W Zurychu są dwa oddziały muzeum designu. W tym, w którym byliśmy, była akurat w jednej z galerii zmiana wystawy, więc eksponatów do oglądania było niewiele. Te, które zobaczyliśmy, były bardzo interesujące.
Ciągle zmieniające się wystawy prezentują fascynującą architekturę i design Zurychu w jednym z najmodniejszych muzeów w Zurychu. Muzeum Gestaltung (Museum für Gestaltung) posiada ponad 500 000 eksponatów, więc to, co można zobaczyć, zależy od zmieniających się wystaw. Kolekcje obejmują plakaty polityczne i meble, ceramikę, produkty i typografię.
Kompozycje z wełny, było ich kilkanaście:Maski:
Tkanina:
Kącik dla dzieci:
Plakaty:
Muzealny sklepik:
Wracaliśmy wzdłuż rzeki Limmat, największej w Zurychu. Było akurat około 30 stopni C.
Limmat to rzeka w Szwajcarii o długości 35-36 km, która wypływa z Jeziora Zuryskiego w Zurychu i wpada do rzeki Aare.
Nad rzeką są wyznaczone miejsca do pływania. Są drabinki, po których można wejść do wody. Było bardzo dużo ludzi opalających i kąpiących się. Z barierki mostku nad rzeką dwóch chłopaków skakało na główkę do rzeki. Uważam, że powinno to być zabronione. Choć była to już końcówka wakacji, atmosfera bardzo przyjemna.





























Byłam kiedyś w Zurichu. Raz służbowo i raz z wycieczką po Szwajcarii. Niestety nie było wtedy okazji na zwiedzenie tego Muzeum.
OdpowiedzUsuńA ono jest przecież wspaniałe :-)
Może ponownie będziesz w Zurychu :)
UsuńLubię odwiedzać muzea :)
OdpowiedzUsuńJa również. W każdym mieście, które odwiedzam, zwiedzam jakieś muzeum :)
UsuńNie byłam w tym Muzeum, ale zapisałam. Podoba mi się sam pomysł. Plakat z obrazem A. Muchy świetny. Pozdrawiam, dobrego nowego tygodnia.
OdpowiedzUsuńTobie życzę wszystkiego najlepszego :)
UsuńTkaniny i plakaty bardzo ciekawe!
OdpowiedzUsuńJak na upalne lato, bardzo zielono, może z powodu bliskości rzeki.
Ryzykowne zachowania wszędzie spotykane, nie ma na to rady...
Było zielono, ciepło i słonecznie :)
UsuńChętnie bym odwiedziła to muzeum
OdpowiedzUsuńA miejsce nad rzeką cudowne!
Pozdrawiam serdecznie :)
Kąpielisko nad rzeką też mnie zachwyciło.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Bardzo lubię takie muzea. Można się zainspirować.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie. Dobrego tygodnia, Haniu.
To prawda, inspiracji nie brakowało.
UsuńDziękuję za miłe życzenia i też pozdrawiam :)
Thank you :)
OdpowiedzUsuńWitaj Haniu 🙂
OdpowiedzUsuńNa interesujące muzeum. Ciekawe eksponaty. Ale chyba i tak najbardziej podoba mi się rzeka. Uwielbiam spacery nad każdym rodzajem wody 😁
A co do skoków do wody na główkę mam takie same zdanie jak Ty.
udanej końcówki września 😘
Dziękuję za życzenia :)
UsuńŻyczę Ci wszystkiego najlepszego :)
Ciekawe muzeum <3
OdpowiedzUsuńTeż tak uważam :)
UsuńEgzotyczne są niektóre okazy :)
OdpowiedzUsuńTo prawda, zwłaszcza wełniane tkaniny.
UsuńPozdrawiam :)
Muzeum wygląda bardzo ciekawie, szczególnie te kompozycje z wełny i plakaty. Fajnie też, że po zwiedzaniu można od razu przejść się nad Limmat i trochę odpocząć nad wodą. Przy 30 stopniach taki spacer musiał mieć zupełnie wakacyjny klimat. Miłego dnia!
OdpowiedzUsuńAngelika
Spacer nad rzeką był lepszym wyborem, miło było popatrzyć na kąpiących się ludzi.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńmuzeum, design, a potem relaks nad Limmatem. Szkoda, że część ekspozycji była akurat w trakcie zmiany, ale te plakaty, tkaniny i maski wyglądają naprawdę ciekawie. A skakanie na główkę z mostku… no cóż, młodość i poczucie nieśmiertelności...
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarz :)
UsuńBardzo interesujące muzeum. Serdecznie pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci, Łucjo, za komentarz.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Wystawa bardzo ciekawa a co do skakania do wody, to nawet gdy jest zakaz niewiele pomaga...
OdpowiedzUsuńMasz rację :)
UsuńWitaj już jesienne Haniu
OdpowiedzUsuńNawet nie wiedziałam, że podobne muzeum istnieje. Bardzo ciekawe
Pozdrawiam oczekiwaniem na długie babie lato
Muzeum nie jest tak bardzo znane, dlatego o nim nie słyszałaś.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
O, ciekawe muzeum ;)
OdpowiedzUsuńNawet ciekawe :)
Usuń