Ogród Botaniczny jest dla mnie jednym z najprzyjemniejszych miejsc w Krakowie. Jest to takie "moje" miejsce, w którym lubię bywać.
Zapach kwiatów, egzotyczne drzewa, kumkające żaby - to wszystko stwarza niepowtarzalną atmosferę piękna, radości i wytchnienia. Samo wejście do Ogrodu już działa na mnie relaksująco i zapominam o codziennych sprawach, które zostawiam za bramą.
Bardzo lubię Święto Ogrodów, bo właśnie w tym czasie w Ogrodzie Botanicznym odbywa się mnóstwo ciekawych imprez - rzeźby z kwiatów, koncerty, poezja i inne. Jestem tutaj co roku podczas tego święta i zawsze jest to dla mnie czas ogromnie przyjemny.
Poniższe zdjęcia robiłam w dniu zakończenia Święta Ogrodów wczesnym wieczorem 17 czerwca 2012 roku.
Dolina Kobylańska, nazywana jest czasem Doliną Karniowską, Dolinką Karniowicką lub Jarem Kobylańskim. Ma około 4 km długości; leży w granicach wsi Kobylany i Karniowice, około 20 km od Krakowa. Położona jest na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej i jest częścią Parku Krajobrazowego Dolinki Krakowskie.
Można w niej spokojnie odpocząć.
Dolina Kobylańska jest tak duża, że starczy w niej miejsca dla każdej osoby, która ma ochotę zatrzymać się tu na odpoczynek. Jest przestronna, ma tyle zakamarków, że spokojnie można się rozłożyć na kocu lub nawet zrobić grilla. Każdy ma zagwarantowaną przestrzeń.
I własnie ta przestrzeń zrobiła na mnie wrażenie, zwłaszcza po odwiedzeniu małej Doliny Bolechowickiej, w której jest miejsce na odpoczynek dla niewielu osób; jest bardzo malownicza, ale jednak mała.
W dolinie Kobylańskiej można w ciszy i w odosobnieniu miło odpocząć. Polecam na weekendowy odpoczynek :)
Jest tu mnóstwo ciekawych pod względem kształtu skał; każda ma oczywiście swoją nazwę. W ścianach wschodniego zbocza wąwozu wykute są schody prowadzące do znajdującej się w grocie skalnej kapliczki Matki Boskiej z jej figurką oraz napisem informującym o objawieniu się tu Matki Boskiej w 1914 roku.
Dolina Bolechowicka znajduje się na Wyżynie Olkuskiej, między Karniowicami a Bolechowicami, w odległości około 15 km od Krakowa. Jest częścią Parku Krajobrazowego "Dolinki Krakowskie".
Przy wejściu do doliny znajduje się tzw. Brama Bolechowicka, którą tworzą wapienne skały o wysokości około 30 m. Skały te noszą nazwy: "Filar Abazego" (po wschodniej stronie) oraz "Filar Pokutników" (po stronie zachodniej), za którym znajduje się "Zamarła". Na tych skałach można uprawiać skalną wspinaczkę.
Doliną płynie potok o nazwie Bolechówka; w skałach przed Bramą Bolechowicką występuje krasowe źródło, które ustanowiono pomnikiem przyrody.
Dolina Bolechowicka jest jedną z najkrótszych dolinek podkrakowskich - ma długość około 1,5 km. Jest to piękna dolina o dużych walorach widokowych. Kilkaset metrów za Bramą znajduje się dwustopniowy wodospad, co jest rzadkością na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej.
Obszar doliny jest chroniony w formie rezerwatu "Wąwóz Bolechowicki" od 1968 roku.
Wakacji już czas! 🌷🌷🌷
Wakacje wakacje!
słoneczne atrakcje!
lato wzywa nas
już czas! już czas! już czas!
pływać łódką po jeziorze,
tropić muchomory w borze,
chodzić boso po strumyku,
tamę zbudować z kamyków,
turlać się po trawie wielkiej,
ukwieconej, jak mech miękkiej,
wylegiwać się na plaży
i cichutko marzyć, marzyć...
Zauważyłam, że temat truskawek cieszy się dużą popularnością i dlatego napisałam trzy krótkie wiersze dla małych dzieci🍓🍓🍓.
Wiersze o truskawkach
🍓🍓🍓
W zielonym ogródku
rosną równe krzaczki,
a na nich truskawki
czerwone jak maczki.
Wracając wieczorem z pracy do domu, zauważyłam na przystanku dwie panie z różami. Oczywiście po chwili skojarzyłam, że na pewno wracają z mszy od św. Rity u Augustianów. Ta data, 22 maja, utkwiła mi w pamięci.
Tramwaj nadjechał niezwykle zatłoczony jak na wieczór. Było w nim mnóstwo osób z różami. Niektórzy mieli całe bukiety róż, inni po dwie-trzy róże, inni jedną. Wszyscy wracali od św. Rity: osoby młode, w średnim wieku i starsze. Głównie kobiety. W tramwaju unosił się piękny zapach róż.
Jakie piękne, romantyczne święto, pomyślałam. Ludzie uśmiechnięci, wracający z nadzieją na cud. Bo właśnie ten cud jest dla nich najważniejszy w tym dniu.
Ale za tym świętem kryje się wiele cierpienia, choć wydaje się piękne i romantyczne. Bo ci ludzie chcą zmiany na lepsze, chcą pomocy w swoich problemach - często poważnych. Święto to budzi wiele emocji: smutek, żal, ale też nadzieję i radość.
Jest najmłodszym i jednocześnie największym z pięciu krakowskich kopców.
Ulubione miejsce moich spacerów z dziećmi i spacerów osób udających się do Lasku Wolskiego. U jego podnóża można przyjemnie spędzić czas na ławce, na placu zabaw lub na trawie.
Jest tu zawsze sporo ludzi relaksujących się w ciszy wiosennej lub letniej na ławkach lub nawet na kocach.
Stanowi zaciszne i spokojne miejsce, idealne dla wypoczynku.
Kopiec ma 36 metrów wysokości. Wznosi się na wzgórzu Sowiniec, znajdującym się 383 m n.p.m.