nam więcej czasu.
Początkowo szliśmy przez las - droga przyjemna, pełna jeżyn i grzybów.
Z lasu wyszliśmy na łąki porośnięte przez kwiaty i zioła. Mijaliśmy skoszone pola z bieszczadzkimi i beskidzkimi górami w tle. Ten odcinek trasy wspominam najmilej.
Jak nas poinformowała tablica, przechodziliśmy przez Wahalowski Wierch.
Wkrótce weszliśmy do lasu, i znowu mnóstwo jeżyn.
Czerwony szlak nie prowadzi bezpośrednio na górę Kamień, omija ją z boku. W masywie Kamienia znajdują się charakterystyczne skały, kamienie - stąd zapewne wzięła się nazwa tego miejsca.
Nie ma żadnej tablicy informacyjnej odnośnie do szczytu.
Wracaliśmy ze szczytu do Karlikowa. Droga początkowo wiodła przez piękny bukowy las.
Po drodze mijaliśmy nieistniejącą już, dawną łemkowską wieś Przybyszów. Pozostał po niej tylko fragment dawnej przydrożnej kapliczki i łemkowskie cerkiewisko.
W Karlikowie, przy głównej drodze, napotkaliśmy kolejny cmentarz łemkowski.
W drodze powrotnej do Komańczy udało mi się jeszcze z daleka sfotografować drewnianą prawosławną cerkiew w Szczawnem.
Zgodnie z informacją droga miała trwać 2 godziny 15 minut i prowadziła czerwonym szlakiem. Jak się potem okazało, przejście tego odcinka zajęło nam więcej czasu.
Początkowo szliśmy przez las - droga przyjemna, pełna jeżyn i grzybów.
Z lasu wyszliśmy na łąki porośnięte przez kwiaty i zioła. Mijaliśmy skoszone pola z bieszczadzkimi i beskidzkimi górami w tle. Ten odcinek trasy wspominam najmilej.
Jak nas poinformowała tablica, przechodziliśmy przez Wahalowski Wierch.
Wkrótce weszliśmy do lasu, i znowu mnóstwo jeżyn.
Czerwony szlak nie prowadzi bezpośrednio na górę Kamień, omija ją z boku. W masywie Kamienia znajdują się charakterystyczne skały, kamienie - stąd zapewne wzięła się nazwa tego miejsca.
Wracaliśmy ze szczytu do Karlikowa. Droga początkowo wiodła przez piękny bukowy las.
Po drodze mijaliśmy nieistniejącą już, dawną łemkowską wieś Przybyszów. Pozostał po niej tylko fragment dawnej przydrożnej kapliczki i łemkowskie cerkiewisko.
W Karlikowie, przy głównej drodze, napotkaliśmy kolejny cmentarz łemkowski.
W drodze powrotnej do Komańczy udało mi się jeszcze z daleka sfotografować drewnianą prawosławną cerkiew w Szczawnem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)