7-8 marca w Krakowie odbywały się Targi Rzeczy Ładnych. Mnie najbardziej podobała się ceramika. Kupiłyśmy z córką kilka drobiazgów.
260 wystawców z całej Polski i 60 debiutów, których jeszcze na Targach Rzeczy Ładnych w Krakowie nie było. Ceramika, plakaty, biżuteria, meble i lampy oraz najciekawsze polskie marki eko kosmetyków i wellness. To tylko próbka tego, co było w hali EXPO Kraków.
W Krakowie została otwarta całoroczna trasa Targów Rzeczy Ładnych po Polsce. Była fantastyczna energia, świetna selekcja i tysiące unikalnych produktów od polskich marek i twórców.
Targi Rzeczy Ładnych to największe w Polsce targi niezależnego designu, które od 13 lat zmieniają Polskę na jeszcze ładniejszą i podbijają serca miłośniczek i miłośników dobrego wzornictwa, projektowania, ilustracji, wystroju wnętrz i wszystkich, którzy po prostu lubią ładne rzeczy. TRŁ to staranna selekcja najciekawszych marek - wiele z nich zdobywa nagrody na polskich i międzynarodowych festiwalach designu. Ale Targi Rzeczy Ładnych to nie tylko zakupy i inspiracje, ale przede wszystkim niesamowity klimat i energia, dla której TRŁ odwiedza wielotysięczna publiczność.
Jakby były Targi Rzeczy Brzydkich, to bym przyszła. Żartuję 😉 Fajna sprawa.
OdpowiedzUsuńCo dla jednego ładne, dla innego może być brzydkie :)
UsuńTyle pięknych rzeczy w jednym miejscu. Trudno się oprzeć, szczególnie ceramice. Fajnie, że miałyście z córką taki wspólny czas i wróciłyście z drobiazgami, które będą teraz cieszyć na co dzień:-)
OdpowiedzUsuń