środa, 30 września 2026

Ulica Kanonicza w Krakowie

Wyjątkowo malownicza uliczka, na której każdy z domów może poszczycić się bogatą i długą historią, sięgającą nierzadko pierwszej połowy XIV wieku. Jest to jeden z najstarszych, a zarazem najbardziej malowniczych zakątków Krakowa. Od 2. połowy XIV wieku budowali tu swoje dwory kanonicy kapituły krakowskiej - kolegium duchownego przy katedrze wawelskiej. Dzisiejsze kamienice przy ulicy Kanoniczej, choć w swych zrębach średniowieczne, mają fasady z różnych epok. W XVI stuleciu wiele wcześniejszych budynków przekształcono w renesansowe pałace. Do dziś na podwórkach podziwiać można krużganki i loggie, zachowały się też piękne portale.

Opiszę kilka kamienic.



Jeden z piękniejszych portali:
W Domu Dziekańskim, pod koniec XVI wieku przekształconym w okazałą manierystyczną rezydencję, siedzibę ma obecnie Muzeum Archidiecezjalne. Uwagę zwraca dekoracja fasady wykonana w technice sgraffito oraz późnorenesansowy portal z inskrypcją Procul este profani („z dala bądźcie profani”). W latach 50. i 60. XX wieku mieszkał tu Karol Wojtyła - przyszły papież Jan Paweł II - najpierw jako kapłan, a później jako biskup pomocniczy diecezji krakowskiej.



Ulica Kanonicza prowadzi na Wawel. W głębi widać zamek.
Można tu podziwiać piękne portale - zarówno renesansowe jak i barokowe:

Powstały na początku XVI wieku z połączenia starszych kamienic Pałac Biskupa Erazma Ciołka uchodził niegdyś za najokazalszy dom przy Kanoniczej. Pałac ma charakter renesansowy, ale zachowało się tu wiele wcześniejszych gotyckich elementów. Obecnie w budynku mieści się oddział Muzeum Narodowego w Krakowie prezentujący zbiory sztuki z terenów dawnej Rzeczypospolitej od średniowiecza do końca XVIII wieku oraz sztukę cerkiewną.


Kafejki:





Dawna siedziba Teatru Cricoteca Tadeusza Kantora. W podziemiach domu kapitulnego przy ulicy Kanoniczej 5 odbywały się próby, działała też galeria:






 

niedziela, 20 września 2026

Muzeum Designu w Zurychu. Relaks nad rzeką Limmat

 W Zurychu są dwa oddziały muzeum designu. W tym, w którym byliśmy, była akurat w jednej z galerii zmiana wystawy, więc eksponatów do oglądania było niewiele. Te, które zobaczyliśmy, były bardzo interesujące.

Ciągle zmieniające się wystawy prezentują fascynującą architekturę i design Zurychu w jednym z najmodniejszych muzeów w Zurychu. Muzeum Gestaltung (Museum für Gestaltung) posiada ponad 500 000 eksponatów, więc to, co można zobaczyć, zależy od zmieniających się wystaw. Kolekcje obejmują plakaty polityczne i meble, ceramikę, produkty i typografię. 

Kompozycje z wełny, było ich kilkanaście:

Maski:


Tkanina:




Kącik dla dzieci:

Plakaty:








Muzealny sklepik:


Wracaliśmy wzdłuż rzeki Limmat, największej w Zurychu. Było akurat około 30 stopni C.
Limmat to rzeka w Szwajcarii o długości 35-36 km, która wypływa z Jeziora Zuryskiego w Zurychu i wpada do rzeki Aare.
Nad rzeką są wyznaczone miejsca do pływania. Są drabinki, po których można wejść do wody. Było bardzo dużo ludzi opalających i kąpiących się. Z barierki mostku nad rzeką dwóch chłopaków skakało na główkę do rzeki. Uważam, że powinno to być zabronione. Choć była to już końcówka wakacji, atmosfera bardzo przyjemna.