Katedrę Notre Dame zwiedzaliśmy w tym samym dniu co pozostałe świątynie. Nie zachwyciła mnie jakoś szczególnie jako całość. Może dlatego że nie zauważyłam Czarnej Madonny? Nie wiedziałam wtedy o jej istnieniu. Czy Katedra Notre Dame w każdym francuskim mieście musi być najwspanialsza?
Zbudowany w latach 1230-1250, Eglise Notre-Dame jest „Grande Dame” kościołów w Dijon. W historycznym centrum budynek jest przykładem burgundzkiej architektury gotyckiej, z imponującą fasadą z trzema rzędami fantazyjnych gargulców i wspaniałym wnętrzem z wysokim sklepieniem.
W kościele znajduje się wieża zegarowa w 1382 roku z uroczymi Jacquemarts, rodziną figurek, które biją w dzwony kościelne. Wewnątrz kaplicy po prawej stronie znajduje się cenna XI-wieczna Czarna Madonna, jedna z najstarszych drewnianych rzeźb we Francji.
Na lewej, zewnętrznej ścianie katedry znajduje się płaskorzeźba sowy. Pogłaskanie jej ma zapewnić mądrość i szczęście. Głaskać należy lewą ręką. Oto sowa w zbliżeniu:
A to jej naturalna wielkość:
Do Katedry Saint-Benigne trafiliśmy w sobotę przed 18. Jeszcze trwała msza. Było około 50 osób, prawie wszyscy przystąpili do komunii św.
Według legendy św. Benigny był przybyszem z Azji Mniejszej oraz uczniem św. Polikarpa. Za panowania cesarza Aureliana miał ponieść śmierć męczeńską. Kult męczennika, w średniowieczu bardzo żywy, szerzyło przede wszystkim opactwo jego imienia w Dijon.
W 535 roku nad grobem św. Benignego zbudowano pierwszy kościół, natomiast w 871 roku został założony klasztor, w którym ulokowano zakonników reguły św. Benedykta.
W 2003 roku wraz z utworzeniem nowej archidiecezji Dijon dotychczasowa katedra św. Benigna stała się archikatedrą.
Katedra ma 68 m długości, 29 m szerokości i 26 m wysokości do sklepienia nawy głównej. Znajdująca się nad skrzyżowaniem naw sygnaturka jest dziełem XIX-wiecznym i wznosi się na wysokość 93 m.