niedziela, 29 listopada 2015

Kraków: Plac Jana Matejki i Planty w listopadzie

Kleparz (obecnie dzielnica Krakowa) był w dawnych czasach osobnym miastem, niezależnym od Krakowa, ale z nim sąsiadującym. Jego oficjalna nazwa to Florencja (od patrona św. Floriana) Nie wiadomo, skąd się wzięła nazwa Kleparz (łac. Clepardia), która wyparła nazwę Florencja i funkcjonuje do dziś. Nazwy Florencja już się teraz nie używa.
Głównym, reprezentacyjnym placem Kleparza jest plac Jana Matejki. W jego centrum znajduje się pomnik upamiętniający bitwę pod Grunwaldem. I ten pomnik pokażę teraz bardziej szczegółowo.
Pomnik Grunwaldzki powstał w 1910 roku w 500. rocznicę Bitwy pod Grunwaldem. Ufundował go Ignacy Jan Paderewski. Zaprojektowali do Antoni Wiwulski i Franciszek Black. Został zburzony w 1939 roku przez Niemców i zrekonstruowany w 1976 według projektu Mariana Koniecznego z drobnymi zmianami.
Widok pomnika od strony ul. Paderewskiego.
Na górze zwycięski król Władysław Jagiełło.
Poniżej Książę Witold z mieczem. Na samym dole pokonany Wielki Mistrz Zakonu Krzyżackiego.
Przed Pomnikiem Grunwaldzki znajduje się pomnik Nieznanego Żołnierza zaprojektowany przez prof. Wiktora Zina. Bardzo ciekawie komponuje się z Pomnikiem Grunwaldzkim.
Farą miejską Kleparza był kościół św. Floriana, obecnie jeden z krakowskich kościołów.
Pierwotny kościół powstał pomiędzy rokiem 1185 a 1216.Miejsce, w którym znajduje się kościół, jest związane z legendą mówiącą o sprowadzeniu relikwii św. Floriana do Polski. Według tradycji w tym miejscu w 1184 roku stanęły woły wiozące szczątki świętego i nie ruszyły dopóty, dopóki nie zdecydowano się postawić tam świątyni dedykowanej św. Florianowi.
Obecna świątynia w stylu barokowym pochodzi z XVII wieku.
Patron kościoła był rzymskim legionistą i w takim stroju został tu przedstawiony.
Ważnym budynkiem jest Akademia Sztuk Pięknych założona przez Stanisława Matejkę.
Nad wejściem głównym znajduje się popiersie artysty.
I jeszcze kamienice przy placu Matejki oraz ogólny widok na plac.
Perspektywę placu od strony Plant zamyka Barbakan.
A teraz pokazuję kilka innych, ważnych w dzielnicy Kleparz, miejsc.
Poniżej kościół św. Wincentego a Paulo.
Stary Kleparz  to najstarsze działające nieprzerwanie targowisko Krakowa, założone w połowie XIV wieku. Niegdyś był to Rynek osobnego miasta – Kleparza.
Dom Ubogich im. Ludwika i Anny Helclów przy ul. Hlclów 2 w Krakowie istnieje od 1890 roku, służąc niezmiennie przez cały ten czas ludziom potrzebującym pomocy. Powstał w wyniku fundacji zasłużonych dla Krakowa małżonków Anny z Treutleów i Ludwika Helclów. Oboje małżonkowie ufundowali kaplicę cmentarną na Rakowicach. Największą jednak część majątku przeznaczyli na ufundowanie zakładu dla nieuleczalnie chorych i rekonwalescentów.
Przy ul. Długiej, jednej z najważniejszych ulic Kleparza, znajduje się kamienica zaprojektowana przez Teodora Talowskiego, nazywanego często polskim Gaudim. Jest to kamienica raczej nawiązująca do stylów historycznych i raczej nie pasuje do jego pełnego nietypowych pomysłów stylu.
Od placu Jana Matejki jest bardzo blisko do Plant i murów obronnych. Znajdują się one po drugiej stronie ulicy. Pogoda była słoneczna, więc nie mogłam się oprzeć zrobieniu kilku zdjęć.
Baszta Pasamoników
Brama Floriańska
Baszta Stolarska
Pomnik Jana Matejki
Barbakan
Barbakan
Brama Floriańska
Jedna z wielu literackich ławek na Plantach, o których już kiedyś pisałam.
Brama Floriańska raz jeszcze.
I znowu Baszta Pasamoników

piątek, 27 listopada 2015

Wiersz dla dzieci: Godzina

Godzina


Która jest godzina?
baśniowa wybiła.
Krasnoludki właśnie
bają złote baśnie.


A teraz jest która?
ciemna, szarobura.
To jest ta godzina,
gdy spłakana mina.


