Wawelskie hanami, kwitnące magnolie to wiosenny cud. W towarzystwie wawelskiego zamku wydają się szczególnie wzniosłe. Bladoróżowe płatki ścielą się na trawie u stóp Kaplicy Zygmuntowskiej. Kwieciste kobierce. Płatki są jak skrzydła bladoróżowych motyli, a może aniołów. Kiedy zakwitają dzieją się czary i magia. Spektakl trwa!
Zdjęcia różowych kwiatów magnolii robiłam 16 kwietnia 2026. Kiedy wchodziłam na Wzgórze Wawelskie dzwon wybijał godzinę dwunastą. To było niesamowite wrażenie. Ludzie robili sobie zdjęcia na tle magnolii. Wycieczek nie było zbyt wiele.
Brzmi jak naprawdę wyjątkowy moment — takie połączenie miejsca, światła i kwitnienia potrafi zrobić niesamowity klimat. Wawel sam w sobie ma w sobie coś podniosłego, a w takich okolicznościach pewnie jeszcze bardziej to wszystko „pracuje” na emocje.
OdpowiedzUsuńI dobrze, że udało Ci się trafić na spokojniejszy moment bez tłumu — wtedy łatwiej faktycznie to zobaczyć, a nie tylko zaliczyć zdjęcie.
Uważam, że dobrze się złożyło iż było mało wycieczek. Dzięki temu można zatopić się w refleksji, więcej obejrzeć zwiedzić.
UsuńSerdecznie pozdrawiam :)
Hanna bom dia, a primavera só traz lindezas como essa, passando pra desejar uma feliz quinta-feira bjs.
OdpowiedzUsuńLucimar, thanks for comment :)
UsuńZdjęcia piękne! Bardzo podoba mi się porównanie płatków magnoli do skrzydeł motyli:-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
Jestem Ci wdzięczna za tak miły komentarz.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Oj, prawdziwa wiosna, prawdziwy cud! Wawel i kwiaty , to świetne połączenie:-)
OdpowiedzUsuńNie wiem jak jest w Kórniku, u Was chyba szybciej kwitną, było cieplej.
Magnolie zawsze zachwycają:-)
U nas było bardzo ciepło i magnolie powoli zaczynają przekwitać.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Magnolie zrobiły się bardzo popularne, widzę je wszędzie. Ale wiadomo - co królewskie, to królewskie ;)
OdpowiedzUsuńPoza Wawelem również często widzę magnolie :)
UsuńBellas flores. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuńThank you, Alexander :)
UsuńMagnolia to szlachetny krzew i nic dziwnego, że zdobią Wawel.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie, Haniu.
Bardzo się rozrosły w ostatnim czasie. Wiadomo jednak, że to szlachetne drzewo.
UsuńPozdrawiam serdecznie, Izo :)
Nic dziwnego, przecież są piękne. Cudne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńDziękuję za pochwałę :)
UsuńI think so :)
OdpowiedzUsuńWitaj Haniu
OdpowiedzUsuńZ przyjemnością powędrowałam z Tobą przez magnoliowy Wawel
Pozdrawiam kwitnącym kwietniem
U mnie dzisiaj słoneczna, ciepła, kwitnąca sobota.
UsuńSerdecznie pozdrawiam :)
Absolutely stunning photos, Hanna.
OdpowiedzUsuńLinda, thank you :)
UsuńHave a nice week :)
Witaj Haniu 🙂
OdpowiedzUsuńPrzepięknie uchwyciłaś magnolie. Wyglądają imponująco! I nasz Wawel jaki piękny i dostojny! Dawno nie byłam,a z chęcią pospacerowałabym pośród tych starych murów.
Udanego tygodnia 😘
To prawda. Wawel w połączeniu z magnoliami prezentuje się bardzo szlachetnie.
UsuńSerdecznie pozdrawiam :)
Niestety, podmarzła jak i moja, bo mam tę samą odmianę, wczesna i delikatna. Uratowały się te kwiaty, które zakwitły dopiero po przymrozkach. Marzyłam o Wawelu w tym czasie, nie wyszło, więc dziękuję za relację.
OdpowiedzUsuńMa sporo rdzawych plam co świadczy o efekcie przymrozków.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Haniu! Kilka razy podziwiałam Twój post i piękne magnoliowe zdjęcia. Do Krakowa jednak nie dotarłam. Problemy zdrowotne.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Łucjo, zatem życzę Ci zdrowia :)
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Cudne są te kwitnące magnolie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)*
Jestem tego samego zdania :)
UsuńCudowne kwiaty! Imponująca jest matka natura :)
OdpowiedzUsuńTo prawda! Magnolie na Wawelu prezentują się wyjątkowo pięknie :)
Usuń