Razem z Centrum Aktywności Seniora wybrałam się na wycieczkę do Lawendowego Zacisza w Fałkowicach koło Gdowa. Wszystkie miejsca w autokarze były zajęte, tyle było chętnych osób. Wyobrażałam sobie ogromne pole usiane lawendą. Tymczasem lawendy było niewiele. Może dlatego że znaczna jej część była przeznaczana na warsztaty, np. z robienia lawendowych laleczek. My właśnie w takich warsztatach uczestniczyliśmy.
Tak wygląda wejście do Lawendowego Zacisza.
Pod wiatą ławeczki i stoliki dla uczestników warsztatów.Na stołach były przygotowane duże wiązki lawendy - tak, żeby dla wszystkich starczyło.
Wśród 50 pań (cały autokar) było tylko trzech panów razem z żonami.
Pani Sabina Kowal, właścicielka farmy, ciekawie opowiadała o odmianach lawendy, o jej uprawie, o początkach swojej działalności o tym, co robi teraz. Słuchaliśmy z zainteresowaniem.
Pani Sabina Kowal pokazała nam wzory lawendowych laleczek, które własnoręcznie zrobiła. Różne twarzyczki czapeczki, chustki, spódniczki, fartuszki, sukienki, kapelusiki.
Rozdała drewniane główki, skrawki materiałów, koronkę. Biała koronka miała największe powodzenie.
Wiele ciekawych pomysłów, wspaniałe wykonania, zręczność, nożyczki, klej - wszystko poszło w ruch.
Zrodziły się początki.
Na wspaniałe efekty nie trzeba było długo czekać. Utalentowane panie robiły cudeńka.
Spacer po farmie.
Na końcu był poczęstunek: leczo z chlebem. Wszystko bardzo smaczne. Do tego kawa i lawendowy napój. Można było kupić miód z sąsiedniej pasieki i lawendowy krem do twarzy.
Na koniec jeszcze zwiedzaliśmy winnicę i uczestniczyliśmy w degustacji win
Rewelacja, wyobrażam sobie zapach, czasami tylko przechodzę koło ogrodów z lawendą, a zapach jest bardzo silny! Świetny pomysł na działalność, ciekawe warsztaty i do tego poczęstunek. Oby jak najwięcej takich imprez!
OdpowiedzUsuńPoczęstunek był smaczny, cały czas towarzyszył nam zapach lawendy.
Usuńwarsztaty były bardzo fajne.
Pozdrawiam serdecznie :)
Fantastyczna wyprawa, piękna i pożyteczna.
OdpowiedzUsuńTeż tak uważam :))
UsuńWspaniała relacja i pięknie spędzony czas! Uwielbiam lawendę.
OdpowiedzUsuńWarsztaty były bardzo interesujące. Ja również lubię zapach lawendy :)
UsuńŚwietna wyprawa! Bardzo lubię lawendę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Bardzo mi miło, że doceniłaś naszą wycieczkę.
UsuńSerdecznie pozdrawiam :)
Ależ to był piękny lawendowy dzień!!! No i pachnący dzień :-)
OdpowiedzUsuńDzień pełen wrażeń zapachu lawendy i warsztatów :)
UsuńChętnie bym odwiedziła zakątek w Fałkowicach z polem lawendowym gdyż zaciekawiły mnie warsztaty florystyczne i oczywiście lawenda. szkoda, ze trochę daleko.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Warsztaty florystyczne są najciekawsze.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Świetne warsztaty, doskonały pomysł, żeby na bazie lawendy zrobić lawendowe laleczki.
OdpowiedzUsuńPrzy okazji fajna wycieczka grupowa do uroczego miejsca.
Pozdrawiam serdecznie, Haniu.
Miejsce było naprawdę urocze i lawendowe laleczki też.
UsuńSerdecznie pozdrawiam :)
Zaciekawiły mnie te warsztaty.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)*
Były bardzo sympatyczne.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Sama też po nazwie wyobraziłabym sobie ogromne fioletowe pole lawendy. Za to warsztaty z robienia takich laleczek brzmią bardzo sympatycznie i zdecydowanie wynagradzają mniejszą ilość lawendy. Lubię wycieczki, z których oprócz zdjęć przywozi się też coś własnoręcznie zrobionego. Miłego dnia!
OdpowiedzUsuńAngelika
Rosnącej lawendy rzeczywiście było niewiele.
UsuńZa to tej do robienia laleczek całe mnóstwo.
Serdecznie pozdrawiam :)
Jakoś mnie nie dziwi, że panów było tylko trzech :)
OdpowiedzUsuńMój tata np. jest wielkim ignorantem w kwestii kwiatów. Zawsze jak kosi ogód ofiarą padają niewinne kwiaty!
Ja byłam zdziwiona, że panowie wybrali się na tę wycieczkę :)
UsuńTakich inicjatyw zdecydowanie potrzeba więcej, w różnych lokalizacjach Polski :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że spodobało Ci się to wydarzenie :)
UsuńBeautiful photos, Hanna! Thank you so much for sharing your experience!
OdpowiedzUsuńThank you, Linda :)
OdpowiedzUsuńWitaj Haniu
OdpowiedzUsuńOj zatopiłabym się na dłużej w takim lawendowym świecie
Pozdrawiam czasem spadających gwiazd
Uwielbiam spadające gwiazdy.
UsuńSerdecznie pozdrawiam :)
Bardzo ciekawa i pełna ciepła relacja! 😊 Widać, że wycieczka była nie tylko okazją do poznania Lawendowego Zacisza, ale przede wszystkim do wspólnego spędzenia czasu, rozmów i twórczej zabawy. Lawendowe laleczki wyszły z pewnością przepięknie! 🌿💜 A na zakończenie smaczny poczęstunek i lawendowy napój – czego chcieć więcej? Takie wyjazdy naprawdę integrują i zostawiają miłe wspomnienia.
OdpowiedzUsuńMam wiele miłych wspomnień, a lawendowe laleczki wyszły znakomicie :)
Usuń