A gdy nocna pora?
srebrnoksiężycowa.
Wtedy słodko śpisz,
o słoneczku śnisz.





sobota, 21 listopada 2015

Rynek w Poznaniu: Ratusz, domki budnicze, fontanny

Zwiedzałam Poznań podczas wakacji i najważniejszym punktem zwiedzania był dla mnie poznański rynek z pięknym renesansowym ratuszem.
Poznański Stary Rynek jest kwadratowym placem, o boku nieco ponad 140 metrów. Jest trzecim rynkiem co do wielkości w Polsce i jednym z największych w Europie. Uznawany za jeden z najpiękniejszych w kraju.
Najpiękniejszy budynek na Rynku poznańskim to renesansowy ratusz.
Pochodzi z przełomu XIII i XIV wieku i z tego czasu pochodzą m.in. gotyckie piwnice. Szkoda, że w czasie wakacji, kiedy tam byłam, akurat był remont głównej fasady.
Najbardziej charakterystycznym elementem poznańskiego ratusza jest loggia. Oparta o wzory zaczerpnięte ze słynnego traktatu architektonicznego Sebastiana Serlia, jest jedną z pierwszych nowożytnych fasad w Polsce. Również tak popularna później attyka jest - jak na tamte czasy -rozwiązaniem pionierskim. Od strony wschodniej swoją formą attyka nawiązuje do muru obronnego z trzema wieżami, który występuje w herbach wielu miast (w tym także Poznania) i symbolizuje ich niezależność. Poniżej herb Poznania z attyką.

 Z wieży ratuszowej codziennie odgrywany jest hejnał Poznania.
Bardzo ciekawe, zarówno ze względów ideowych, jak i estetycznych, są przedstawienia malarskie. W partii attyki są to, zgodnie z przekazami z XVI wieku, władcy z dynastii Jagiellonów: Jadwiga, Władysław Jagiełło, Władysław Warneńczyk, Kazimierz Jagiellończyk, Jan Olbracht, Aleksander, Zygmunt Stary i Zygmunt August.
Poznańskie koziołki to jedna z największych atrakcji w Poznaniu. Szczególnie dla dzieci, ale nie tylko, bo właściwie każdy turysta pragnie je zobaczyć. Oglądałam je dawno temu, więc z przyjemnością postanowiłam sobie je przypomnieć. Koziołki bodą się raz dziennie o godzinie 12.
W czasie wakacji, kiedy tam byłam, czekał na to wydarzenie tłum ludzi. Wszyscy czekali z niecierpliwością i zaciekawieniem.
Czy warto było? Moim zdaniem trochę przereklamowane. Uważam, że mało znany zegar  z ruchomymi figurkami w Collegium Maius w Krakowie jest dużo ciekawszy. Uważam, że koziołki można zobaczyć, ale jeden raz wystarczy.
Bardzo mi się spodobały domki budnicze pochodzące z pierwszej połowy XVI wieku. Są to wąskie i niskie kamieniczki, znajdujące się blisko ratusza. Są niewielkie, bo należały do nieco biedniejszych kupców. W ich wczesnorenesansowych podcieniach handlowano niegdyś rybami, świecami, pochodniami i solą, śledziami. Stąd ich dawna nazwa – budy śledziowe. Obecna nazwa bierze się stąd, że w kamienicy nr 17 znajdowała się siedziba Bractwa Budników.
Przyjemnie popatrzeć na te nieduże, kolorowe i wesołe kamieniczki.
Na wszystkich rogach rynku znajdują się pochodzące z czasów średniowiecza studzienki, które zdobiono rzeźbami. Do dziś w historycznej formie zachowała się tylko fontanna Prozerpiny. Zdobiąca ją kompozycja przedstawia scenę jej porwania przez Plutona.
Pozostałe trzy fontanny zostały przywrócone w ramach rekonstrukcji trwającej w latach 2002-2005. Powstały one na miejscu starych studzienek, stojących od 1615 roku. Nie zachowały się jednak żadne źródła ikonograficzne, które przybliżałyby ich wygląd.

Fontanna Neptuna odsłonięta w 2004 roku.
Fontanna Apolla odsłonięta w 2002 roku.
Fontanna Prozerpiny z XVIII wieku.
Fontanna Marsa odsłonięta w 2005 roku.
A teraz krótki przegląd poznańskich kamienic. Kawiarniane parasole czasem uniemożliwiają sfotografowanie ich w całości.
Figura św. Nepomucena, znajdująca się na rynku, pochodzi z 1724 roku.
I oczywiście poznańskie koziołki to stały motyw, który występuje w różnych miejscach i w różnych formach na terenie Rynku i miasta. Na Rynku można sobie było z nimi zrobić zdjęcie, z czego spora ilość osób chętnie korzystała.